sobota, 25 stycznia 2020 r.

„Wędruję w duchu po polach Lednicy”

Przyleci, nie przyleci? – to pytanie zadawał sobie każdy z dwudziestu tysięcy młodych ludzi, którzy 2 czerwca 1997 roku przybyli na pola lednickie nieopodal Gniezna. Nie byłoby ich tam, gdyby nie Jan Paweł II. To na niego czekali i to właśnie on – duchowo, z pokładu helikoptera – przeprowadził Polską młodzież w trzecie tysiąclecie.

Czy możliwe byłyby coroczne spotkania młodych na Lednicy, gdyby nie Ojciec święty Jan Paweł II? Na to pytanie dominikanin, ojciec Jan Góra – twórca i animator lednickich spotkań – odpowiadał i będzie niewątpliwie odpowiadać jeszcze bardzo długo i często. Jednak za każdym razem, odpowiedź na to pytanie będzie niezmienna i krótka, ale jakże ważna. – To Papież jest faktycznym twórcą Lednicy – powtarza z uporem ojciec Góra. – Jan Paweł II jest z nami od samego początku. Pozwolił nam głębiej zrozumieć, że tertio millenio dla świata to secundo millenio dla Polski, Poznania i Gniezna, i że trzeba nam wejść w nowe tysiąclecie z nową mocą wiary.

Zbudujcie bramę!
Organizatorzy spotkań na polach lednickich podkreślają za każdym razem, że Ojciec Święty Jan Paweł II interesował się tym wielkim dziełem od samego początku. Kiedy w 1997 roku młodzież z całej Polski przyjechała po raz pierwszy nad brzegi lednickego jeziora, Papież nie zapomniał o nich. Nie mógł co prawda być osobiście z nimi, ale duchowo - symbolicznie okrążając helikopterem olbrzymią bramę w kształcie ryby – przeprowadził polską młodzież w trzecie tysiąclecie. Sam pomysł bramy-ryby jest również zasługą Ojca Świętego. To przecież on napisał kiedyś, że trzeba wybudować bramę większą niż wszystkie dotychczasowe, aby przejść w trzecie tysiąclecie z nową świadomością. W orędziu do młodych napisał on wówczas: „Nie lękajcie się iść w przyszłość przez Bramę, którą jest Chrystus. Wierzcie Jego słowom, wierzcie Jego miłości. W nim jest nasze zbawienie. Zanieście przyszłym pokoleniom świadectwo wiary, nadziei i miłości. Bądźcie wytrwali. Nie wystarczy przekroczyć próg, trzeba iść w głąb!”
W jednym z wielu listów, jakie Papież adresował do ojca Jana Góry, zapisane zostały jakże ważne słowa: „Jak ryba chwyciła haczyk, to ciągnij!”. Ojciec Święty nie tylko mówił i pisał, ale błogosławił i obdarowywał. Na pierwsze spotkanie młodzieży w 1997 roku Jan Paweł II podarował paschał oraz krzyż, które osobiście pobłogosławił. Na każde kolejne przysyłał orędzie. Za pierwszym razem było ono nagrane na taśmę magnetofonową, następne były już na kasetach video. Ważnym darem było również poświęcenie i przekazanie przez Papieża kamienia węgielnego pod budowę nowego ośrodka na Lednicy.

Przez radość i entuzjazm
Spotkania młodzieży na polach lednickich pod Gnieznem to pewien fenomen. Pokazują, że Chrystus jest dziś bardzo atrakcyjny dla młodych i należy Go głosić z radością i entuzjazmem, tak jak to się dzieje właśnie nad brzegiem lednickiego jeziora. Dla określenia tego szczególnego zjawiska, ks. abp Henryk Muszyński użył kiedyś bardzo trafnego porównania: „Kościół ma cele dla pustelników, ale ma także takie miejsca zbiorowego spotkania dla ludzi, którzy wspólnotowo i radośnie chcą przeżywać swoją wiarę”. O prawdziwe i głębokie przeżywanie wiary przez młodych apelował wielokrotnie Ojciec Święty. Jakże znamienne i głębokie są w tym kontekście jego słowa zawarte w przesłaniu skierowanym do młodych zgromadzonych na Lednicy w czerwcu 2001 roku: „Duc in altum! Dziś te Jezusowe słowa kieruję do każdego i każdej z was: Wypłyń na głębie! Zawierz Chrystusowi, pokonaj słabość i zniechęcenie, i na nowo wypłyń na głębie! Odkryj głębie własnego ducha. Wnikaj w głębie świata. Przyjmij słowo Chrystusa, zaufaj Mu i podejmij swą życiową misję. Ludzie nowego wieku oczekują twojego świadectwa. Nie bój się! Wypłyń na głębie! – jest przy tobie Chrystus”.

Marcin Makohoński

Wykorzystano materiały z książki „Lednica Górą! Elementarz Ojca Jana”



Polecamy