piątek, 19 kwietnia 2019 r.

Śladami Kongresów

Kiedy po raz pierwszy w 1994 roku organizowano Ogólnopolski Kongres Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich, trwał on zaledwie dwa dni. II Kongres był już bardzo dużym wydarzeniem, składającym się z trzech etapów rozpisanych na lata 1998-2000. Dzieło tego Kongresu wpisało się w obchody Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa. Obecnie trwają przygotowania do III Ogólnopolskiego Kongresu Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich. Uczestniczy w nich również archidiecezja gnieźnieńska.

Hasłem jakie przyświeca rozpoczynającemu się w tym roku III Ogólnopolskiemu Kongresowi Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich są słowa zaczerpnięte z Ewangelii wg. św. Łukasza – „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął” (Łk 12,49). Kongres rozpocznie się sesją inauguracyjną w dniach 11-12 czerwca br. w Warszawie. Trwać będzie przez dwa lata, a czas ten wypełni praca w 14 obszarach apostolstwa i formacji. W programie dwuletniej pracy przewidziano szereg spotkań dla przedstawicieli różnych grup, wspólnot, organizacji i stowarzyszeń katolickich. Uruchomiony zostanie także specjalny serwis internetowy. Dzięki takiej formie pracy, w Kongresie będzie mógł wziąć udział nie tylko każdy ruch, ale także wszyscy jego członkowie.

Stacje Kongresu
Do Kongresu ogólnopolskiego ruchy i stowarzyszenia katolickie przygotowują się poprzez kongresy diecezjalne. Odbyły się one w przeszło dwudziestu diecezjach. W tym roku taki Kongres zorganizowany zostanie również w archidiecezji gnieźnieńskiej. Będzie się on odbywał już po raz drugi. Pierwsze spotkanie ruchów i stowarzyszeń zorganizowano w dniach 19-21 czerwca 1998 roku w Bydgoszczy. Na program trzydniowego Kongresu złożyły się wówczas konferencje, referaty, prezentacje i dyskusje. Nie zabrakło również wspólnej modlitwy, a pewnym ubogaceniem programu były koncerty.
Tegoroczny Kongres diecezjalny, oparty jest na formule synodalnej. Będzie się składał z trzech etapów: diecezjalnego, rejonowego i parafialnego. Takie założenie, zdaniem organizatorów, będzie sprzyjało doświadczeniu prawdziwej jedności oraz wspólnoty różnych ruchów i stowarzyszeń katolickich.

Marcin Makohoński


ks. kan. Zbigniew Kapturczak, proboszcz parafii pw. bł. Radzyma Gaudentego w Gnieźnie
Dziś zauważa się w naszym społeczeństwie ogromną niechęć do zrzeszania czy włączania się w jakąkolwiek organizację. Widzę, z jakimi trudnościami w mojej parafii boryka się np. Akcja Katolicka, która chciałaby pozyskać nowych członków. Podobnych trudności doświadcza Ruch Kościoła Domowego, Rodziny Szensztackie, Stowarzyszenie Wspierania Powołań Kapłańskich i inne. Następnym, niesłychanie ważnym, wezwaniem jest permanentna formacja. Nie można nie zauważyć trudności, jakie dzisiejszy człowiek ma ze słuchaniem słowa Bożego. Świadczy o tym mała liczba osób korzystających z głoszonych konferencji biblijnych, rekolekcji parafialnych czy katechez. Kolejnym zadaniem, zakładającym obecność wiernych w organizacjach i solidną formację, jest szeroko pojęta ewangelizacja na różnych szczeblach i troska o wartości nieprzemijające.
Jestem przekonany, że Kongres poruszy i ożywi życie charyzmatów objawiające się w różnorodnych organizacjach i stowarzyszeniach katolickich, umocni zaangażowanych i poruszy serca wielu jeszcze wiernych do czynnego włączenia się w apostolat świeckich.


O. Adam Schulz SJ, Przewodniczący Zespołu Koordynującego Ogólnopolskiej Rady Ruchów Katolickich
Dzisiejszy świat bardzo potrzebuje Boga, którego – niestety – nie potrafi łatwo odnaleźć. Jednocześnie w życie indywidualne i społeczne wkrada się beznadzieja, marazm, apatia, niewiara w zdolność do przemiany świata, w którym przychodzi nam dzisiaj żyć. Wielu z nas przygniata beznadzieja i apatia. Wydawałoby się, iż trudno to zmienić. Potrzeba więc dzisiaj promocji dobra, czyli podzielenia się doświadczeniem z aktywności kościelnych wspólnot i właśnie temu służy nasz Kongres. Liderzy ruchów katolickich potrzebują bowiem spotkań z członkami innych grup i ruchów. Dlatego też, tak ważne jest, aby w przygotowywanym Kongresie wzięło udział jak najwięcej wiernych.
Metodę pracy, jaką przyjęła archidiecezja gnieźnieńska uważam za bardzo dobrą. Działania na szczeblu diecezji, później rejonu i w końcu parafii z całą pewnością zainspirują nie tylko liderów ruchów i grup apostolskich, ale także wszystkich członków tych wspólnot. Owoce tych działań mogą być bardzo cenne, a rozeznanie aktualnego stanu i najważniejszych wyzwań pozwoli nam jeszcze lepiej przygotować się do spotkania i działań w wymiarze ogólnopolskim.

Polecamy