wtorek, 17 września 2019 r.

Akcja Powódź Parafia-Parafii

Z pewnością pamiętamy, jak przed dwoma laty woda zalewała kolejne obszary kraju, niszcząc wszystko co napotkała na drodze, zalewając mieszkania i dobytek, na który ludzie pracowali całe życie, ba przez pokolenia. Pamiętamy także, jak w odpowiedzi na list biskupów wielu Polaków włączyło się w pomoc Powodzianom.

Za przykładem swojej patronki - św. Jadwigi Królowej parafianie z Bydgoszczy zorganizowali zbiórkę darów. Ich pomoc trafiła do liczącej 350 osób parafii na Kępie Gosteckiej (okolice Kazimierza Dolnego). Dzięki uprzejmości firmy "BORG" i hojności Parafian (do akcji włączyli się także mieszkańcy spoza parafii) poszkodowani przez powódź otrzymali m.in. wodę, ziemniaki, żywność, odzież, chemię, sprzęt AGD.

O tym jak bardzo liczyli na pomoc świadczy fakt, iż widząc w umówionym dniu samochód dostawczy, na warszawskich (choć z Bydgoszczy) rejestracjach, z nadzieją w głosie mówili: "O, jak fajnie. To jeszcze "Bydgoszcz" dojedzie......"

Niedawno mieliśmy okazję odwiedzić obdarowanych mieszkańców Kępy. Woda nie zalega na polach, nie czuć zgnilizny i stęchlizny, w oczy nie rzucają się już rzeczy schnące i wietrzące się na podwórzach, sprzątnięto zniszczone meble, sprzęt domowy. Życie wróciło do "normy" choć pamięć o minionych chwilach pozostała. Ale nie tylko o chwilach grozy. "Doskonale pamiętamy pomoc jaką otrzymaliśmy z parafii św. Jadwigi z Bydgoszczy - mówią zgodnie mieszkańcy Kępy Gosteckiej. - Była ona jedną z pierwszych, jaka do nas dotarła, a której bardzo potrzebowaliśmy. Z serca za nią dziękujemy."

Parafianie z Kępy są wdzięczni także swojemu proboszczowi ks. Waldemarowi Stawinoga. "Dzielił dary oraz otrzymywane pieniądze zgodnie z naszymi potrzebami. Zawsze był z nami i wspierał nas w trudnych chwilach" - dodają.

Wzruszyli nas wyznaniem, iż przez cały niemal rok żywili się wyłącznie makaronami, kaszami i ryżami. "Mało kto jadł otrzymane wówczas z Bydgoszczy ziemniaki - wspominają. - Zostawiliśmy je na sadzeniaki! Obrodziły wspaniale. Ponieważ nie znaliśmy odmiany, nazwaliśmy je DARY."

Autor: Adam Jaworski - "Przewodnik Katolicki" Bydgoszcz

Polecamy