piątek, 21 czerwca 2019 r.

"Quo vadis Europo?" - refleksje po Zjeździe

"U progu nowej Europy nie może zabraknąć wartości i świadectwa życia chrześcijańskiego. Pragniemy współtworzyć Europę trzeciego tysiąclecia. Chcemy uczestniczyć w codziennym odnawianiu jej oblicza, w kształtowaniu jej rozwoju, w decydowaniu o miejscu i roli Polski oraz wspólnej europejskiej przyszłości. Chociaż mamy świadomość, że droga do budowania prawdziwej jedności jest jeszcze daleka, w duchu naszej współodpowiedzialności za obecny i przyszły kształt Polski i Europy, pragniemy burzyć mury wrogości, budować wzajemne zaufanie, kształtować sumienia w duchu Ewangelii, podejmować dzieła solidarnej miłości społecznej, bez których nie będzie prawdziwej jedności ducha" - napisali w przesłaniu do Polaków, Europejczyków, przywódców jednoczącej się Europy oraz wszystkich ludzi dobrej woli uczestnicy, zakończonego w ubiegłą niedzielę w Gnieźnie, dwudniowego sympozjum "Quo Vadis, Europo?".

Sympozjum, które w zamyśle gospodarza, ks. abp. Henryka Muszyńskiego, miało rangę kolejnego Zjazdu Gnieźnieńskiego, zgromadziło blisko 700 przedstawicieli z niemal 300 ruchów, wspólnot, organizacji i stowarzyszeń katolickich oraz duszpasterstw środowiskowych. Zaproszono na nie zarówno euroentuzjastów jak i eurosceptyków. O duchowym kształcie przyszłej Europy oraz wkładzie chrześcijan w proces jej jednoczenia dyskutowali chrześcijańscy intelektualiści, europejscy politycy, biskupi i kapłani. Najbardziej słyszalnym głosem, był jednak głos przedstawicieli najważniejszych świeckich środowisk katolickich. Wszyscy zgodnie stwierdzili, iż proces integracji nie może dotyczyć wyłącznie obszaru ekonomiczno-politycznego, powinien on i musi zachodzić także na płaszczyźnie duchowej. Jak powiedział patronujący wydarzeniu Prymas Polski ks. kard. Józef Glemp - Kryterium ekonomiczno-polityczne odsuwa na dalszy plan sprawy ideologiczne, które jednak wracają, bowiem wiara ma swe konsekwencje w życiu społecznym. Integracja winna więc przebiegać równolegle na płaszczyźnie ekonomicznej i duchowej, przyszła Europa zaś ma oznaczać nie tylko uczciwe partnerstwo ale także solidarną przyjaźń. Musimy patrzeć w przyszłość z pokorą, bez lęków, z odwagą. Jeśli Bóg posyła ludzi do mniej wierzących, słabszych, to trzeba wypełnić Jego wolę. Idźmy z ufnością, którą wskazuje nam Bóg - powiedział Ksiądz Prymas.

Wspólnie z duchownymi z Polski nad przyszłym kształtem jednoczącego się kontynentu debatowali ks. kard. Lubomyr Huzar, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Grekokatolickiego i Arcybiskup Większy Lwowa oraz bp Josef Homeyer z Niemiec, przewodniczący Rady Episkopatów Wspólnoty Europejskiej. Obecny był również bp Tadeusz Szurman z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Wprowadzenia do dwudniowych obrad dokonali polscy członkowie Konwentu Europejskiego: prof. Danuta Hübner, prof. Edmund Wittbrodt oraz poseł Józef Oleksy. W spotkaniu uczestniczyli także wybitni mediewiści, którzy prócz przypomnienia kulturowych korzeni Europy podjęli również refleksję nad związkiem Gniezna z idę zjednoczonej Europy. Ważnym głosem obrad były także wystąpienia Michaela Weningera, doradcy przewodniczącego Komisji Europejskiej Romano Prodiego ds. dialogu ze wspólnotami wyznaniowymi, Hansa-Gerta Poetteringa, przewodniczącego frakcji Europejskiej Partii Ludowej (największego klubu w Parlamencie Europejskim w Brukseli i Strasburgu), Elmara Broka, przewodniczącego komisji spraw zagranicznych i bezpieczeństwa w Parlamencie Europejskim oraz prof. Rocco Buttiglione, ministra ds. europejskich Republiki Włoskiej, który przedstawił wizję Europy w ujęciu Jana Pawła II . Podczas swojego wykładu zauważył on, że Polacy mają wizję Europy Zachodniej, w której obecna jest aborcja, pornografia i liczą się tylko pieniądze. - To tylko część prawdy. Są też parafie, wspólnoty religijne, ludzie dla których ważne są te same wartości chrześcijańskie co w Polsce.

