niedziela, 16 czerwca 2019 r.

Homilia ks. abp. Henryka Muszyńskiego wygłoszona podczas Mszy św. sprawowanej z okazji milenium śmierci bł. Radzima Gaudentego

Błogosławiony Radzim, wzgl. Radzym-Gaudenty, brat przyrodni świętego Wojciecha, pierwszy Arcybiskup i Metropolita Gnieźnieński, zarówno za życia, jak i po śmierci pozostaje w cieniu św. Wojciecha, stąd jest postacią stosunkowo mało znaną. Kościół, w którym sprawujemy dziś Ofiarę Mszy św. jest jedyną świątynią w Polsce pod jego wezwaniem. Tymczasem bł. Radzim odegrał niezmiernie ważną rolę u początków dziejów Kościoła w całej Ojczyźnie. Kładł on fundamenty organizacyjne Kościoła w Polsce pod przyszłe duszpasterstwo, budował kościoły i kaplice, ustanawiał przy nich kapłanów, ustalał kształt i formę liturgii oraz kładł podwaliny pod szkolnictwo chrześcijańskie. Jego posługa duszpasterska miała w dużym stopniu charakter misyjny.

1. Chrześcijańskie dziedzictwo Polski

„Milenium – mówił Stefan Kard. Wyszyński z okazji 1000-lecia chrztu Polski – jest dla nas nie tylko przeżyciem historycznym i oddaniem czci tym, którzy przed nami żyli, a dziś śpią snem pokoju. Milenium jest zarazem wielką uroczystością wszystkich spadkobierców pierwszych pokoleń Polski chrześcijańskiej”.
(Stefan Kard. Wyszyński, Wrocław – kościół św. Wojciecha, 15.10.1966).

Dzisiaj wspominamy 1000-lecie śmierci pierwszego pasterza Kościoła Gnieźnieńskiego i pierwszej Metropolii na ziemi polskiej. Obejmowała ona całą naszą dzisiejszą Ojczyznę z Gnieznem, Krakowem, Wrocławiem i Kołobrzegiem. Najnowsze wykopaliska w podziemiach Archikatedry i Bazyliki Prymasowskiej w Gnieźnie potwierdziły obecność grobu bł. Radzima Gaudentego. Od tysiąca z górą lat pozostaje w sposób niezmienny w jednym i tym samym miejscu. Z okazji tysiąclecia śmierci bł. Radzima Gaudentego, dzięki życzliwości Kard. Miloslava Vlka, wróciły do Gniezna także relikwie pierwszego Arcybiskupa i Metropolity Gniezna i spoczęły tutaj w kościele pod jego wezwaniem. Po tysiącu latach szczątki śmiertelne dwóch świętych przyrodnich Braci nierozdzielnych za życia, zostały ponownie złączone wspólnym losem i miejscem po śmierci.
Ponad tysiąc lat temu bł. Radzim Gaudenty, jak ongiś św. Paweł w Kolosach, zakorzenił na piastowskiej ziemi niezmierzone bogactwa Jezusa Chrystusa żyjącego w swoim Kościele. Wraz ze światłem Ewangelii, którą głosił św. Wojciech, a utwierdzał bł. Radzim, spłynęła na naszych przodków łaska Chrztu świętego i rozpoczął się trudny okres pierwszej ewangelizacji na naszych ziemiach. Miejsce pogańskich kultów, czci duchów przodków, drzew, matki ziemi i sił natury zajął odtąd uwielbiony i zmartwychwstały Chrystus. Wraz z wiarą w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego nasi Ojcowie w wierze stali się uczestnikami chrześcijańskiej nadziei życia wiecznego. Łaska wiary zaowocowała nowym, inspirowanym miłością, stylem życia chrześcijańskiego.
To świadectwo św. Wojciech przypieczętował męczeństwem, a bł. Radzim dopełnił świętością własnego życia. Pomimo rozlicznych przeszkód i trudności Kościół zakorzenił się na naszej polskiej ziemi. Krzyże stawiane na rozstajach dróg za czasów piastowskich stoją tam do dziś dnia jako drogowskazy do domu Ojca niebieskiego. Krzyże te przypominają także cenę naszego odkupienia, które mocą Ducha Świętego realizuje się w każdym pokoleniu od nowa.

