piątek, 6 grudnia 2019 r.

Czas nadziei...

Rozpoczął się nowy rok liturgiczny, a wraz z nim wszedł w życie nowy program duszpasterski, któremu przyświeca hasło: ,,Głosić Ewangelię nadziei”. Dlaczego wybrano właśnie to przesłanie?

- Dlatego, że współczesnemu człowiekowi bardzo potrzeba nadziei... Ojciec Święty – Jan Paweł II, analizując sytuację Kościoła w Europie w oparciu o Synod Biskupów, jednoznacznie stwierdził, iż na naszym kontynencie mamy do czynienia ze zjawiskiem ,,gaszenia nadziei”. Jego przejawem jest przede wszystkim postępujące zatracanie pamięci i dziedzictwa chrześcijańskiego oraz usuwanie w cień takich wartości, jak: wiara, nadzieja i międzyludzka solidarność. Ich miejsce zajął lęk i egzystencjalny niepokój. Wielu ludzi, zwłaszcza młodych, z obawą patrzy w przyszłość. Boi się odpowiedzialności i podejmowania ważnych wyborów życiowych takich, jak założenie rodziny czy pójście za głosem powołania kapłańskiego. Wielu dręczy wewnętrzna pustka i brak poczucia sensu. W ich życiu brakuje Boga, którego usunięto na margines ludzkiej egzystencji lub zgoła z niej wyrzucono. Podczas wspomnianego Synodu zastanawiano się, jak tym zjawiskom przeciwdziałać. I znaleziono odpowiedź. Trzeba z nową mocą głosić Ewangelię nadziei... Trzeba tę nadzieję budzić i żyć nią. Nadzieję, którą dla wszystkich wierzących jest Chrystus Zmartwychwstały. Stąd to hasło...

Księże Biskupie, program duszpasterski kładzie duży nacisk na ,,odnawianie duszpasterstwa młodzieży”. Co zdecydowało, że tym właśnie ,,obszarem” postanowiono zająć się w sposób szczególny?

- Istnieje po temu kilka powodów. Pierwszy, to pogłębiające się osłabienie życia religijnego wśród młodzieży. Zjawisko to jest po części następstwem poważnego ograniczenia katechezy parafialnej na rzecz tej, prowadzonej w placówkach oświatowych. Mamy młodzież na lekcjach religii, ale nie mamy jej w kościołach. To się musi zmienić. Drugi powód, to konieczność dostosowania form ewangelizacyjnych do oczekiwań współczesnej młodzieży. Chcemy, by duszpasterze wychodzili młodym ludziom naprzeciw, by z nimi rozmawiali i wspierali na drodze ludzkiego i chrześcijańskiego rozwoju. Na lekcjach religii nawiązanie takiego dialogu nie zawsze jest możliwe. Stąd propozycja regularnych spotkań duszpasterskich w parafiach, podczas których młodzież będzie miała okazję porozmawiać o swoich problemach i jednocześnie zacieśnić więzy łączące ją ze wspólnotą parafialną. Spotkania te będą ponadto przygotowaniem do sakramentu małżeństwa oraz pełniejszego i odpowiedzialnego wejścia w życie Kościoła i społeczeństwa.

Czy nie obawia się Ksiądz Biskup, że staną się one także argumentem dla tych, którzy domagają się usunięcia lekcji religii ze szkół?

- Dawanie posłuchu takim głosom byłoby wielkim błędem i nieporozumieniem. Spotkania duszpasterskie w parafiach mają uzupełnić katechezę prowadzoną w szkołach, a nie ją zastąpić. Nie może więc być mowy o zaniechaniu, czy choćby ograniczeniu tej pierwszej. Ktoś kiedyś powiedział, że lekcje religii ukazują młodym drogę prowadzącą do Kościoła. Idą nią i zastają drzwi zamknięte. My chcemy je otworzyć. Spotkania, o których mowa to jedna z propozycji otwarcia tych drzwi. Ich celem jest pogłębiania wiary oraz przygotowanie młodych do odpowiedzialnej miłości i dojrzałego wyboru drogi życiowej; małżeństwa, kapłaństwa, życia konsekrowanego.

Sądzi Ksiądz Biskup, że spotkają się one z pozytywnym przyjęciem młodzieży? Nie boi się Ksiądz Biskup braku zainteresowania i niskiej frekwencji?

- Nie, choć mam świadomość, że frekwencja nie będzie stuprocentowa. Przynajmniej nie na początku. Nie mam jednak obaw, co do nastawienia młodych ludzi. Oni mają otwarte serca i bardzo wiele dobrych chęci, którym trzeba wyjść naprzeciw. Potwierdzają to doświadczenia innych diecezji i nasze własne, choćby w zakresie przygotowania do sakramentu bierzmowania. Poza tym, w niektórych parafiach archidiecezji gnieźnieńskiej takie spotkania już się odbywają. Proboszcz jednej z tych parafii – dodam, że niewielkiej – opowiadał mi, iż na pierwszą katechezę przyszły zaledwie dwie osoby, na drugą dziesięć, a na trzeciej pojawiło się aż dwadzieścia. To dowodzi, że katecheza w parafii jest potrzebna i jeśli zostanie odpowiednio przygotowana, będzie także owocna.

Dziękuję za rozmowę

Polecamy