sobota, 7 grudnia 2019 r.

Dzięki nim II wojna światowa trwała krócej...

Na ścianie kamienicy nr 10 przy Wełnianym Rynku w Bydgoszczy, wmurowano i poświęcono tablicę, która oddaje cześć Augustynowi i Romanowi Trägerom. Wywiadowcza działalność ojca i syna przyczyniła się do zbombardowania w 1943 r. miejscowości Peenemünde na bałtyckiej wyspie Uznam, gdzie znajdowała się niemiecka wytwórnia i wyrzutnia rakiet V-1 i V-2 - broni, która miała przesądzić o losach wojny.

17 sierpnia, w rocznicę nalotu wojsk alianckich na Peenemünde, w bydgoskiej konkatedrze została odprawiona uroczysta Msza św., której przewodniczył ks. prałat Zbigniew Maruszewski. - Fara jest dumna, że miała takich bohaterów. Poświęcenie tablicy pamiątkowej świadczy o tym, że ciągle odkrywamy znaczenie tej 500-letniej świątyni w dziejach miasta. Dla wielu bydgoszczan była ona ostoją wiary, polskości i walki o niepodległość.

Po celebrze poczty sztandarowe, przedstawiciele władz miejskich oraz wojskowych przeszli na Wełniany Rynek. - Paradoksem jest to, że ludzie, którzy podczas wojny zasłużyli na największe laury, byli skazani na milczenie - powiedział w trakcie uroczystości zastępca prezydenta Bydgoszczy, Maciej Obremski. Podczas poświęcenia tablicy dziekan Pomorskiego Okręgu Wojskowego, ks. prałat płk Józef Kubalewski, zaznaczył, że takie pamiątki przeszłości powinny nas pobudzać do ciągłych wysiłków, zmierzających do budowania pokoju we współczesnym świecie.

Spiżowe tablice pozwalają ocalić pamięć wielkich czynów. Wystarczająco długo historia PRL-u pomijała wkład Trägerów w opóźnienie badań nad pociskami rakietowymi V-1 i V-2. Dopiero na początku lat 70. odsłonięto kulisy jednego z największych sukcesów polskiego wywiadu.

Augustyn Sęk-Träger pochodził z rodziny mieszanej - ojciec był Austriakiem, a matka Polką. To pod jej wpływem postanowił poświęcić wszystkie siły Ojczyźnie, rozdartej tragedią zaborów. Służył najpierw w armii austriackiej, potem przeszedł pod sztandary Legionów Piłsudskiego. Już wówczas został skierowany do pracy w wywiadzie. W 1934 r. Augustyn osiedlił się w Bydgoszczy, w kamienicy przy Wełnianym Rynku 10. Roman Träger podczas pobytu w Peenemünde zorientował się, że Niemcy umieścili na wyspie Uznam ośrodek badań nad pociskami rakietowymi V-1 i V-2. W 1943 r. na spotkaniu rodzinnym podczas świąt Wielkiej Nocy przekazał ojcu odręcznie sporządzony szkic bazy wojskowej z zaznaczeniem hal produkcyjnych. Ten meldunek trafił do Londynu. W nocy z 17 na 18 sierpnia 1943 r. RAF przeprowadziła nalot na Peenemünde - hitlerowski ośrodek badań nad "cudowną bronią" przestał istnieć. Augustyn Träger zmarł w 1957 r. Jego syn Roman - w 1987. Dopiero w Polsce niepodległej doczekali się należnej im pamięci. Kolejną "białą plamę" historii zastąpiła prawda, wyryta dłutem na spiżowej tablicy.

Autor: Katarzyna Mamys - Radio Plus Bydgoszcz

Polecamy