poniedziałek, 16 września 2019 r.

Zakończenie XXI Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej

"Szukam, o Panie, Twojego oblicza" - te słowa, zaczerpnięte z Psalmu 27, stanowiły myśl towarzyszącą obchodom tegorocznego Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej, którego oficjalna inauguracja odbyła się 9 listopada w bydgoskiej Konkatedrze. Honorowy patronat nad tym cyklicznym przedsięwzięciem objął miedzy innymi: metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński. Głównym inicjatorem, który od lat podejmuje niełatwy trud organizacji tego chrześcijańskiego święta, jest ks. prałat Romuald Biniak.

W wigilię uroczystej inauguracji, 8 listopada, w Collegium Salesianum - otwarto wystawę prac malarskich Stanisława Stasiulewicza zatytułowaną "Obrazy biblijne 1984-91".

XXI Tydzień Kultury Chrześcijańskiej oficjalnie rozpoczął się w sobotę, 9 listopada, uroczystą Mszą Świętą w bydgoskiej Konkatedrze. W wygłoszonej homilii bp Bogdan Wojtuś wrócił pamięcią do tych pierwszych Tygodni, które - mimo jawnej niechęci władz komunistycznych - skupiały w kościołach rzesze ludzi nauki, kultury i sztuki, przeciwnych duchowemu i intelektualnemu zniewoleniu. "Pamiętamy czasy stanu wojennego - właśnie wtedy inteligencja jak nigdy dotąd wypełniała kościoły, głosiła konferencje, wystawiała obrazy, wydawała nowe utwory. Dzisiaj jej nie ma... Odeszła... Jest chyba naszą słabością to, że imponują nam stanowiska, posady, kariera polityczna. Dlatego ci, którzy mieli dużo dobrej woli, właściwie się zatracili - gdzie oni są?" - takie słowa padały z ołtarza w stronę zgromadzonych wiernych. Biskup Wojtuś wielokrotnie podkreślał, że współcześni artyści i naukowcy marnują wielki dar - żyją dla materialnych korzyści, zamiast naśladować Chrystusa i dawać siebie innym. Szczególnie bogatą oprawę miały msze poniedziałkowe, 11 listopada, odprawiane w intencji Ojczyzny. Główne uroczystości skupiły się przed ołtarzem Matki Boskiej Pięknej Miłości - której wizerunek króluje w bydgoskiej Farze.

W czwartek, 14 listopada, organizatorzy pochylili się nad bardzo ważnym problemem, nękającym nie tylko pojedyncze osoby, ale całe społeczności i narody. Tematem seminarium "W trosce o nową kulturę życia i pracy", które odbyło się w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim, był problem bezrobocia i znalezienia konkretnych możliwości jego przezwyciężenia. Ten punkt programu był wysiłkiem podjętym w duchu nauki Ojca Świętego, który podczas ostatniej sierpniowej pielgrzymki przestrzegał przed odebraniem człowiekowi jego podmiotowości: "Ludziom kierującym się duchem nauki społecznej Kościoła nie może być obojętny los tych, którzy pozostają bez pracy, żyją w coraz większym ubóstwie, bez perspektyw poprawy...". Gościem specjalnym seminarium była Irena Kruczek, wicedyrektor krakowskiej fundacji "U Siemachy", która przybliżyła uczestnikom sposoby rozwiązywania niektórych problemów przy współpracy ze strukturami miasta.

Bp Bogdan Wojtuś uczestniczył także w wieczornym spotkaniu modlitewnym z udziałem przedstawicieli wspólnoty niemieckiej - "Ku zbliżeniu narodów", które odbyło się w Sanktuarium Nowych Męczenników. Polsko-niemiecki dialog toczył się w obliczu niecodziennej wystawy "Hommage a Edith Stein". W piątek 15 listopada salę sesyjną bydgoskiego Ratusza wypełnili uczestnicy spotkania naukowego zatytułowanego "Młodzi wobec dramatu własnej tożsamości". To wydarzenie pokazało, jak kultura zmienia swoje oblicze, kiedy patrzy się na nią przez pryzmat chrześcijaństwa i jak wiara może wpływać na charakter współczesnego stylu życia. Prowadzący sesję - ks. prof. Antoni Siemianowski zauważył, że: "Dzisiejsza kultura proponuje młodzieży bardzo dużo różnych wartości. Co więcej - jak pisał jeden ze znanych czeskich filozofów - coraz częściej spotyka się "zaprzeczających sobie proroków". W takich warunkach młody człowiek, który znajduje się w szczególnej fazie rozwoju i który musi opowiedzieć się za pewnymi prawdami, jest zdezorientowany. Stabilne fundamenty i stałe punkty odniesienia dają młodym zasady wiary katolickiej. W sytuacjach, kiedy są oni bombardowani hasłami konsumpcyjnymi, reklamą łatwego i wygodnego życia, religia stanowi sferę wyciszenia, refleksji i zdystansowania. Nie można jednak mylnie sądzić, że wiara uwalnia od ciężaru rzeczywistości - wprost przeciwnie - ona przymusza człowieka do pewnych zdecydowanych kroków.

Sobotni wieczór XXI Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej upłynął pod znakiem wielkiej sztuki. Tym razem uroczyste obchody przeniosły się do gmachu Opery Nova. Na bydgoskiej scenie wystawiono arcydzieło Georga Friedricha Händla - "Mesjasz". Monumentalne barokowe oratorium oparte jest na tekstach biblijnych w wyborze Charlesa Jennensa, które przedstawiają zapowiedzi mesjańskie z Księgi Proroka Izajasza, Księgi Malachiasza, Psalmów i ich dopełnienie z czterech Ewangelii, Listów Apostolskich i Apokalipsy. Bydgoska opera jest jedyną w kraju, która wystawia "Mesjasza" w wersji teatralnej - w kostiumach, z ruchem scenicznym.

Msza Święta na zakończenie obchodów XXI Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej odbyła się w niedzielę, 17 listopada, w kościele p.w. Matki Bożej Królowej Męczenników w Fordonie. Homilię wygłosił abp Henryk Muszyński, który w nawiązaniu do przypowieści o talentach, podkreślił konieczność rozwijania tych darów, którymi obdarzył nas Stwórca. Kultura jest tą szczególną sferą, w której można przekładać to, co niematerialne na język muzyki czy malarstwa.

Obecny na uroczystości ks. prałat Romuald Biniak - jeden z organizatorów XXI Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej - przyznał, że to wyjątkowe przedsięwzięcie spotkało się z bardzo szerokim zainteresowaniem ze strony bydgoszczan. W 69 spotkaniach wzięło udział kilka tysięcy osób, które były zaskoczone różnorodnością oferowanych propozycji. "Nie chcę być niepoprawnym optymistą, ale zaczynam widzieć pewne odrodzenie środowisk związanych z ideą chrześcijaństwa. W roku, kiedy Kościół nakłania do kontemplacji Bożego oblicza, takie spotkania są wielkim darem - darem wskazania, w jaki sposób szukać oblicza Chrystusa w młodzieży, bezrobotnych, wolontariuszach, a także muzyce czy sztuce. Dzięki Bogu - dobrze, że ten tydzień jest, a Bydgoszcz pokazuje innym miastom, w jakim kierunku powinny zmierzać."

Autor: Marcin Jarzembowski - Radio Plus Bydgoszcz

Polecamy