niedziela, 21 kwietnia 2019 r.

Boży Dom wśród Zielonych Wzgórz

W niedługiej historii parafii pw. Najwyższego Arcykapłana Jezusa Chrystusa w Murowanej Goślinie jest wiele ważnych dat, które na stałe zapisały się nie tylko na kartach parafialnej kroniki, ale przede wszystkim w pamięci tutejszych mieszkańców. Do szeregu wydarzeń, które w życiu tej wspólnoty noszą już miano „wydarzeń historycznych” dołączyło jeszcze jedno... chyba najważniejsze. W niedzielę, 12 czerwca br., ks. abp Henryk Muszyński konsekrował kościół parafialny. Odtąd owoc żmudnej pracy, zbudowany w nowoczesnym stylu, będzie nie tylko pięknym dziełem architektonicznym, ale przede wszystkim prawdziwym miejscem modlitwy i sakramentalnej posługi Kościoła... Domem Bożym.

- Już niedługo minie piętnaście lat od pierwszej liturgii sprawowanej na osiedlu „Zielona Wzgórza” w Murowanej Goślinie i od rozpoczęcia prac przy budowie nowej świątyni – przypominał podczas uroczystości konsekracji proboszcz parafii, ks. kanonik Roman Kostecki. – 7 lipca 1990 roku ks. biskup Stanisław Napierała poświęcił krzyż misyjny i teren pod budowę przyszłego kościoła. Zaraz potem rozpoczęła się budowa tymczasowej kaplicy, którą zaprojektował profesor Jerzy Buszkiewicz. Rok później na rozbudowującym się ciągle, nowym osiedlu mieszkaniowym erygowano ośrodek duszpasterski, a 15 marca 1993 roku parafię pw. Najwyższego Arcykapłana Jezusa Chrytusa. W roku 1994 ks. abp Jerzy Stroba podjął decyzję o budowie nowego kościoła. Pierwsze prace rozpoczęły sie dwa lata później. 25 maja 1998 roku ks. bp Marek Jędraszewski dokonał uroczystego wmurowania kamienia węgielnego pochodzącego z fundamentów Jerozolimskiego Wieczernika i poświęconego przez Ojca św. Jana Pawła II. Przez lata mury kościoła pięły się w górę. Z roku na rok coraz piękniejsze stawało sie jego wnętrze. Ostatnim etapem prac przy nowej goślińskiej świątyni było położenie elewacji zewnętrznej i wymalowanie jej wnętrza.
Do konsekracji swojego kościoła wspólnota parafialna przygotowywała się już od dawna. Obok ostatnich prac wykończeniowych, organizacyjnych i porządkowych realizowanych przy nowym kościele, podjęto również starania o jak najlepsze, duchowe przygotowanie rodziny parafialnej do tego ważnego wydarzenia. Specjalne rekolekcje dla dzieci i młodzieży prowadzone w miejscowej szkole oraz dla dorosłych w kościele, były przygotowaniem wiernych do świadomego i pełnego udziału w tym świętym namaszczeniu Domu Bożego. Dlatego też na długo przed godziną 12.00, o której rozpoczęła się uroczysta Msza św. połączona z obrzędem konsekracji, kościół wypełnił się po brzegi wiernymi.
Liturgia rozpoczęła się uroczystą procesją do świątyni. Następnie, u jej progu wierni z tutejszej parafii powitali przybyłego na uroczystość ks. abp. Henryka Muszyńskiego i poprosili go o poświęcenie kościoła. Arcybiskup Gnieźnieński poświęcił wodę a następnie pokropił nią ołtarz, ściany kościoła oraz zgromadzonych wiernych, co miało przypomnieć, że to oni są Świątynią Ducha Świętego. – Konsekracja kościoła to bardzo ważne wydarzenie – powiedział w homilii ks. abp Henryk Muszyński. – Ukoronowanie wysiłku, prac i poświęcenia, które otrzyma znamię Boże. Odtąd to miejsce stanie sie szczególnym miejscem świętym, ponieważ tu jest obecny Bóg, tak jak w żadnym innym miejscu. Bo On to miejsce wybrał i On zapragnął tu być. Dzisiejsza liturgia pozwala nam również zrozumieć, że świątynia to nie tylko miejsce zamieszkania Boga z ludźmi, ale także ludzi z Bogiem. Gdyby nie wasza wiara, jako odpowiedź na Słowo Boże, nie byłoby przecież tego kościoła.
Następnie Ksiądz Arcybiskup dokonał namaszczenia i okadzenia ołtarza oraz ścian kościoła, który od tego momentu stał się domem modlitwy. Na znak radości rozbłysły wszystkie światła świątyni, oświetlając ołtarz i wnętrze nowego Domu Bożego. Ten ostatni element konsekracji – zapalone świece – symbolizuje Jezusa Chrystusa – Światłość Świata. Podziwiając to wspaniałe dzieło rąk ludzkich trzeba przyznać, że wymagało ono ciężkiej pracy. Nie oznacza to jednak końca trudu budowania, bowiem jak mówi ks. kan. Roman Kostecki: Kościół, jako wspólnota wierzących, jest rzeczywistością niezwykle żywą i dynamiczną, która ze swej natury wymaga ciągłego budowania w wymiarze duchowym, które jest nie mniejszym wyzwaniem niż wznoszenie ściany z cegieł i cementu.

Marcin Makohoński

Polecamy