wtorek, 28 stycznia 2020 r.

Zlot Wojciechów z całej Polski na Lednicy

Kilkudziesięciu Wojciechów z całej Polski przyjechało w sobotę na Lednicę koło Gniezna, by świętować wspólnie swoje imieniny. Solenizantów zaprosił organizator Ogólnopolskich Spotkań Młodzieży na Lednicy, dominikanin ojciec Jan Wojciech Góra.

W powstającym na Lednicy ośrodku duszpasterskim solenizanci, z których część przyjechała z rodzinami, odmówili w południe modlitwę Anioł Pański. Następnie każdy z nich czytał po kolei kilkudziesięciostronicowy „Żywot świętego Wojciecha”, spisany pod koniec X wieku przez Jana Kanapariusza w klasztorze benedyktynów na rzymskim Awentynie. Wklasztorze tym św. Wojciech przebywał jakiś czas jako mnich.
Ojciec Góra poczęstował gości wojskową grochówką. „Bo etymologia imienia Wojciech znaczy: >>uciecha wojów<<” – tłumaczył zakonnik. Każdemu z solenizantów wręczył też w prezencie wydaną przed dominikańskie wydawnictwo „W drodze” książkę „Sługa Słowa”, będącej zapisem obszernego wywiadu z metropolią gnieźnieńskim, arcybiskupem Henrykiem Muszyńskim, w którego archidiecezji leży Lednica.
„W zeszłym roku byłem tutaj na spotkaniu młodzieży i jak tylko się dowiedziałem, że ojciec Góra urządza dla nas imieniny, nie mogłem sobie odmówić, by tutaj nie przybyć” – powiedział KAI 46-letni Wojciech Kapusta, na co dzień przedstawiciel handlowy, który przyjechał do lednickiego ośrodka z oddalonego o 300 kilometrów Gdańska. „Po wszystkim będę spieszył do domu, żeby jutro odprawić imieniny dla rodziny” – dodał.
Wojciech Frączek, student historii z Krakowa, stwierdził, iż „pomysł lednickich imienin, to dobra okazja, by wpatrzeć się w postać swojego patrona i zastanowić się nad przesłaniem, które z jego postawy płynie dla mnie”.
Wieczorem o. Góra odprawi dla uczestników imienin Mszę świętą. „Będę się modlił o to, żebyśmy w naszym życiu przejęli coś z postawy świętego Wojciecha, który przekraczał wszystkie możliwe granice i myślę, że może być patronem dotarcia do drugiego człowieka. Bardzo nam tego potrzeba, bo mimo rozwoju mediów, współczesny człowiek jest skurczony i zamknięty w sobie. Sądzę, że powód tego nie tkwi w technicznych możliwościach, ale w samym człowieku” – powiedział o. Góra.

zas (KAI)

Polecamy