niedziela, 18 sierpnia 2019 r.

„Modlitwę dziś niesiemy wam”

Zaduszki Polskie w Strzelnie

Miesiąc listopad to czas modlitwy i pamięci o tych, którzy odeszli. Czas refleksji nad przemijającym życiem, jego zwieńczeniem, a zarazem wielką i nieprzeniknioną tajemnicą wieczności. Listopad to także tradycyjne zaduszki. Obchodzone od wieków święto, podczas którego wspominamy zmarłych. Wedle staropolskiej tradycji właśnie w ten dzień, ci którzy odeszli powracają. Biesiadują, opowiadają swoje tragiczne losy... proszą o modlitwę. O tych dawnych, jakże tajemniczych i dziś już nieco zapomnianych obrzędach związanych z dniem zadusznym można było usłyszeć podczas przedstawienia słowno-muzycznego, zaprezentowanego w niedzielę 14 listopada br., w strzeleńskiej bazylice.

Gdy po wieczornej Mszy św. mury strzeleńskiej świątyni wypełnił mrok, dały się słyszeć różne dźwięki i głosy. Chór modłów, śpiewów, imion wymienianych wolnym rytmem – rozpoczął zorganizowane tu po raz pierwszy artystyczne zaduszki. Przy blasku płonących świec i wśród unoszącego się dymu kadzidła, śpiewem i poezją uczczono pamięć zmarłych. Półmrok oraz brzmiące wśród świątynnych murów dźwięki stworzyły atmosferę tajemniczości, a zarazem wielkiego skupienia.
Program przedstawienia, którego twórcami byli młodzi mieszkańcy parafii pw. Św. Trójcy w Strzelnie, wypełniły fragmenty „Dziadów” Adama Mickiewicza, „Chłopów” Władysława Reymonta oraz wiersze Jana Kochanowskiego, Kazimierza Wierzyńskiego i ks. Twardowskiego. Oprawę muzyczną słowa mówionego przygotował ks. Krzysztof Kawalerski – wikariusz strzeleńskiej parafii.
- W sztuce, którą wystawiliśmy uczestniczy dwudziestu młodych ludzi – mówi ks. Krzysztof Kawalerski. – Trudno powiedzieć, co było najtrudniejsze w jej przygotowaniu, ale myślę, że sama inicjatywa ukazała prawdę o dzisiejszej młodzieży. Jeżeli przedstawi się im odpowiedni pomysł, który uzyska ich akceptacje, to można z młodych ludzi wykrzesać to, co jest w nich naprawdę piękne i wartościowe.
I dobrze, że podjęto się tego trudu, bo przedstawienie odniosło swój niewątpliwy sukces. Dobre współbrzmienie poezji i muzyki, gra światła tworząca aurę tajemniczości oraz wielki kunszt wykonawczy stworzyły dzieło o bardzo wysokim poziomie artystycznym. Być może zostanie ono wystawione w innych kościołach archidiecezji gnieźnieńskiej. A co do planów na przyszłość, już wiadomo, że kolejnym przedstawieniem strzeleńskich artystów będą jasełka.
MARCIN MAKOHOŃSKI

Polecamy