piątek, 22 czerwca 2018 r.

Akcja dla potrzebujących

Dwa lata temu członkowie Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej przy parafii pw. św. Jakuba Większego w Miłosławiu postanowili otworzyć i prowadzić w swojej miejscowości stołówkę dla najuboższych. Na realizację tego ambitnego zamierzenia nie trzeba było długo czekać. Na początku marca 2005 roku powstała przyparafialna jadłodajnia, z której każdego dnia korzysta około 40 osób z Miłosławia i okolicznych miejscowości.
Dla osób ubogich, a zwłaszcza bezdomnych, brak ciepłych posiłków, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym jest szczególnie dotkliwy. Zwłaszcza teraz, gdy temperatura na zewnątrz zaczyna się coraz bardziej obniżać, „coś ciepłego” to dar, który dla tych ludzi jest po prostu bezcenny. Jadłodajnia w Miłosławiu jest jedyną tego typu placówką na terenie miasta i gminy. – Na obszarze tym żyje wiele osób biednych, takich, które rzeczywiście potrzebują choćby skromnej, ale nade wszystko odpowiednio zorganizowanej, stałej pomocy – mówi Leszek Nowicki, prezes Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej przy parafii pw. św. Jakuba Większego w Miłosławiu. – Część osób, które korzystają z naszej pomocy jest także dotknięta bezpośrednio lub pośrednio problemem bezrobocia. Działalność naszej jadłodajni wpisuje się więc w konkretny sposób w pomoc najuboższym mieszkańcom Miłosławia i okolic i jest jedną z form statutowej działalności Akcji Katolickiej- dodaje Leszek Nowicki.

Wystarczy dla wszystkich

Każdego dnia z jadłodajni korzysta około 40 osób, a w niektórych miesiącach liczba ta wzrasta nawet do 60. – Posiłki otrzymują wszystkie osoby zgłaszające się do naszej jadłodajni – mówi ks. kan. Adam Zalesiak, proboszcz parafii w Miłosławiu. – Jadłodajnia czynna jest od poniedziałku do piątku w godzinach od 14.00 do 15.00, a mieści się w Domu Parafialnym przy ul. Pałczyńskiej 1. Posiłki, na które składają się zupa i chleb, wydawane są przez panie z parafialnego Koła Różańcowego. To nieoceniona pomoc w codziennym funkcjonowaniu jadłodajni.
Panie z Koła Różańcowego same ustalają dyżury i grafik swojej pracy. Jak podkreślają – traktują swoją pomoc jako dawanie żywego przykładu. Twierdzą, że nie można być obojętnym na problemy innych, zwłaszcza kiedy chodzi o osoby i rodziny z lokalnego środowiska.

Każdy daje co może

Ciepłe posiłki dla potrzebujących z Miłosławia i okolic przygotowywane są we Wrześni i stamtąd przywożone do parafialnej stołowki. Za dostarczanie do kuchni produktów spożywczych do gotowania odpowiedzialni są z kolei członkowie miłosławskiej Akcji Katolickiej. – Każdego tygodnia odwiedzamy miejscowych piekarzy, masaży i osoby sprzedające żywność – mówi Leszek Nowicki. – To dzięki ich wsparciu i przede wszystkim otwartości serca możemy kontynuować podjęte przed dwoma laty dzieło. Zawsze możemy również liczyć na wsparcie finansowe od anonimowych darczyńców. Tym wszystkim ludziom dobrego serca, pragniemy dzisiaj wyrazić naszą wdzięczność.


Marcin Makohoński

Polecamy