piątek, 21 czerwca 2019 r.

Kawa nad bazyliką...

Wokół kopuły bydgoskiej bazyliki zostanie prawdopodobnie zbudowany specjalny taras widokowy. Umieszczony na wysokości 21 metrów pozwoliłby on na oglądanie panoramy Grodu nad Brda. To miejsce może przyciągnąć turystów - tym bardziej, że zaplanowano tam otwarcie kawiarenki. Spacer w chmurach? Czemu nie! Potrzeba jednak miliona złotych, by spełnić marzenia - marzenia o Bydgoszczy, która mogłaby zachwycać piękną architekturą.

Bydgoska bazylika jest jedną z najbardziej reprezentatywnych budowli w mieście. Efektem zakończonego przed kilkoma laty remontu jest nowa elewacja, chodniki, zieleńce i nocne oświetlenie. Zagospodarowano też przyległe do świątyni tereny. Dotychczasowe inwestycje zamknęły się w kwocie 5 milionów złotych. Proboszcz bazyliki ks. Augustyn Konsek CM przyznaje, że gdyby znaleźli się inwestorzy, można by przeprowadzić remont kopuły i stworzyć taras widokowy z kawiarenką lub sklepik z pamiątkami.

Do tej pory "czaszę" świątyni ocieplono i pomalowano - w planach znajduje się jeszcze budowa metalowej balustrady, okalającej rotundę. Jej częścią byłyby figury dwunastu Apostołów i Chrystusa Pana - dzięki czemu bydgoska bazylika upodobniłaby się do swojego pierwowzoru - bazyliki św. Piotra w Rzymie. Na wysokości rotundy jest wystarczająco dużo miejsca, by zrobić taras spacerowy i widokowy. Właśnie stamtąd rozciąga się panorama na całą Bydgoszcz. Szerokość tego tarasu wynosi 6,7 metra. Na to potrzeba jednak kolejnego miliona złotych. Taras widokowy byłby ogólnie dostępny - a kawiarenka na wysokości kilkudziesięciu metrów, z rozległym widokiem na miasto, byłaby niewątpliwą atrakcją dla turystów, jak i samych mieszkańców Bydgoszczy.

Dzieje bydgoskiej bazyliki sięgają lat 20. ubiegłego wieku. Świątynia miała stać się symbolem - pomnikiem wdzięczności Opatrzności Bożej za powrót Pomorza do Macierzy, upamiętniającym także 300-lecie istnienia Zgromadzenia Księży Misjonarzy, którzy do dziś są gospodarzami bazyliki. Na wiosnę 1924 r. rozpoczęto prace przygotowawcze pod budowę kościoła i domu zgromadzenia - projekt kompleksu sakralno-mieszkaniowego sporządził architekt poznański Adam Ballenstedt. 27 września 1925 r. bp Antoni Laubitz wmurował w ścianę ołtarzową prezbiterium kamień węgielny z aktem erekcyjnym - serce bazyliki zaczęło bić. Przez kolejne 4 lata wykończono prezbiterium, portyk wejściowy, skrzydła domu zakonnego oraz fundamenty pod rotundę kościoła. Przed rozpoczęciem betonowania kopuły plac budowy odwiedził znany pisarz i artysta plastyk związany ze środowiskiem bydgoskim - Marian Turwid, który tak wspominał moment prac przy sklepieniu bazyliki: "Wchodzę - i staję zaraz w roztworze drzwi, jak wryty. Uderza mnie widok niespodziewany, a tak imponujący, że trudno nie wstrzymać kroków z podziwu. Wyobraźcie sobie arenę olbrzymiego cyrku wypełnioną po brzegi masztami. Potężne sosnowe pnie, stawiane po kilkakrotnie jeden na drugim, porywają spojrzenie i niosą je wysoko, aż ku rozdartej kopule. Wyobraźcie sobie gęsty las wielkoludów, a ujrzycie, być może, obraz, który mnie powstrzymał u progów świątyni. Ten gęsty las sosnowych masztów składających się na rusztowanie, wymowniej wyraża potęgę budowli, niż cyfry... I właśnie tu, w tym niesamowitym lesie rodzi się uczucie najwyższego podziwu dla ludzi, którzy wbrew rozlicznym przeszkodom, stawiają uparcie największy polski kościół...".

Autor: Katarzyna Mamys - Radio Plus Bydgoszcz

Polecamy