2. Dziedzictwo chrześcijańskie zobowiązuje

Świadectwo pierwszych chrześcijańskich Apostołów na polskiej ziemi: Wojciecha i Radzima jest wciąż żywe i ciągle przynosi nowe owoce. W chwilach przełomu wracamy do naszych początków, jak wraca się do źródła. Tak było po mrocznych latach okupacji, gdy Kard. August Hlond, dnia 25 listopada 1945 roku inaugurował otwarcie Bazyliki Prymasowskiej w Gnieźnie. Mówił wtedy:
Ten szacowny tum odzyskuje z dniem dzisiejszym godność i funkcję Archikatedry i Bazyliki Prymasowskiej: Jakże najeźdźcom spod znaku zbezczeszczonego krzyża na tym zależało, by Gnieznu odebrać ten charakter, by przekreślić i tę najstarszą w Polsce stolicę metropolitalną i tę naczelną instytucję kościelną w kraju, jaką jest prymasostwo. Ten polski ośrodek hierarchiczny, rówieśnik państwa polskiego, miał przepaść ze swoją historią. Ostał się i działa… Kościelne Gniezno jest nadal tym, czym było za rządów pierwszego metropolity, bł. Radzima i zachowuje swoje dostojeństwo pierwszego Prymasa Mikołaja Trąby.
Tak było również w chwili przełomowej najnowszych czasów, w dniu Zesłania Ducha Świętego w 1979 roku. Tutaj, z „Wieczernika naszego narodu”, skierował Ojciec Święty Jan Paweł II swoje płomienne wołanie do narodów Europy i świata o zjednoczenie Kościoła Wschodu i Zachodu.
Pytał: Czyż Chrystus tego nie chce, czy Duch Święty tego nie rozrządza, ażeby ten Papież, który nosi w swej duszy szczególnie wyrazisty zapis dziejów własnego Narodu od samego jego początku, ale także i dziejów pobratymczych, sąsiednich ludów i narodów,… właśnie teraz nie odsłonił duchową jedność chrześcijańskiej Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu?
Nie czekając na odpowiedź wyznał: Tak. Chrystus tego chce! (…). Ten papież – świadek Chrystusa, miłośnik Jego Krzyża i Zmartwychwstania, przychodzi dziś na to miejsce, aby dać świadectwo Chrystusowi żyjącemu w duszach narodów, które kiedyś przyjęły Go jako Drogę, Prawdę i Życie… Przychodzi wołać wołaniem wielkim. Przychodzi ukazywać te drogi, które na różny sposób prowadzą z powrotem w stronę Wieczernika Zielonych Świąt, w stronę Krzyża i Zmartwychwstania” (Jan Paweł II, Gniezno, 3.06.1979).
Było to nowe Zesłanie Ducha Świętego, którego wielu z nas było świadkami. Nowemu zesłaniu musi towarzyszyć nowy zryw umysłów i serc chrześcijan, nowe otwarcie na moc Ducha Świętego. Jesteśmy uczestnikami tej samej mocy, która znamionowała Apostołów i uczniów w dniu Zesłania Ducha Świętego w Jerozolimie. Oznacza to podjęcie z nową mocą łaski Chrztu świętego, która owocuje prawdziwie chrześcijańskim świadectwem życia i świętości. Do tego potrzeba nam odwagi i męstwa pierwszych świadków wiary. Odwagi naszych patronów: Wojciecha, Stanisława i Radzima Gaudentego oraz Pierwszych Polskich Braci Męczenników.
- W świecie w dużym stopniu głuchym na głos Boga trzeba nam na nowo otworzyć się na przesłanie Ewangelii, zwłaszcza na przykazanie miłości.
- W świecie, gdzie ginie poczucie świętości, gdzie człowiek ogłosił się panem życia, trzeba przywrócić poszanowanie świętości ludzkiego życia.
- W świecie egoizmu, przemocy i gwałtów, a nierzadko i terroru trzeba heroicznych świadków miłości, gdyż tylko takie świadectwo jest skuteczne i ma znamię trwałości.
Święty Wojciech, patron i męczennik jednego i niepodzielonego jeszcze Kościoła i bł. Radzim Gaudenty, arcybiskup najstarszej i jedynej podówczas Metropolii, wołają dziś potężnym głosem o zgodę i jedność, o porzucenie partykularnych interesów, wołają o dialog i wspólne zaangażowanie w wielkie dzieło odnowy Polski przez duchową odnowę każdego z nas.
Zarówno św. Wojciech jak i bł. Radzim Gaudenty reprezentują duchowość benedyktyńską opartą o zasadę ora et labora, tak bliską i drogą dziś papieżowi Benedyktowi XVI. Oznacza to, że wszelka odnowa, jeżeli ma mieć znamię trwałości musi obejmować umysł i serce człowieka i zmierzać do przezwyciężenia własnej ograniczoności i egoizmu. Droga do bliźniego prowadzi przez odbudowanie wzajemnego zaufania i dialog, a nie przez oskarżenia, kłótnie i walkę.
Za papieżem Benedyktem XVI, który z okazji milenium śmierci bł. Radzima Gaudentego przysłał nam swoje błogosławieństwo „dziękujemy Opatrzności Bożej, że początki Kościoła w Polsce związał z osobami św. Wojciecha, pierwszego męczennika i patrona, oraz Radzima Gaudentego, Arcybiskupa Gnieźnieńskiego, na których świadectwie wiary kolejne pokolenia mogły budować tysiącletnią tradycję życia religijnego w Polsce.
Niech ich wstawiennictwo i opieka – pisze Papież – towarzyszy Archidiecezji Gnieźnieńskiej i całemu Kościołowi w Polsce.
Odwdzięczamy się całym sercem za wspólnotę modlitwy Ojcu Świętemu, z wdzięcznością przyjmujemy Jego błogosławieństwo, które przekazuję wszystkim uczestnikom milenijnej uroczystości. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Polecamy