Kongres, jak wielokrotnie podkreślał w swych wcześniejszych wystąpieniach abp Henryk Muszyński, nie miał mieć nic wspólnego z agitacją "za" lub "przeciw" wstąpieniu Polski w struktury Unii Europejskiej. Był otwartą, pogłębioną dysputą o przyszłości Europy, Polski i aktualnych problemach związanych z procesem integracji naszego kraju z UE. Omawiano m.in. kwestie invocatio Dei, ochrony życia oraz zabezpieczenie trwałości małżeństwa i rodziny. W odniesieniu do tych ostatnich zagadnień reprezentanci, współorganizującej kongres, Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia ponownie zaapelowali do Unii Europejskiej o uchylenie rezolucji, nawołującej kraje kandydujące do uznania konkubinatów i związków homoseksualnych. Jednocześnie zwrócili się z wnioskiem do Parlamentu Europejskiego oraz do władz naszego kraju o wypracowania dwustronnego protokołu, który gwarantowałby autonomię prawodawstwa polskiego w sprawach związanych z ochroną życia i rodziny. Dr Michael Weninger, doradca przewodniczącego Komisji Europejskiej Romano Prodiego, przysłuchując się polskim działaczom pro life, powiedział że nie tylko oni walczą o obecność wartości chrześcijańskich w Unii. - Nie jesteście sami. Wasz głos jest słyszany i jest ważny. Po wejściu Polski do Unii ten chór głosów się wzmocni, a wy zyskacie nowych partnerów. Nie zabrakło także niezbyt licznych, acz zdecydowanych głosów mówiących Unii ,,nie". Zdaniem ks. abp. Henryka Muszyńskiego są one klasycznym przykładem obaw, uproszczeń i lęków wynikających z niedostatecznego utwierdzenia w tożsamości religijnej i narodowej, których nie należy lekceważyć, ale które trzeba przezwyciężyć. Metropolita Gnieźnieński podkreślił iż, każdy ma świadomość, że zniesienie granic i wejście do wspólnoty koncesyjnej - religijnie wielowyznaniowej, jest ogromnym wyzwaniem i budzi lęk. Obawy te łagodzi jednak fakt, że w Unii Europejskiej są politycy, którzy bronią dokładnie tych samych, co protestujący, wartości.

Odbywający się u grobu świętego Wojciecha IV Zjazd Gnieźnieński podjął niezwykle istotny temat ideowych fundamentów przyszłej Europy. Rozwinął problematykę wartości, na których będzie ona budowana, celów, do których będzie dążyła oraz zasad na jakich będzie działała. Ukazał obawy, szanse i wyzwania stojące przed chrześcijaństwem. Nie była to jednak wyłącznie wielowątkowa dyskusja. Było to także spotkanie Kościoła Wschodu i Zachodu, modlitwa o Europę Ducha, prośba o odrodzenie duchowe Starego Kontynentu i zapytanie o naszą tożsamość religijną i narodową. Spotkanie zaowocowało przesłaniem, które uczestnicy kierują do Polaków, Europejczyków, rządzących, chrześcijan oraz wszystkich ludzi dobrej woli, i które zawiera bardzo istotną myśl, mianowicie: jeśli jednocząca się Europa ma być dziełem stabilnym i dobrym, musi się opierać na uniwersalnych wartościach, każdy zaś kto te wartości uznaje powinien włączyć się w budowę tego wspólnego dzieła. Ideę tą odzwierciedla ostatni akapit przesłania, w którym uczestnicy zjazdu oświadczają "Gotowi podjąć duchowe dziedzictwo świętego Wojciecha, Biskupa i Męczennika - patrona niepodzielnego Kościoła Wschodu i Zachodu, pragniemy odpowiedzieć na apel papieża Jana Pawła II, który nieustannie wzywa do odpowiedzialności za przyszły kształt Europy i włączyć się czynnie w realizację budowania jej duchowego wymiaru. Jako Polacy, Europejczycy i chrześcijanie nie lękajmy się tego zadania".

Tekst: BERNADETA GOZDOWSKA

Polecamy