poniedziałek, 23 września 2019 r.

Kto spożywa ten chleb…

W Kościele Powszechnym obchodziliśmy w minionym tygodniu uroczystość Ciała i Krwi Pańskiej powszechnie nazywanej uroczystością Bożego Ciała. Podczas tej uroczystości Kościół przypomina fragmenty, które jasno potwierdzają, że Chrystus jest obecny Krwią i Ciałem w postaciach Eucharystii. We wszystkich parafiach w Polsce, a także w archidiecezji gnieźnieńskiej, ulicami miast i wiosek, przeszły uroczyste procesje, zatrzymując się przy czterech ołtarzach.

Uroczystość Ciała i Krwi Pańskiej to wyjątkowe święto, które pozwala w sposób publiczny oddać hołd Jezusowi ukrytemu w Najświętszym Sakramencie. W Polsce, odmiennie od wielu krajów Europy zachodniej, Boże Ciało obchodzi się ciągle w czwartek po Uroczystości Trójcy Świętej. Obchody tej uroczystości rozpoczyna Msza św., po której wierni uczestniczą w procesji. Krocząc za kapłanem niosącym monstrancję z Najświętszym Sakramentem, zatrzymują się przy czterech ołtarzach, gdzie czytane są fragmenty z każdej Ewangelii.
W największych aglomeracjach archidiecezji gnieźnieńskiej uroczystości te w ciągu ostatnich lat nabrały charakteru ogólnomiejskiego. W tym roku w największych miastach naszej archidiecezji liczba uczestników tradycyjnych procesji sięgała nawet kilku tysięcy.

Spotkanie na drodze
Szczególnie podniosły charakter miały w tym roku obchody uroczystości Bożego Ciała w Inowrocławiu, którym przewodniczył abp Henryk Muszyński. W słowach skierowanych do wiernych przypomniał on, iż Chrystus opuszczając tabernakulum w Najświętszym Sakramencie pragnie się z nami spotkać osobiście. – Jezus spotyka się z nami nie tylko po to, by być celebrowanym, uwielbianym, ale po to, by z każdym z nas dzielić się swoim życiem i swoją miłością – powiedział do uczestniczących w procesji mieszkańców Inowrocławia Arcybiskup Gnieźnieński. – Nierzadko mamy jednak okazję słyszeć głosy, czy tak należy czcić Najświętszą Eucharystię, będącej przecież tajemnicą, wielkiego uniżenia się Boga, który stał się obecny wśród nas w swoim Ciele i swojej Krwi. Chcemy więc najpierw adorować Boga w ciszy i skupieniu, często na bardzo osobistej modlitwie. To jest czas refleksji i medytacji nad sensem i kresem naszej drogi, a także i nad tym cudownym pokarmem, który otrzymujemy, aby nie zasłabnąć w jej przemierzaniu. Ponieważ jednak Jezus oddał życie za nas wszystkich, dlatego też ze wszech miar jest stosowne, abyśmy jako wspólnota spotykali się z Nim. Uroczysta procesja ma bowiem ten szczególny wymiar, że jest naszym wspólnotowym hołdem oddanym Jezusowi, który umierał za wszystkich ludzi – powiedział abp Muszyński.

Marcin Makohoński

Polecamy