piątek, 13 grudnia 2019 r.

Rachunek sumienia Kościoła

Jak podsumowałby Ksiądz Arcybiskup obrady Synodu, w których przez trzy tygodnie uczestniczył?

- W moim przekonaniu był to duszpasterski rachunek sumienia Kościoła, dokonany na zakończenie Roku Eucharystii. Mieliśmy możliwość usłyszeć wiele bardzo różnych świadectw biskupów z całego świata, a jednocześnie doświadczyć głębokiej jedności, wspólnoty i braterstwa. Synod ukazał problematykę i mnogość zagadnień, którymi żyje Kościół i był swoistym podsumowaniem zakończonego w październiku Roku Eucharystii. Przyznam, że udział w obradach tego Zgromadzenia był dla mnie doświadczeniem niezwykle interesującym i ubogacającym. Po pierwsze dlatego, że był to pierwszy Synod odbywający się pod przewodnictwem papieża Benedykta XVI. Po drugie, że został on nieco skrócony i zmodyfikowany, przez co obrady były bardziej intensywne.

O czym debatowali biskupi? Które kwestie były najistotniejsze?

- Tematem przewodnim obrad była Eucharystia, jako serce i centrum życia Kościoła. Uczestnicy Synodu bardzo wyraźnie podkreślali znaczenie Eucharystii dla pełni życia chrześcijańskiego oraz wskazywali na potrzebę odnowienia pobożności eucharystycznej. Nie da się ukryć, iż w świadomości wielu wiernych istnieje rozdźwięk między kultem Eucharystii, a życiem codziennym. Dlatego w Orędziu wydanym na zakończenie Synodu biskupi zaapelowali o odnowę i pogłębienia duchowości eucharystycznej, która nie może być sprowadzana jedynie do uczestnictwa w niedzielnej Mszy świętej i adoracji Najświętszego Sakramentu, ale musi przepełniać całe życie człowieka. Podczas obrad dotknięto także problemów współczesnego świata: wojen, terroryzmu, głodu, niesprawiedliwości i cierpień będących udziałem milionów ludzi. Poruszono także kwestie postępującej sekularyzacji życia, spadku powołań kapłańskich, sytuacji ludzi mających luźny związek z Kościołem lub żyjących w środowiskach niechrześcijańskich.

Media skupiły się przede wszystkim na trzech zagadnieniach: wyświęcaniu żonatych mężczyzn, udzielaniu Komunii świętej osobom rozwiedzionym oraz przyjmowaniu Komunii świętej w innych Kościołach chrześcijańskich. Czy tematy te rzeczywiście należały do najważniejszych?

- Jako uczestnik Synodu mogę zapewnić, że były to jedne z wielu kwestii podjętych podczas obrad synodalnych. Zainteresowanie mediów i opinii publicznej jednak mnie nie dziwi, zagadnienia te bowiem wciąż wzbudzają wiele kontrowersji. Nie dziwi mnie również oddźwięk z jakim spotkał się brak zgody na złagodzenie dyscypliny sakramentalnej. Trudno jednak oczekiwać, by biskupi zgromadzeni na Synodzie, który w Kościele katolickim pełni funkcję doradczą, poprawiali Katechizm Kościoła Katolickiego i zmieniali Prawo Boże. Niemniej uczestnicy obrad z wielką troską wypowiadali się na temat sytuacji ludzi, którzy z różnych względów nie mogą przystępować do Komunii świętej. W orędziu posynodalnym biskupi podkreślili, iż osoby rozwiedzione, żyjące w nowych związkach nie są wyłączone ze wspólnoty Kościoła, ale należą do niej i powinny korzystać z możliwości, które Kościół dla nich stwarza. W tym kontekście szczególnie wyraźnie wskazywano na znaczenie Słowa Bożego, które ma moc zbawczą i jest źródłem inspiracji dla pogłębionego życia chrześcijańskiego.

A kwestia udzielania święceń kapłańskich żonatym mężczyznom?

