niedziela, 15 września 2019 r.

Śladami Ottona

Blisko siedemdziesięciu ewangelików z Brandenburgii uczestniczyło w nabożeństwie ekumenicznym, sprawowanym w prastarym palatium na Ostrowie Lednickim. Wraz z niemieckimi pielgrzymami modlili się Polacy.

Nabożeństwo było jednym z ostatnich punktów programu Ekumenicznej Pielgrzymki Polsko-Niemieckiej, która wyruszyła 24 czerwca br. z przygranicznego Lebuszu. Zorganizowano ją z inicjatywy protestanckiego pastora Justusa Verdina, który podróżując po Polsce zachwycił się fenomenem dorocznego wędrowania do sanktuariów maryjnych i postanowił przenieść je na grunt ewangelicki, gdzie tradycja pielgrzymowania niemal całkowicie zaginęła. Wybrano szlak Ottoński, jako najbardziej symboliczny... Oto, po tysiącu z górą lat, śladem niemieckiego cesarza podążali wspólnie Niemcy-protestanci i Polacy-katolicy, by na nowo odkryć to, co ich łączy, a nie to, co dzieli. Jak powiedział animator pielgrzymki ze strony polskiej, ks. Jan Kwiatkowski było to doświadczenie żywego Kościoła, który oparty jest na wspólnym fundamencie wiary w Jezusa Chrystusa. – Tam, gdzie spotykają się ludzi, znikają podziały – dodał. – Potrzeba jedynie odrobiny dobrej woli, zrozumienia i wzajemnego szacunku. I tego podczas naszej pielgrzymki nie brakowało.
Pielgrzymi wędrowali bez tłumacza, jadali przy wspólnym stole i każdego dnia spotykali się na modlitwie. Na Ostrów Lednicki, gdzie według wielu historyków Mieszko I przyjął chrzest, przybyli wczesnym popołudniem 29 czerwca. W prastarym palatium, w którym odprawiono nabożeństwo ekumeniczne, modlili się wraz z ks. bp. Wojciechem Polakiem, dla którego wspólne pielgrzymowanie protestantów i katolików jest widzialnym znakiem budowania duchowej jedności pomiędzy obydwoma chrześcijańskimi wyznaniami. – Łączy nas jeden chrzest, jedna wiara i jeden Pan – powiedział. – Trzeba nam jak najczęściej wracać do naszych wspólnych, chrześcijańskich korzeni. O powrocie do źródeł oraz szukaniu dróg ku jedności mówił także inicjator pielgrzymki, pastor Justus Verdin, który podkreślił, iż ekumeniczne wędrowanie służy nie tylko wzajemnemu poznaniu i otwieraniu się na odmienności, ale przede wszystkim budowaniu duchowych mostów ponad istniejącymi podziałami. Bez tego bowiem – jak stwierdził – nie uda się zbudować europejskiej jedności.
Ekumeniczna Pielgrzymka Niemców i Polaków zakończyła się wieczorem w gnieźnieńskiej katedrze, gdzie u grobu św. Wojciecha, żyjącego w czasach nie podzielonego jeszcze Kościoła, odprawiono nieszpory.
Bernadeta Gozdowska

Polecamy