niedziela, 16 czerwca 2019 r.

Młodzi Górą!

,,Ludzie Ewangelii Daleko Niosą Imię Chrystusa Amen” – słowa te skandowało 4 czerwca na Lednicy ponad 150 tysięcy młodych ludzi.

Pierwsze autokary pojawiły się na lednickim parkingu już o godzinie 3. nad ranem. Niewielkie grupki z plecakami, śpiworami, transparentami i wałówką powoli ruszały na puste jeszcze pola wokół Bramy Ryby. Z godziny na godzinę było ich coraz więcej... Służby porządkowe sprawnie lokowały nowoprzybyłych w sektorach i dbały o to, by każdy otrzymał śpiewnik, opaskę na rękę z napisem L.E.D.N.I.CA oraz toruński pierniczek w kształcie serduszka. W południe spory już tłum ćwiczył lednickie pieśni i mniej lub bardziej żywiołowo trenował tańce. Co chwilę ktoś ustawiał się w kolejce do spowiadających w trawie i przy barierkach księży. Tuż przed godziną 16. wszystkie sektory były szczelnie wypełnione, a nad głowami powiewały setki flag i transparentów. – Jestem pewny, że nasz ukochany Ojciec Święty Jan Paweł II patrzy na nas teraz z nieba i serdecznie się uśmiecha – wołał o. Jan Góra do młodzieży – Zaśpiewajmy Mu! Tylko głośno, by nas usłyszał! Na odzew nie trzeba było długo czekać. Pierwsze takty muzyki i tysiące rąk wzniosło się w górę, tysiące stóp oderwało od ziemi i tysiące ust powtórzyło: ,,Tak, tak Panie, Ty wiesz, że Cię kocham!” Tej radosnej żywiołowości nie oparli się nawet najbardziej zmęczeni.

NIE! laicyzmowi
Tegorocznemu spotkaniu młodych na Lednicy towarzyszyło hasło: ,,Spotkajmy się u źródła”. Wybrano je nieprzypadkowo, Lednica bowiem uważana jest za miejsce, gdzie przed tysiącem z górą lat Mieszko I przyjął chrzest i tym samym wprowadził państwo Polan do chrześcijańskiej Europy. Przypomnieniu tego aktu, oraz odnowieniu osobistych przyrzeczeń chrzcielnych poświęcona była popołudniowa i wieczorna część Apelu. Uczestników nie zniechęcił ani chłód, ani rzęsisty deszcz, który kilkakrotnie spadł im na głowy. Mimo ulewy, tuż po godzinie 17. ruszyła procesja z Ikoną Jasnogórskiej Pani oraz relikwiami św. Wojciecha, która tradycyjnie przeszła Drogą III Tysiąclecia pod Bramę Rybę. Niesiono w niej także doczesne szczątki św. Jadwigi, św. Kingi oraz bł. Jolanty, które na pola lednickie przywieźli z sobą pielgrzymi z Węgier. – Stańmy odważnie w obronie podstawowych chrześcijańskich wartości, w obronie świętości życia ludzkiego, świętości małżeństwa i świętości rodziny – mówił chwilę później ks. abp Henryk Muszyński, apelując do młodych, by nie lękali się reklamowanego i nietolerancyjnego laicyzmu, który usiłuje im wmówić, że Europa przyszłości, to Europa postchrześcijańska i wyzwolona z dziedzictwa wieków. Niespełna trzy godziny później młodzi odziani w białe szaty, z zapalonymi świecami w dłoniach odnowili swoje przyrzeczenia chrzcielne, a potem zostali pokropieni przez setki księży przemierzających sektory, poświęconą wodą zaczerpniętą z lednickiego jeziora. Następnie uczestniczyli w Mszy św., której przewodniczył Arcybiskup Gnieźnieński, i którą koncelebrowało ponad tysiąc kapłanów. – To nie tolerancja, ale dojrzałość w podejmowaniu decyzji jest gwarancją wolności – mówił w homilii metropolita poznański, ks. abp Stanisław Gądecki, który wezwał młodych do odpowiedzialnego korzystania z wolności i dokonywania mądrych wyborów życiowych. – Jesteśmy wolni tylko na tyle, na ile potrafimy wyrazić naszą wolność w podejmowaniu i wypełnianiu określonych zobowiązań. Inaczej nasza wolność jest czystą iluzją – dodał, apelując, by młodzi nie bali się zobowiązań i więzi na całe życie, których często unikają, by rzekomo chronić swoją wolność.

