niedziela, 18 sierpnia 2019 r.

Od św. Kazimierza do Jasnogórskiej Pani

Wyposażeni w rowery, chusty z logo własnej parafii i nieduży samochód postanowili już po raz ósmy wyruszyć na pątniczy szlak. Przejechali w obie strony blisko 500 kilometrów, a cała wyprawa trwała 9 dni. I choć upalna pogoda nie sprzyjała rowerzystom, uczestnicy pielgrzymki dopięli swego. Wyruszając z parafii pw. św. Kazimierza we Wrześni dotarli przed oblicze Jasnogórskiej Pani by dziękować Jej za opiekę i wszelkie łaski .

Tegorocznej VIII Pielgrzymce Rowerowej towarzyszyło papieskie zawołanie „Totus Tuus”. Jak mówią jej uczestnicy nie są to przypadkowe słowa lecz świadectwo, iż „jesteśmy pokoleniem Ojca Świętego Jana Pawła II” i podobnie jak On powinniśmy bez reszty przez Maryję oddać się Bogu. – Dziewięć dni podróży to czas, w którym człowiek żyje w innej, bo w Bożej rzeczywistości – mówi ks. Tadeusz Bachorz, opiekun pielgrzymów. – Uwalniamy się od wielu spraw i problemów, które towarzyszą nam w ciągu całego roku pracy czy szkoły. Pielgrzymka jest bowiem czasem przepojonym duchem rodzinnym, jest czasem pogłębiania własnej wiary i radowania się z obecności wśród innych, nierzadko obcych ludzi.
Najmłodsza uczestniczka tegorocznej pielgrzymki miała 10 lat, najstarszy uczestnik prawie 70. Siłę do pokonywania długich odcinków wyznaczonej trasy czerpano z modlitwy. Każdego dnia odmawiano różaniec, sprawowano Mszę św., a wieczorem po godzinnych modlitwach i rozważaniach śpiewano Apel Jasnogórski. W czasie trwania rowerowego wojażu dwoje z jego uczestników – Monika i Stanisław Andryszakowie – obchodziło rocznice 35-lecia małżeństwa.
VIII Rowerowa Pielgrzymka przed oblicze Jasnogórskiej Pani nie jest jedyną taką wyprawa w tym roku. Jak zapowiadają jej uczestnicy już we wrześniu po raz trzeci udadzą się rowerami do Sanktuarium w Licheniu.

Marcin Makohoński

Polecamy