środa, 18 września 2019 r.

Ojciec Pio w Zamościu…

W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu (29 lutego) ks. abp Henryk Muszyński erygował nową parafię w Zamościu koło Bydgoszczy. Jej patronem został św. ojciec Pio – wielki stygmatyk naszych czasów. To pierwsza parafia w Archidiecezji Gnieźnieńskiej, nad która została powierzona duchowej pieczy świetego z Pietrelciny. Zarówno tymczasowa kaplica, jak i kościół zostaną wykonane metodą kanadyjską – estetyczną i ekonomiczną. Na urząd proboszcza nowej parafii został powołany ks. Roman Michalski.

Zamysł utworzenia ośrodka duszpasterskiego w Zamościu narodził się w 2002 roku. Arcybiskup Gnieźnieński do stworzenia nowej parafii powołał ks. Romana Michalskiego, który w swojej trzynastoletniej posłudze kapłańskiej pracował na czterech parafiach, z których dwie realizowały budowę swoich świątyń. W pierwszej parafii, pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mogilnie, spędził dwa lata, a w drugiej – pw. św. Królowej Jadwigi w Inowrocławiu, siedem lat. – Podczas rozmowy ks. abp Henryk Muszyński wypowiedział słowa, które teraz wyznaczają moją duszpasterską drogę: „Swoje doświadczenie spożytkuj dla dobra nas wszystkich”. I tak to się zaczęło...
Parafia w Zamościu została wydzielona z parafii św. Katarzyny, Dziewicy i Męczennicy w Rynarzewie. Obecnie liczy około 1200 mieszkańców, ale z roku na rok przybywa wiernych, którzy są gotowi do podjęcia trudu budowy nowego kościoła.

Metoda kanadyjska w Polsce

Parafia w Zamościu jest pierwszą w Archidiecezji Gnieźnieńskiej i piątą na terenie Polski, której patronuje św. ojciec Pio. – O naszym patronie można mówić wiele, ale mi głęboko w serce zapadły słowa Ojca Świętego, który 16 czerwca 2002 roku kanonizował ojca Pio. Powiedział wówczas: „To jest święty naszych czasów i wspaniały orędownik Bożego miłosierdzia. Bierzcie go za patrona.”
Tymczasowa kaplica – a w perspektywie także kościół – będą pierwszymi obiektami sakralnymi w Polsce, które zostaną wybudowane tzw. „metodą lekkiego szkieletu” lub „metodą kanadyjską”. Na kontynencie amerykańskim ta technika funkcjonuje z wielkim powodzeniem od 150 lat. Projekt kościoła wykonał znany architekt – Paweł Wład Kowalski. W dzieło budowy świątyni zaangażowało się także Centrum Budownictwa Szkieletowego w Gdańsku, któremu przewodniczy Wojciech Nitka – propagator „metody kanadyjskiej” w Europie Wschodniej i Środkowej. Jak wspomina ks. Michalski, Paweł Wkład Kowalski zawsze chciał zaprojektować obiekt sakralny. Kiedy nowy proboszcz zwrócił się do niego z taką propozycją, powiedział: „Czuję się jak w niebie, bo spełniły się moje marzenia”…

Majowy festyn

Projekt wizualizacyjny kaplicy przedstawia niezwykle estetyczny budynek, wtopiony w otaczającą go zieleń. Drewniana konstrukcja jest bardzo ekonomiczna – zimą gromadzi ciepło i nie utrzymuje wilgoci. Na 15 maja wspólnota parafialna zaplanowała rozpoczęcie budowy połączone z uroczystą Mszą św. i poświęceniem krzyża. Do udziału w festynie rodzinnym zaproszeni będą mieszkańcy Bydgoszczy, Szubina, Żnina oraz Nakła. – Festyn ma przede wszystkim zintegrować lokalną społeczność, chociaż nie ukrywam, że chcemy w ten sposób pozyskać środki na pierwsze prace przy nowej kaplicy. W dzieło budowy zaangażowanych jest wiele osób, które w Zamościu zakładają swoje gniazda rodzinne. Ci ludzie chcą właśnie tam żyć, chcą właśnie tam mieć swój kościół – chcą po prostu budować swoją małą ojczyznę.

Tekst i zdjęcie: KATARZYNA MAMYS

Polecamy