niedziela, 16 czerwca 2019 r.

Polska sama nie obroni chrześcijaństwa w Europie

Przed traktowaniem Polski jako jedynego obrońcy chrześcijaństwa w Europie przestrzegł minister ds. europejskich w rządzie włoskim, prof. Rocco Buttiglione. - Europa Zachodnia nie jest tak zepsuta, jak się czasem wydaje - podkreślił podczas obrad ruchów i organizacji katolickich pod wspólnym hasłem "Quo vadis Europo?" w Gnieźnie.

"W każdym pokoleniu jest walka dobra ze złem. W każdym pokoleniu Europa walczy o obecność wartości chrześcijańskich w Europie. Byłoby błędem, gdybyśmy myśleli, że Polska może zrobić to sama" - powiedział Buttiglione. Włoski minister zaznaczył, że "Polska może dopomóc Europie w odnalezieniu chrześcijańskiej tożsamości", ale dodał zarazem, że "Europa Zachodnia nie jest tak zepsuta, jak się czasem wydaje".

Cytując homilię wygłoszoną przez Jana Pawła II w Gnieźnie w 1979 roku, w której Papież po raz pierwszy przypomniał o wschodniej i zachodniej tradycji Starego Kontynentu, Buttiglione podkreślił, że "walka o wartości chrześcijańskie jest zadaniem wspólnym".

Jako przykład wspólnych zmagań o chrześcijaństwo w Europie mówca przywołał polskiego króla Jana III Sobieskiego, który w 1683 roku pospieszył z odsieczą pod Wiedeń, oblegany przez islamską Turcję. "Sobieski ratował nie tylko Europę, ale i Polskę. Gdyby upadł Wiedeń, upadłaby bowiem i Polska" - stwierdził Buttiglione.

Polecamy