poniedziałek, 23 września 2019 r.

List Ojca Świętego Jana Pawła II na Jubileusz 400-lecia PWSD

Drogi Księże Arcybiskupie!

Kościół w Gnieźnie świętuje w tym roku Jubileusz 400-lecia istnienia Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Z tej okazji na ręce Księdza Arcybiskupa przesyłam całej seminaryjnej Wspólnocie wyrazy serdecznej więzi. W duchu uczestniczę w jubileuszowych uroczystościach, dziękując Bogu za dzieło kształtowania kapłańskich umysłów i serc, jakie od czterech wieków dokonuje się w tym Seminarium.

Wpisuje się ono w tradycję najstarszych polskich seminariów duchownych. Powstało, jako jedno z pierwszych na ziemiach polskich, obok seminariów w Braniewie, Włocławku i Krakowie. Arcybiskup Stanisław Karnkowski, powołał je do życia wypełniając postanowienia Soboru Trydenckiego, zawarte w kanonie Cum adolescentium aetas. Ten akt miał wielkie znaczenie historyczne. Od samych początków dzieło podjęte przez Arcybiskupa Karnkowskiego wpisuje się na stałe w dzieje prastarej, prymasowskiej Archidiecezji i promieniuje swą autentyczną żywotnością, za pośrednictwem kolejnych pokoleń kapłanów ukształtowanych w murach gnieźnieńskiego Seminarium.

Jest ono niejako jednym z widocznych owoców duchowej tradycji, jaka w tym mieście w sposób szczególny wiąże się z postacią i dziełem św. Wojciecha. To tu właśnie, pod patronatem świętego Biskupa Pragi, przez wieki Duch Święty w nowy i specyficzny sposób upodabnia młodych ludzi "do Jezusa Chrystusa Głowy i Pasterza, kształtuje ich i ożywia swoją pasterską miłością i wyznacza im w Kościele miejsce wiarygodnych sług, którzy głoszą Ewangelię wszelkiemu stworzeniu oraz zabiegają o to, aby wszyscy ochrzczeni osiągnęli pełnię życia chrześcijańskiego" (Pastorem dobo vobis, 15). Tak oto zdaje się potwierdzać to, co mówiłem kiedyś w Gnieźnie: "wojciechowy zasiew krwi przynosi wciąż nowe duchowe owoce". Pokolenia kapłanów, jakie wychodzą z tego seminarium, przedłużają jego dzieło, ewangelizując i umacniając wiarę tych, do których są posyłani.

Na przestrzeni czterech wieków różnie kształtowały się dzieje gnieźnieńskiego Seminarium. Dzieliło ono losy nie tylko piastowskiego Gniezna, ale także naszej Ojczyzny. Musiało ono stawić czoło wyzwaniom, jakie szczególnie w ubiegłym stuleciu stawały przed Kościołem w Gnieźnie i w Polsce. Z tych prób wyszło zwycięsko, rodząc dla Kościoła świętych i męczenników na miarę byłego rektora, późniejszego biskupa pomocniczego Gniezna, błogosławionego Michała Kozala oraz księży Jana Nepomucena Chrzana, Franciszka Dachtera, Władysława Demskiego, Stanisława Kubskiego, Władysława Mączkowskiego, Mariana Skrzypczaka, Aleksandra Sobaszka i Antoniego Świadka - wychowanków gnieźnieńskiego seminarium, którzy podczas okupacji oddali życie dla miłości Boga i braci. Wierzę, że są to tylko nieliczni przedstawiciele tych świętych kapłanów, którzy wychodząc z Seminarium gnieźnieńskiego pełni Ducha Świętego i miłości do Boga i do ludzi, szli przez wieki i nieśli Ewangelię kolejnym pokoleniom. Wierzę też, że i współcześnie dokonuje się to dzieło kształtowania świętych i gorliwych kapłanów. Jednym ze znaków, które potwierdzają tę wiarę, są ci, którzy podejmują misyjny trud św. Wojciecha i niosą otrzymane dziedzictwo wiary na cały świat, od Astany w Kazachstanie aż po misyjne kraje Afryki i Ameryki Południowej.

Jeżeli tak jest, to pozwala nam to z ufnością patrzeć w przyszłość. Kościół ze szczególną troską spogląda dziś na kształtowanie przyszłych kapłanów. Jest bowiem świadom, że każdego dnia musi na nowo podejmować "wymagające i pociągające wezwanie Jezusa: "Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na żniwo swoje" (Mt 9, 38). Okazując posłuszeństwo temu nakazowi Chrystusa, Kościół składa przede wszystkim pokorne wyznanie wiary: modląc się o powołania i rozumiejąc, że są one niezbędne dla jego życia i misji" (PDV 38). W istocie przyszłość Kościoła zależy od jakości formacji kapłanów. A cztery wieki dobrej tradycji zobowiązują do jej podtrzymywania i ubogacania. Niech zatem jubileuszowy rok odnowi w całej seminaryjnej Wspólnocie ducha posłuszeństwa samemu Chrystusowi Panu, aby codzienne życie przyszłych kapłanów stawało się coraz bardziej "postępowaniem za Chrystusem na wzór Apostołów; przyzwoleniem, by On sam wprowadzał w służbę Ojcu i ludziom pod przewodnictwem Ducha Świętego" (PDV 42). Niech z nieustannej kontemplacji oblicza Chrystusa Kapłana i Żertwy rodzi się w sercach wszystkich duszpaterska mądrość i gorące pragnienie osobistej świętości, która jest fundamentem autentycznego świadectwa.

Wspólnocie wychowawczej gnieźnieńskiego Seminarium - Moderatorom, Ojcom duchownym i Profesorom - życzę, aby moc i światło Ducha Świętego towarzyszyły im w dziele kształtowania umysłów i serc przyszłych kapłanów. Niech we wszelkich dobrych poczynaniach wspiera ich łaska Chrystusa, aby jasno rozeznawali wyzwania na miarę trzeciego tysiąclecia i wychodzili im naprzeciw.

Słowa ojcowskiej troski kieruję też do samych alumnów. Chcę, aby wiedzieli, że są mi szczególnie bliscy i obecni w moich codziennych modlitwach. Proszę Boga, aby zachował w nich tego Ducha, który wzbudził w nich świadomość wezwania i wielkoduszną odpowiedź: "Oto jestem!". Niech ten Duch umacnia w Was, drodzy młodzi Bracia, niezłomną wiarę, budzi niezachwianą nadzieję i rozpala ofiarną miłość. Wzrastajcie w mądrości i w łasce u Boga i u ludzi. Jeśli będziecie blisko Chrystusa, nie musicie lękać się przyszłości. Ona należy do Chrystusa. Raz jeszcze wędruję myślą do prymasowskiej stolicy w Gnieźnie, obejmuję sercem całą Archidiecezję, a w szczególny sposób zawierzam opiece świętego Wojciecha Prymasowskie Wyższe Seminarium Duchowne. Wszystkim z serca udzielam Apostolskiego Błogosławieństwa.

Jan Paweł II
Watykan, Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, 2002 r.

Polecamy