sobota, 14 grudnia 2019 r.

Krocząc śladami świętych...

W wigilię uroczystości Wszystkich Świętych (31 października) po raz pierwszy zorganizowano w Gnieźnie spotkanie modlitewne, które nazwano „Nocą Świętych”. Głównym punktem tej nowej inicjatywy duszpasterskiej była procesja ulicami miasta z relikwiami świętych, których doczesne szczątki znajdują się w świątyniach Gniezna i Strzelna.

„Noc Świętych” rozpoczęła się o godzinie 22.00 w kościele farnym. W scenerii półmroku i ciszy zakłócanej tajemniczymi dźwiękami, wprowadzano kolejno do świątyni relikwiarze z doczesnymi szczątkami świętych: św. Wojciecha, św. Radzyma Gaudentego, św. Bogumiła i bł. Jolenty oraz świętych, których relikwie znajdują się w bazylice pw. Św. Trójcy w Strzelnie. Podczas modlitewnego czuwania w farze, któremu przewodniczył ks. kan. Andrzej Grzelak, dziekan dekanatu Gniezno I przypomniano ich życie i dzieło oraz modlono się za ich wstawiennictwem o odwagę w dążeniu do świętości. – Dzisiejsza noc to szczególne spotkanie ze świętymi – powiedział zwracając się do wiernych ks. kan. Zenon Rubach, proboszcz parafii pw. Św. Trójcy w Gnieźnie. – Musimy jednak pamiętać, że świętych możemy spotykać każdego dnia, jeśli tylko będziemy mieli otwarte oczy i serca. Powinniśmy nauczyć się dostrzegać ich obecność i zauważać ich ślady w realiach naszego życia. Co więcej, musimy kroczyć po tych śladach. Tu w Gnieźnie śladów świętych mamy bez liku. Spójrzmy, to oni wytyczają drogę do Jezusa. Jeśli pójdziemy ich drogą, to z pewnością do niego dojdziemy.

Szli święci przez Gniezno

Po zakończeniu nieszporów z kościoła farnego wyruszyła procesja, która podążając ulicami miasta dotarła do Bazyliki Prymasowskiej. Pielgrzymi nieśli relikwiarze, a młodzież ubrana w stroje charakterystyczne dla świętych niosła ich atrybuty. W procesji uczestniczyli kapłani ze wszystkich gnieźnieńskich parafii oraz abp Henryk Muszyński, który do zebranych w katedrze skierował swoje słowo. – Dzisiejsza noc jest żywą Ewangelią – powiedział Ksiądz Arcybiskup. – Jakże jest ona potrzebna w czasach, kiedy wciskają się do naszej Polskiej tradycji zwyczaje importowane zza oceanu. Halloween, czyli maszkarada robiona ze śmierci jest wyrazem bezsilności wobec tej rzeczywistości. Ten obyczaj jest w gruncie rzeczy ucieczką od wysiłku, by odkryć i zrozumieć głębię ludzkiego życia i przemijania, którego kresem jest śmierć... Życie jest bowiem przygotowaniem do śmierci, a śmierć jest z kolei nauczycielką życia. Dlatego też Kościół nie lęka się obchodzić uroczystości Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego niemal jednocześnie. Uroczystość Wszystkich Świętych oświetla nasze życie, a Dzień Zaduszny przypomina nam, że los nas wszystkich jest jednakowy. Składamy przecież nasze ciało do ziemi, aby mogło ono zmartwychwstać.
Kilka minut po północy w katedrze gnieźnieńskiej modlono się również o rychłą beatyfikację Jana Pawła II. Wyrazem pamięci o Papieżu-Polaku były również znicze, które tej nocy stawiano przy Pałacu Arcybiskupów Gnieźnieńskich, pod balkonem papieskim.

Marcin Makohoński

Polecamy