czwartek, 19 września 2019 r.

Niemcy przepraszają Polaków za krzywdy

Za krzywdy wyrządzone Polakom przez Niemców w XIX i XX wieku przeprosił bp Josef Homeyer. Ordynariusz niemieckiej diecezji Hildesheim przybył do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie w pokutnej pielgrzymce wraz z 40 księżmi.

Podczas Mszy św. w katedrze gnieźnieńskiej bp Homeyer przypomniał, że rozbiory Polski, do których przyczyniło się państwo pruskie, na 120 lat "zniszczyły państwowość polską i głęboko upokorzyły naród polski". - W XIX wieku nieszczęśliwa polityka Bismarcka, która próbowała zgermanizować Polskę, zraniła polski naród bardzo głęboko. I to, co w XX wieku w imię narodu niemieckiego w Polsce i Polakom zostało niesprawiedliwie uczynione, jest w swoich rozmiarach i w strasznym barbarzyństwie nie do pojęcia - powiedział biskup.

- Jesteśmy przygnieceni straszliwymi zbrodniami i głęboko zadanymi ranami, które Niemcy, mimo wszystko nasz ukochany kraj, uczyniły w ostatnich dwóch stuleciach wam, narodowi polskiemu i waszej ukochanej ojczyźnie. Dlatego czujemy się zmuszeni, tutaj, przy grobie św. Wojciecha, zwrócić się do was z prośbą: proszę, przebaczcie nam! - oświadczył niemiecki hierarcha.

Działaniem Ducha Świętego nazwał on fakt, że 18 listopada 1965 r. "polski Episkopat pod przewodnictwem niezapomnianego prymasa Wyszyńskiego wyciągnął ręce do niemieckich biskupów" ze słowami: "przebaczamy i prosimy o przebaczenie". - Z wdzięcznością i ze wzruszeniem przyjęli niemieccy biskupi wyciągnięte ręce, przebaczyli i również ze swej strony poprosili o przebaczenia - powiedział biskup. Wyraził przekonanie, że "to podarowane przez Boga pojednanie" z 1965 r. "nie może pozostać bezskuteczne i zobowiązuje nas wszystkich".

Podkreślił zarazem, że "Duch Święty prowadzi na nowo nasze narody do jedności, aby odnowić Europę". Ubolewając, że rządzący Europą są chorobliwie skłóceni, bezradni i bezsilni wobec epokowych wymagań, wyraził przekonanie, że Bóg wzywa, abyśmy postąpili zgodnie z zaleceniem św. Benedykta, patrona Europy: "Ora et labora" (Módl się i pracuj), aby zgodnie z duchem Ewangelii tworzyć żyjącą w pokoju i sprawiedliwości Europę jako jedną rodzinę ludzką.

W homilii metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński stwierdził, że Europa potrzebuje Ewangelii jako źródła nadziei i podstawowej karty prawdziwej wolności. Przypomniał, że św. Wojciech - biskup, misjonarz i męczennik - jest symbolem jedności europejskiej: urodził się w Libicach (Czechy), kształcił w Magdeburgu, w Rzymie - jako mnich benedyktyński przygotowywał się duchowo do swojej przyszłej misji, wyświęcony w Weronie na biskupa Pragi przez biskupa Willigisa z niemieckiej Moguncji, przyjaźnił się z przyszłym cesarzem Ottonem III i Gilbertem z Aurillac, późniejszym papieżem Sylwestrem II, został zamordowany jako misjonarz pogańskich Prus.

Uważany jest za budowniczego mostów i inicjatora integracji zachodniosłowiańskich i węgierskich warstw rządzących z zachodnią duchowością i kulturą, a także za patrona ewangelizacji.

Metropolita gnieźnieński przypomniał, że w czasach św. Wojciecha, pod koniec X wieku, Europa przeżywała przełom końca czasów Karola Wielkiego i początku panowania Ottona III. Ten młody cesarz "poszukiwał duchowych fundamentów jedności swego cesarstwa, które chciał powiększyć o plemiona słowiańskie". - To historyczne rozszerzenie Europy oznaczało wówczas również chrystianizację plemion pogańskich - powiedział abp Muszyński.

