sobota, 7 grudnia 2019 r.

Piesza Pielgrzymka na Jasnej Górze

To już ostatni dzień naszego pielgrzymowania. Już za niedługo dotrzemy do Częstochowy. Wstaliśmy wcześnie rano, żeby punktualnie wejść na Jasną Górę. Jesteśmy radośni, że to już dzisiaj nasz trud złożymy u stóp naszej Matki. Jednocześnie smutno nam, że dziś pożegnamy się z wieloma wspaniałymi ludźmi, których dane było nam na pielgrzymim szlaku poznać. Dziś żyje we mnie Chrystus, więc jestem. Chrystus jest moim wszystkim. Żyję i jestem, bo On jest. Wędrowaliśmy przez 12 dni, żebyśmy mogli swój trud ofiarować Bogu, przez ręce Maryji. Niektórzy nie dali rady dojść o własnych siłach. Inni dotarli bez żadnego pęcherza. Nie zmienia to jednak faktu, że wszyscy dotarliśmy do celu. Dotarliśmy i z całą pewnością możemy powiedzieć, że już coraz mniej żyję ja, a coraz bardziej żyje we mnie Chrystus. To dzięki tym rekolekcjom w drodze, jakie przeżyliśmy, nauczyliśmy się rezygnować z siebie dla Niego. Jeszcze ostatni postój, i wyruszymy już bezpośrednio na Jasną Górę.

Jesteśmy u Tronu Najświętszej Maryji. Dotarliśmy po 12 dniach wędrówki. Wędrowaliśmy przez piachy, kamieniste drogi, asfaltowe drogi. Towarzyszył nam upał, zimno, wiatr, deszcz. Znosiliśmy wszystkie niewygody, by mógł na stałe zamieszkać w nas Bóg. Grupy, które wkroczyły na Jasną Górę, witane były przez Ks. Bp. Bogdana Wojtusia oraz kierownika pielgrzymki Ks. K. Woźniaka. Nie należy zapomnieć także o rzeszy sympatyków pielgrzymki, którzy przyjechali powitać swoich pątników. Pierwsza grupa weszła punktualnie w samo południe. O 13.30 Mszę Świętą celebrować będzie Ks. Bp. Bogdan Wojtuś.

Na wstępie Ksiądz Biskup pozdrowił wszystkich przybyłych pątników. W homilii przypomniał historię obrazu i jego perygrynacji w Polsce. Wspomniał również o jednoczeniu Europy. Mamy być świadkami Jezusa Chrystusa, tak jak byliśmy Jego świadkami podczas drogi. Po Eucharystii Ksiądz Biskup wzruszony powiedział: "dobrze, że jesteście! "Można by napisać, że to już koniec, ale tak naprawdę to początek. Początek życia Jezusa w mnie. Żyję już nie ja... !

Autor: rr,am

Polecamy