czwartek, 27 lutego 2020 r.

Strażnik z południowej wieży

W relacji z Gnieźnieńskiej Nocy Świętych przez pomyłkę nazwany został Paschalisem. I trudno się temu dziwić – to święty czczony w zasadzie w jednej tylko parafii. Ale „nie ma tego złego...” – pomyłka stała się okazją, by przypomnieć św. Illuminata, patrona mogileńskiego opactwa.

“Ossa S. Illuminati Martyris, cujus Protectionii Turris, Ecclesiam, Monasterii et nos Religiosos indignos Peccatores commendamus. 1797.3. 7 bris MM”- Kości św. Illuminata Męczennika, którego opiece wieże, kościół, klasztor i nas zakonników, niegodnych grzeszników, powierzamy. 3 września 1797, Klasztor Mogileński. Takie słowa czytamy w najstarszym zachowanym dokumencie – liście ojca Leona Emiliana Kosińskiego, ostatniego opata mogileńskiego. Wraz z relikwiami świętego opiekuna dokument ten został odnaleziony w bani nad fasadą kościoła klasztornego 2 grudnia 1999. Proboszcz, ks. Andrzej Panasiuk, wspomina ten dzień: „Około godz. 17.00 przyniesiono banię na plebanię i odnaleziono w niej wieczko od kapsuły z wierzchu wilgotne i zaśniedziałe, w środku suche i czyste od śniedzi. Do wieczka przykleił się papier, na którym nie znaleziono żadnych napisów. Wyciągnięto wniosek, że pozostała cześć kapsuły i relikwie musiały gdzieś upaść w chwili poruszania krzyżem w celu jego wyciągnięcia. Poszukiwania odłożono do dnia następnego. Od rana, 3 grudnia, blacharze przeszukali gruz na dachu przy wieży. Znaleziono kapsułę i fragmenty zapisanego papieru. Około godz. 11.00 do poszukiwań włączył się proboszcz. W gruzie zaczęto szukać kości. Odnaleziono dwie kości i jeden okruch. Na jednej z nich był ślad miedzianej śniedzi, podobnej, jak na kapsułce. Lekarz medycyny, chirurg, Mariusz Dzikowski po oględzinach napisał: „Stwierdzam, że okazane fragmenty kostne są częścią żebra ludzkiego”.

Zakonnik z San Mariano
Tak po wiekach przypomniał o sobie św. Illuminat, którego opiece mogileński klasztor został powierzony. Informacje na temat tego benedyktyńskiego mnicha są niezwykle skąpe. Akta bollandystów przekazują, że był zakonnikiem klasztoru San Mariano w rodzinnym mieście Sanseverino w Italii i w tymże mieście znajduje się jego ciało. Kalendarium Benedictinum podaje, że „kiedy żył nie uda się już ustalić”. Ponieważ jednak w Martyrologium Romanym wspominany jest wspólnie ze św. Majolusem, opatem Cluny, wolno przypuszczać, ze żył w X wieku. Wspominany jest 11 maja i tego też dnia czczony jest w klasztornym kościele w Mogilnie.

Strażnik przeszłości
Trudno powiedzieć kiedy relikwie św. Illumninata znalazły się w Mogilnie. Zapiski ostatniego opata to najstarszy dokument na ich temat. Powierzenie jego opiece całego opactwa – w materialnym i duchowym wymiarze – oraz umieszczenie relikwii w kuli pod krzyżem na południowej wieży kościoła (z chęci symbolicznego wywyższenia czy starannego ukrycia?) świadczą, że przekonanie o potędze jego wstawiennictwa musiało być silne. Stał się więc Illuminat protektorem klasztoru, strażnikiem jego przeszłości i łącznikiem pomiędzy pokoleniami. Do kapsuły z jego relikwiami ostatni opat dołączył list do potomnych. Z upływem lat dokładano kolejne: 21 września 1859 swój list pozostawił proboszcz mogileński ks. Józef Klupp, później w 1889 robotnicy remontujący wieżę Karłowski, Maliński, Wesołowski i Jaszcz. W 1907 „w dzień św. Jacka” ks. Kazimierz Płoszyński dopisuje kolejny list. Banie na wieżach zostały otwarte także w latach sześćdziesiątych XX wieku. Wreszcie w roku 1999 podczas generalnego remontu budynków opactwa – wtedy wszystkie zachowane dokumenty, wraz z listem od obecnego proboszcza, umieszczono w kuli pod krzyżem na wieży południowej. Listy te to niezwykłe świadectwo ludzkiej historii, rozmowa pomiędzy pokoleniami. Strzeże tej rozmowy św. Illuminat, którego relikwie wszystkim ukrytym w wieży dokumentom towarzyszą. Druga część relikwii przechowywana jest w kościele, w relikwiarzu umieszczonym w podstawie krzyża ołtarzowego.
I dziś ma święty patron klasztoru wiele pracy – siódmy rok trwają nieustanne remonty „wież, kościoła i klasztoru”, które niegdyś jego opiece powierzono. Miejsce to nabiera nowego kształtu i nowego znaczenia. Ale ma św. Illuminat ważniejsze jeszcze zadanie: jego imię oznacza „oświecony”. Przypomina o świetle, którym jest Ewangelia. I wszystkim, którzy na wzór mogileńskich benedyktynów, siebie „indignos peccatores – niegodnych grzeszników” jego opiece powierzają, to światło pomaga dostrzec.

ks. Hubert Nowak

Polecamy