Dodał, że dziś, w tysiąc lat po śmierci św. Wojciecha, znajdujemy się poniekąd w tym samym punkcie wyjścia. - Poszerzona za Łabę Europa, po upadku muru berlińskiego poszukuje trwałego fundamentu duchowego, więc raz jeszcze spoglądamy na świętego pierwszej ewangelizacji naszych krajów pytając, czego możemy się od niego nauczyć - mówił kaznodzieja.

Przypominając "odważnych świadków wiary chrześcijańskiej w naszym stuleciu", wśród nich polskich i niemieckich świętych: Maksymiliana Kolbego, Edytę Stein, a także Ruperta Mayera, bp. Michała Kozala i Bernharda Lichtenberga, abp Muszyński zwrócił uwagę, że "w obecnej sytuacji daleko posuniętej dechrystianizacji i laicyzacji, gdy wielu pragnie budować nową, rozszerzoną Europę bez Boga, a nawet wbrew Ewangelii, podstawą naszej wspólnej służby dla Europy jest przekonanie o nienaruszalnej i niezniszczalnej godności osoby ludzkiej jako Ťwizerunku Bogať".

- Stąd wynikają fundamentalne prawa człowieka, które są z nim nierozłączne - podkreślił hierarcha. Dodał, że jest to wyzwaniem dla wszystkich, którzy poczuwają się do chrześcijańskiego dziedzictwa Europy. Nowa ewangelizacja wymaga m.in. nawrócenia, odnowy własnego życia i pojednania z Bogiem i innymi ludźmi. Temu ma służyć wspólna pokutna pielgrzymka kapłanów polskich i niemieckich do grobu św. Wojciecha.

Abp Muszyński nawiązał też do opublikowanego niedawno oświadczenia Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (ComECE), której przewodniczy bp Homeyer. W dokumencie zatytułowanym "Nadzieja, zaufanie i solidarność" biskupi COMECE z zadowoleniem powitali proces poszerzenia Unii Europejskiej o 10 nowych krajów członkowskich. Wyrazili nadzieję, że przystąpienie tych nowych krajów będzie "okazją do odnowy UE i jej początkowej misji, jaką było rozwijania wolności, sprawiedliwości, pokoju i dobrobytu dla wszystkich jej członków i poza granicami UE".

"Przedsięwzięcie, jakim jest integracja europejska, zrodziło się z nadziei na pojednanie, z nadziei, że Europa już nigdy nie będzie doznawała zniszczeń spowodowanych wojnami i konfliktami" - głosi cytowane przez metropolitę gnieźnieńskiego oświadczenie ComECE.

Niemieccy księża przybyli do Gniezna w pielgrzymce pojednania. Na jej czele stał biskup Hildesheim - Josef Homeyer, przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej, zaś wśród jej uczestników byli dwaj jego biskupi pomocniczy: Hans-Georg Koitz i Nikolaus Schwerdtfeger.

Bp Homeyer powiedział KAI, że polsko niemieckie relacje "nie zawsze były przyjazne", zaś pielgrzymka do Gniezna ma podkreślić "to, co dobre i serdeczne". Przypomniał, że wymiana listów, z okazji milenium chrztu Polski, pomiędzy biskupami z Niemiec i Polski doprowadziła do pojednania, które teraz trzeba pogłębić i "przełożyć na kontakty międzydiecezjalne i parafialne". Jego zdaniem pojednanie nie oznacza tylko odwrotu od wrogości, chodzi po prostu o braterski charakter jedności. - Chodzi nam o to, abyśmy przez pojednanie doprowadzali do jedności w Europie - dodał biskup.

Goście z Niemiec zwiedzili katedrę i muzeum archidiecezjalne w Gnieźnie. Następnie w "drodze pojednania" duchowni przeszli do trzech gnieźnieńskich kościołów: św. Michała, ojców franciszkanów i św. Jana.

Organizatorem pielgrzymki był ks. prałat Stanisław Budyń, rektor Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech. Było to pierwsze w historii spotkanie rad kapłańskich z Niemiec i z Polski.

Autor: KAI (pb, ts, ml //per)

Polecamy