- Możliwość taką rozważano w kontekście malejącej liczby powołań kapłańskich i braku księży w różnych zakątkach świata. Wskazywano przy tym, że wyświęcanie żonatych mężczyzn mogłoby być jedynie doraźnym środkiem zaradczym, a nie ostatecznym rozwiązaniem problemu. Uznano, iż jest to droga, którą iść nie należy. Duże znaczenie miały tu wypowiedzi przedstawicieli Kościołów wschodnich, w których praktyka taka jest dopuszczalna. Wskazywali oni na wiele problemów i trudności związanych z pełnieniem posługi kapłańskiej przez żonatych i przyznali, że celibat jest dla Kościoła ogromnym darem. W tym kontekście rozmawiano także o diakonacie stałym, szczególnie w krajach, w których liczba kapłanów jest bardzo mała. Wskazano również na potrzebę budzenia powołań kapłańskich wśród młodych ludzi oraz troskę o to, by te powołania dojrzewały.

Powiedział Ksiądz Arcybiskup, że Synod był duszpasterskim rachunkiem sumienia Kościoła. Co w tym rachunku jest najboleśniejsze?

- W moim przekonaniu niesłychanie bolesny jest rozdźwięk między pobożnością i religijnością, a życiem codziennym. Występuje on nie tylko w krajach Europy zachodniej, ale także w Polsce. Na zachodzie rozdźwięk ten jest konsekwencją subiektywizmu i skrajnego indywidualizmu, u nas pokutującego wciąż przekonania, iż wiara to sprawa prywatna. Niezwykle bolesna jest także utrata poczucia grzechu i będąca jej konsekwencją rezygnacja z sakramentu pokuty. W Polsce nie jest to jeszcze tak widoczne. Wierni przystępują do spowiedzi i rozumieją jej wartość. W wielu krajach Europy zachodniej sakrament pokuty jest jednak niedoceniany i wręcz pomijany. Biskupi z wielkim niepokojem mówili także o postępującej globalizacji i sekularyzacji życia. O mentalności współczesnego człowieka, który koncentruje się przede wszystkim na tym, co doczesne.

Dziękuję za rozmowę

Bernadeta Gozdowska

XI Zgromadzenie Zwyczajne Synodu Biskupów odbywało się w dniach od 2 do 23 października br., a jego temat przewodni, wybrany jeszcze przez Ojca Świętego Jana Pawła II brzmiał: ,,Eucharystia źródłem i szczytem życia oraz misji Kościoła”. W obradach uczestniczyło ponad 250 ojców synodalnych z 118 krajów świata. Konferencję Episkopatu Polski na Synodzie reprezentowali: abp Henryk Muszyński – metropolita gnieźnieński, bp Zbigniew Kiernikowski - biskup siedlecki, bp Zygmunt Zimowisk - biskup radomski, bp Edward Ozorkowski - biskup pomocniczy archidiecezji białostockiej. Ponadto w obradach udział wzięli: jako audytor synodalny redaktor naczelny miesięcznika "Więź", Zbigniew Nosowski oraz jako ekspert ks. prałat Waldemar Turek. Wśród ojców synodalnych było 55 kardynałów, 8 patriarchów, 82 arcybiskupów, 119 biskupów, 36 przewodniczących konferencji episkopatu i 12 zakonników. Do udziału w obradach, bez prawa głosu, zaproszono także 32 ekspertów i 27 audytorów. Dyskusje prowadzone były w 6 językach: włoskim, francuskim, hiszpańskim, angielskim i niemieckim oraz po łacinie. W czasie Synodu odbyły się 22 kongregacje generalne i 7 sesji grup językowych. Ponieważ Synod trwał 3 a nie 4 tygodnie skrócono czas wystąpień indywidualnych z 8 do 6 minut. Nowością Synodu były wolne wnioski i uwagi wygłaszane podczas ostatniej godziny każdej kongregacji. Po raz pierwszy, ojcowie synodalni mieli do dyspozycji elektroniczny system głosowania. Na zakończenie obrad biskupi wystosowali orędzie do wiernych pt. "Eucharystia: chleb żywy dla pokoju na świecie" oraz przedstawili Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI 50 końcowych propozycji synodu, na którego podstawie papież ogłosi dokument posynodalny.

Polecamy