sobota, 7 grudnia 2019 r.

200 lat Pani Agnieszko!

200 lat Pani Agnieszko!

Starszą panią, przemierzającą niemal każdego dnia pieszo drogę z domu do kościoła pw. św. Jakuba Apostoła w Murowanej Goślinie znają chyba wszyscy mieszkańcy tego miasta. Jednak nawet i oni nie zawsze są świadomi, że starsza pani przeżyła ponad wiek. Pani Agnieszka Gronowska jest wyjątkowa. Ukończyła 101 lat, a zdrowia, wigoru i poczucia humoru mógłby jej pozazdrościć niejeden dwudziestolatek!

Pani Agnieszka Gronowska urodziła się 9 stycznia 1904 roku w Murowanej Goślinie. Pamięta naukę w języku niemieckim w tutejszej Szkole Powszechnej, I wojnę światową, Powstanie Wielkopolskie. Pamięta wybuch II wojny światowej i chwilę wyzwolenia. - Lata szkolne, to trudny czas życia pod zaborem pruskim-wspomina.- Musieliśmy uczyć się wszystkiego po niemiecku. Jednak na religii u księdza modliliśmy po polsku!- dodaje.
Ojciec pani Agnieszki zginął podczas I wojny światowej. Mama musiała sama wychowywać czwórkę dzieci.-Wpoiła nam szacunek dla pracy ludzkich rąk - opowiada szacowna jubilatka. - Nauczyła nas dyscypliny oraz tego, że należy szanować drugiego człowieka i samemu zapracować na własne utrzymanie.
W domu rodzinnym nie przelewało się, więc Agnieszka od najmłodszych lat, zaraz po ukończeniu szkoły powszechnej, musiała pracować. - O pracę było wtedy trudno, kto wie czy nie trudniej niż obecnie – wspomina. Aby zdobyć pracę, trzeba było niejednokrotnie opuścić dom rodzinny. Pani Agnieszka pracowała najpierw w Owińskach, w szpitalu psychiatrycznym i tam zdobyła zawód pielęgniarki. Dni wypełniała niełatwa praca, ale znalazł się również czas na robótki ręczne. Zgrabne palce pani Agnieszki potrafiły wyczarowywać cuda. To dlatego w okresie dwudziestolecia międzywojennego bielizna ołtarzowa w kościele farnym w Murowanej Goślinie pochodziła wyłącznie z „produkcji” dzisiejszej jubilatki.
W czasie II wojny światowej pani Gronowska była zatrudniona jako pomoc domowa u Niemców w Poznaniu. Po wyzwoleniu znów praca w szpitalu psychiatrycznym. Tym razem na terenie ziem odzyskanych w Obrzycach. – Praca w szpitalach dla psychicznie i nerwowo chorych jest bardzo trudna, ale ja ją lubiłam – mówi.
Życie pani Agnieszki było zawsze bardzo aktywne i twórcze. - Przez wszystkie lata mojej pracy zawodowej nie byłam ani jednego dnia na zwolnieniu lekarskim - wspomina. Potwierdzają to znajomi - Do dziś, największą trudnością jest przekonanie pani Agnieszki, że powinna z jakąś dolegliwością zgłosić się do lekarza - opowiada jedna z sąsiadek.

Pamięć i życzenia
W niedzielę, 9 stycznia 2005 roku pani Agnieszka Gronowska ukończyła 101 lat! Z tej okazji w sobotni wieczór, 8 stycznia br., sprawowana była uroczysta Msza św. w intencji dostojnej jubilatki
Wszystkie ławki wypełniły się po brzegi. Mieszkańcy miasta, rodzina, sąsiedzi oraz przedstawiciele lokalnych władz wspólnie modlili się w intencji starszej pani. Były kwiaty, drobne upominki oraz życzenia -oczywiście 200 lat! W zdrowiu, dobrym samopoczuciu oraz humorze. Do nich dołącza się również redakcja Przewodnika Katolickiego Archidiecezji Gnieźnieńskiej – Długich lat w zdrowiu, dobrym humorze oraz wielu życzliwych ludzi w Pani otoczeniu, Dostojna Jubilatko!

Tekst: LUCYNA MUNIAK

Polecamy