My – pokolenie JPII

Jakby w odpowiedzi na słowa Arcybiskupa Poznańskiego, tuż przed północą, młodzież zgromadzona na polach lednickich przyjęła duchowy testament Ojca Świętego Jana Pawła II, deklarując tym samym wierność Jego nauczaniu. Wydarzenie to poprzedziła procesja, w której niesiono pamiątki związane z osobą Papieża Polaka m.in. drewniany krzyż podarowany uczestnikom spotkań kilka lat temu oraz odciśniętą w brązie Jego prawą dłoń. Ponadto, jak obiecywał o. Jan Góra, jeden z nowowyświęconych dominikanów, o. Karol miał na stopach wiśniowe papieskie mokasyny, a nad głowami idących w procesji powiewał ogromny biały sztandar z napisem ,,Pokolenie JPII”. Dwie godziny wcześniej uczestnicy Apelu wysłuchali przesłania papieża Benedykta XVI, które odczytał ks. abp Henryk Muszyński. – Wędruję w duchu na lednickie pola, aby dziękować Bogu za Waszą obecność, za Waszą wiarę i pragnienie przeżywania własnej codzienności z Chrystusem – napisał papież. – Chcę Wam powiedzieć, że jesteście moją radością i moją nadzieją. Ufam, że niebawem wielu z Was będę mógł spotkać w Kolonii, pośród Waszych rówieśników z całego świata. W swoim liście Ojciec Święty przywołał także imię swego wielkiego poprzednika Jana Pawła II, który – jak napisał – wiernie towarzyszył spotkaniom lednickim, i którego przesłania nadawały kierunek całorocznej formacji młodzieży w Polsce i w krajach ościennych. Chciałbym – dodał – aby ta tradycja papieskiego udziału w lednickich spotkaniach trwała nadal. Słowa papieża Benedykta XVI, podobnie, jak niegdyś słowa Ojca Świętego Jana Pawła II młodzież przyjęła z wdzięcznością i wzruszeniem. Po ich odczytaniu na polach lednickich rozległy się oklaski i głośne okrzyki dziękujemy! dziękujemy! Po północy, w cieszy i skupieniu, wszyscy przeszli przez Bramę Rybę, by po raz kolejny zamanifestować, że już wybrali... Chrystusa.

Post scriptum

Dziewiąty Apel III Tysiąclecia nad brzegami jeziora lednickiego był, jak wszystkie poprzednie, żywiołową manifestacja wiary i radości ze spotkania z Chrystusem. Prócz Polaków uczestniczyli w nim także młodzi Niemcy, Czesi, Słowacy, Węgrzy i Litwini. Podobnie jak w latach ubiegłych, tak i w tym roku wręczono statuetki ,,Złotych Orłów” oraz roczne stypendia tzw. ,,Lednickie Talenty”, które otrzymało 16 zdolnych młodych ludzi. Uczestnicy mieli okazję obejrzeć kilkuminutowy film o Ojcu Świętym Janie Pawle II oraz zaśpiewać pieśń ułożoną do Jego ostatnich słów: ,,Szukałem Was, a teraz Wy przyszliście do mnie”. Podczas Mszy św. czytano z ważącej ponad 500 kg i przepisanej ręcznie przez młodzież Biblii, a przy ołtarzu ustawiono trzymetrowej wysokości figurę Chrystusa Frasobliwego, która ma się stać kolejnym symbolem tego miejsca po Bramie Rybie. Niektórzy mówią, że spotkania pod nią, to ,,doroczny show o. Jana Góry”. No cóż... Jeśli choć jeden z uczestników, coś wówczas zrozumie, to znaczy, że warto je robić.

Bernadeta Gozdowska

Polecamy