środa, 18 września 2019 r.

To nie był happening

O tegorocznym spotkaniu młodzieży w Kolonii z ks. abp. Henrykiem Muszyńskim rozmawia Bernadeta Gozdowska

Jak ocenia Ksiądz Arcybiskup tegoroczne Światowe Dni Młodzieży?

W moim przekonaniu było to autentyczne spotkanie z Chrystusem, a nie wielki młodzieżowy happening. To, co wydarzyło się w Kolonii będzie miało ogromny wpływ na świadomość młodych ludzi, którzy coraz wyraźniej dostrzegają zagrożenia płynące z banalizacji i prywatyzacji wiary.

Jakie było najważniejsze przesłanie tego spotkania? O czym młodzież powinna pamiętać?

Sądzę, że najistotniejsze powinno być uświadomienie sobie, że bez Eucharystii nie ma pełni życia chrześcijańskiego. Mówił o tym wyraźnie papież Benedykt XVI, przypominając czym ona jest i do czego zobowiązuje uczestnictwo w niej. Myślę, że spotkanie w Kolonii pomogło młodym ludziom zrozumieć, że Eucharystia nie jest tylko praktyką, czy nakazem, który powinni spełniać, ale nade wszystko pokarmem pomagającym stać się autentycznym świadkiem Chrystusa. W życiu wiary nie wystarczą same deklarację i słowa. Potrzebna jest prawdziwa postawa eucharystyczna, która wyraża się tym, iż człowiek przyjmujący dar miłości, sam staje się darem dla innych.

Czy zdaniem Księdza Arcybiskupa tegoroczne spotkanie młodych w Kolonii różniło się czymś od poprzednich?

Uczestniczyłem w Światowych Dniach Młodzieży po raz czwarty i muszę powiedzieć, że tegoroczne cechował ten sam entuzjazm i zapał, jaki towarzyszył poprzednim. Młodzież również spontanicznie przyjęła obecność papieża Benedykta XVI, jak jego wielkiego poprzednika Jana Pawła II. Zresztą Jego duchową obecność odczuwało się na każdym kroku. Był przecież twórcą tego dzieła, wybrał nie tylko miejsce, ale i tematykę tegorocznego spotkania. Można więc powiedzieć, że jak nigdy dotąd, w Kolonii z młodzieżą spotkało się dwóch papieży.

Dziękuję za rozmowę

Polecamy