poniedziałek, 25 maja 2020 r.

Drogowskazy Młodych ... w "Szkole Rodziców"

Drogowskazy Młodych ... w "Szkole Rodziców" - to tytuł kolejnej audycji Joanny Taczkowskiej w Radio Plus Bydgoszcz, której gościem 6 kwietnia był o. Jan Góra, dominikanin z Poznania, organizator m.in. corocznych spotkań młodzieży w Lednicy.

"Audycja adresowana jest do narzeczonych, rodziców, żon, mężów, osób samotnych, dziadków i dzieci, którzy chcą tworzyć wielopokoleniowe, wspierające się i kochające rodziny" - wylicza Joanna Taczkowska ze Społecznego Komitetu Budowy Szkoły-Pomnika im. Jana Pawła II.

Mówiąc o ogromnym znaczeniu rodziców w przekazywaniu wiary i wartości chrześcijańskich o. Jan zaznaczył, że dzisiaj - w dobie kryzysu rodziny - największy wpływ mają koledzy i koleżanki. "Tak się porobiło, że ostatnim, który będzie wysłuchany jest ojciec. Jest to pokolenie bez ojca. Dzisiejsza demokracja zna tylko równość koleżeńską. To wielka strata."

Mimo to w młodzieży tkwi głód autorytetu i dlatego tak chętnie lgnie ona do Papieża. Współczesnym autorytetem powinien być ojciec, który daje nie tylko życie fizyczne, ale i duchowe. "Ma autorytet i jednocześnie odpowiedzialność. Zapewnia wolność, ale i ma władzę. Jest sprawiedliwy, ale i miłosierny - wylicza o. Góra, wskazując sześć wskaźników ojcowskiego autorytetu, którego wszyscy bardzo potrzebujemy - Zauważmy, że koledzy mogą być sprawiedliwi, ale nie będą już miłosierni."

Wielu młodym właśnie o. Jan Góra zastępuje ojca. "To fenomen, że nie mając dzieci, mam dzieci i to często dłużej, niż ci, którzy rzeczywiście je mają. Nie będąc ojcem, jestem ojcem. Jako ojciec mogę i muszę wymagać, ale nie wolno tego czynić tym, którzy mi pomagają. Oczekuję pewnych postaw od wszystkich, którzy mówią do mnie "ojcze", ale kolega nie może ich oczekiwać." Dodaje przy tym, że relacje na linii rodzic-dziecko nie powinny być nigdy układem partnerskim. Rodzice i dziecko są głodni wzajemnej miłości i chcą o niej wiedzieć. "Kochany człowiek jest spokojny, pewny siebie, spełnia się i jest na dobrej drodze rozwoju."

Dominikanin zdradził sekret (oczywisty, a przez wielu ludzi bagatelizowany!) jego kontaktów z młodzieżą: "Mam dla nich czas! Mam czas, aby przekazać im swoje zdanie, ale i czas aby ich wysłuchać". Zaznaczył, że czas jest najcenniejszym darem Bożym. "Dać czas komuś, to dać mu najwięcej. Jeśli uświadomimy sobie, że mamy dla siebie nawzajem czas, to możemy wyrazić miłość i przyjaźń. I to jest najważniejsze."

W audycji zwrócono uwagę na problem odchodzenia od Boga. Ojciec Jan zauważył, że "ludzie, których pochłania życie, którzy są u szczytu działalności zawodowej rzadziej przystępują do komunii św. i mniej mają czasu dla Boga łudząc się że "te" sprawy nadgonią na emeryturze."

Kryzysy wiary nie omijają małżeństw. Zdarza się, że jeden z małżonków odchodzi od Kościoła ... "Nie można wtedy działać gwałtownie - upokarzać, ani poniżać. Trzeba starać się utrzymywać jedność wiary, która pomoże cementować małżeństwo." O. Jan zaznacza, że to Eucharystia ma łączyć ludzi, a nie wspólny stół czy jedno łoże ... Małżeństwo to droga do świętości realizowana poprzez wzajemne wychowywanie się małżonków i uczenie się siebie. Dodał, że we wzajemnych relacjach najważniejszy jest współmałżonek, a dopiero po nim dzieci, a nie odwrotnie. Co więcej, ważne, abyśmy wracając do domu czuli, że idziemy do raju, a nie szukali pretekstu, aby zeń wyjść. "Tego życzę wszystkim małżeństwom".

Na zakończenie zaprosił na czerwcowe spotkanie w Lednicy, któremu towarzyszyć będzie nabożeństwo talentów i przypowieść o pannach mądrych i głupich. "Lednica jest miejscem i czasem, kiedy próbujemy nakarmić duszę ludzką wielką treścią i wielkim Sensem."

Autor: Adam Jaworski - "Przewodnik Katolicki" Bydgoszcz

Polecamy