środa, 26 lutego 2020 r.

Wystawa - Edyta Stein

Bydgoszcz: Kolejny przystanek niecodziennej wystawy "Hommage a Edith Stein", poświęconej siostrze Benedykcie od Krzyża.

W bydgoskim kościele p.w. Świętych Polskich Braci Męczenników przez najbliższe dwa tygodnie będzie czynna wystawa, której celem jest uczczenie pamięci Edyty Stein, jednej z najwybitniejszych kobiet XX wieku. Twórcy, którzy podjęli to wyzwanie, mieli pełną swobodę wypowiedzi artystycznej, mogli też wybrać dowolny wątek tematyczny, luźno związany z postacią, życiem, dziełem czy przesłaniem tej wielkiej konwertytki. Pierwszym miastem, które zaprezentowało "Hommage a Edith Stein" był Wrocław. Od tego czasu, czyli grudnia 1998 roku, wystawa odwiedziła 15 miast, m.in. Kraków, Lublin, Łódź, Tarnowskie Góry, Częstochowę, Zakopane, Poznań i Krzyżową. To ostatnie miejsce najwymowniej podkreślało, że wspomnienie świętej jest także furtką do podjęcia polsko-niemieckiego dialogu. Wystawa docelowo przekroczy granicę niemiecką - być może będzie pokazywana we Fryburgu, Kolonii czy Getyndze - miastach, w których Edyta Stein żyła, pracowała i składała świadectwo.

Jak twórcy, uczestniczący w tym sakralno-artystycznym przedsięwzięciu postrzegają nową współpatronkę Europy? Mówiąc najogólniej - unikają dosłowności plastycznej, opierają się na metaforze, kontemplacji. Na wystawie znalazły się prace takich twórców, jak Teresa Stankiewicz, Marian Gromada, Jerzy Fober, Krystyna Filipowska, Werner Lubos czy Dariusz Słota. "Hommage a Edith Stein" to trwały wkład do kultury chrześcijańskiej w Polsce. Paweł VI wyraził kiedyś myśl, że bardziej niż nauczycieli potrzeba nam świadków. Edyta Stein sprostała zarówno roli nauczyciela, jak i świadka. Urodziła się 12 października 1891 roku we Wrocławiu w rodzinie żydowskiej. Na uniwersytecie w Getyndze studiowała filozofię pod kierunkiem niemieckiego fenomenologa Edmunda Husserla. Podczas studiów przyjaźniła się m.in. z Romanem Ingardenem, Hansem Lippsem czy Piotrem Wustem. We wczesnej młodości odeszła od judaizmu i do 30 roku życia mówiła o sobie, że jest ateistką. Dzięki kontaktom z Maxem Schelerem i Adolfem Reinachem poznała religię katolicką. Czytała Nowy Testament, dzieła Kierkegaarda i ćwiczenia duchowne św. Ignacego Loyoli. W 1921 roku, goszcząc u swej przyjaciółki Hedwig Conrad-Martius, która razem z mężem przeszła na chrześcijaństwo w Kościele ewangelickim, przeczytała Życie św. Teresy z Avili. Lektura ta zakończyła jej długie poszukiwanie wiary. 1 stycznia 1922 roku przyjęła w Kościele katolickim chrzest, na którym otrzymała imię Teresa. Nigdy nie wyrzekła się swego pochodzenia, a wiara wręcz pogłębiła jej więzi z narodem żydowskim. Po 12 latach, mimo sprzeciwu rodziny, wstąpiła do karmelu w Kolonii. W dniu obłóczyn, 15 kwietnia 1934 roku, przyjęła imię Teresa Benedykta od Krzyża. W tym czasie w hitlerowskich Niemczech wzmagały się prześladowania Żydów. Edycie nie udało się ujść przed represjami - została aresztowana przez gestapo 2 sierpnia 1942 roku, wywieziona do holenderskiego obozu przejściowego w Westerbork, a następnie deportowana do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu-Brzezince. Prawdopodobnie kilka dni później siostra Teresa zginęła w komorze gazowej. Papież Jan Paweł II beatyfikował Edytę Stein podczas Mszy św. na stadionie w Kolonii 1 maja 1987 roku, nazywając ją "darem, wezwaniem i obietnicą dla naszych czasów".

Autor: mj

Polecamy