poniedziałek, 23 września 2019 r.

Po pierwszym dniu VII Zjazdu Gnieźnieńskiego

Przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich, oraz innych religii, liderzy organizacji i stowarzyszeń religijnych, ludzie kultury, nauki i polityki uczestniczą w rozpoczętym w 15 czerwca VII Zjeździe Gnieźnieńskim. W dzisiejszych obradach uczestniczył m.in. watykański sekretarz stanu kard. Tarcisio Bertone oraz prezydent RP Lech Kaczyński.

W debatach o współczesnym humanizmie, dialogu religii i kultur oraz wyzwaniach bioetyki uczestniczą chrześcijanie ze Wschodu i Zachodu Europy. Trzydniowe spotkanie przebiega pod hasłem „Człowiek drogą Europy. Jak czynić nasz świat bardziej ludzkim?”

Witając zebranych, gospodarz miejsca abp Henryk Muszyński podkreślił, że to właśnie w Gnieźnie w sposób szczególny odczuwamy wielowiekową tradycję, która wyrażana jest w słowach: ,,stąd nasz ród".

,,Tutaj wszystko się zaczęło i tutaj pragniemy kontynuować naszą polską, wielowiekową, chrześcijańską tradycję, która została nam wskazana przez Ojca Świętego Jana Pawła II, który swoje przesłanie do Europy stąd właśnie skierował" - mówił abp Muszyński.

Słowo do uczestników Zjazdu skierował także bp Janusz Jagucki z Kościoła ewangelicko-augsburskiego, wiceprezes Polskiej Rady Ekumenicznej. Przyznał on, że Kościoły zrzeszone w Polskiej Radzie Ekumenicznej są zadowolone, iż dialog ten toczy się z uwzględnieniem trzech tradycji chrześcijańskich: rzymskokatolickiej, prawosławnej i ewangelickiej.

Z apelem do wszystkich chrześcijan o przeciwstawienie się współczesnym zagrożeniom dla ludzkiej godności i wolności wystąpił w inauguracyjnym wystąpieniu kard. Tarcisio Bertone. Watykański sekretarz stanu uznał, że głównym wyzwaniem dla Europy trzeciego tysiąclecia jest bioetyka. Wezwał też chrześcijan do zaangażowania w obronę godności każdej istoty ludzkiej - zarówno nienarodzonych, jak i cierpiących w reżimach totalitarnych.

Kard. Bertone wspomniał m.in. o potędze prądów hedonistycznych oraz reżimach zniewalających całe narody. "Jako chrześcijanie nie możemy milczeć, musimy zaskarżyć tę kulturową opresję, która uniemożliwia osobom i grupom etnicznym bycie sobą według własnego określonego powołania" - zaapelował hierarcha.

Kardynał przestrzegł także przed wykorzystywaniem badań genetycznych do dyskryminacji i likwidacji nienarodzonych. Wyraził też ubolewanie, że we współczesnej medycynie występują tendencje do stosowania genetyki nie tylko do leczenia życia w fazie prenatalnej ale "do dyskryminacji i usunięcia tych, którzy okażą się nosić skazę wrodzonego niedorozwoju bądź choroby na tle genetycznym".

Prezydent RP w przesłaniu do uczestników Zjazdu powiedział, że droga Europy to droga człowieka, który nie przekreśla Boga, nawet jeśli wszyscy nie wierzymy w niego tak samo. Lech Kaczyński stwierdził, że temat tegorocznego zjazdu "Człowiek drogą Europy" zawiera bardzo wiele złożonych zagadnień dotyczących obecnej kondycji oraz przyszłości człowieka, w wymiarze polskim, europejskim oraz cywilizacyjnym.

Prezydent podkreślił, że oprócz kwestii politycznych, omówienia wymagają dziś także prawa człowieka, o których powinny na równi dyskutować wszystkie kraje europejskie, nie tylko te wchodzące w skład Unii Europejskiej. - Ta kwestia powinna być otwarta dla wszystkich, w imię podstawowych praw humanistycznych, w imię człowieka właśnie oraz w imię solidarności – uznał Lech Kaczyński.

Podczas pierwszego dnia zjazdu dyskutowano m.in. o przeciwieństwach historycznych i moralnych oraz o możliwych polach współpracy między humanizmem świeckim a humanizmem chrześcijańskim

Prezes Akademii Chrześcijańskiej w Pradze ks. prof. Tomasz Halik powiedział, że wielkim testem dla obecnych i przyszłych pokoleń chrześcijan będzie uznanie humanizmu laickiego - nazywanego przez prelegenta "sekularnym" - nie za odwiecznego wroga, ale za kogoś w rodzaju brata lub sprzymierzeńca w potępianiu zła. "Humaniści świeccy tak jak chrześcijańscy muszą odpierać dziś ataki zła" - dodał czeski uczony.

Według niego, współpraca między obu koncepcjami człowieka musi opierać się przede wszystkim na konstruktywnej krytyce w imię walki z ideologizacją współczesnego życia ludzkiego. Przykładem takiej krytyki ma być dla ks. Halika zgodne odrzucenie fundamentalizmu i fanatyzmu wyznaniowego.

Dr Paweł Łuków, etyk i filozof z UW zwrócił uwagę, że zwłaszcza obecnie stosowane pojęcia humanizmu laickiego są niejasne. Jego zdaniem, humanizm odnosi się w mniejszym stopniu do zestawu poglądów na świat, a w większym do całej postawy, jaką reprezentuje człowiek.

Redaktor naczelny "Krytyki Politycznej" Sławomir Sierakowski zwrócił uwagę, że dzisiejsza lewica postanowiła przyjrzeć się pierwszym wiekom chrześcijaństwa i jego największym myślicielom, wśród których prelegent wymienił św. Pawła, który - według Sierakowskiego - stał się inspiratorem myśli takich filozofów lewicy, jak Slavoj Żiżek i Alain Badiou.

Szef „Krytyki Politycznej” zapewnił, że lewica chce wchodzić w dialog zarówno z radykalną ortodoksją chrześcijańską, jak i z powstającymi w łonie chrześcijaństwa teologiami liberalnymi po to, by odnajdywać drogi zapobiegania ludzkiemu zagubieniu w dzisiejszym świecie.

Zdaniem b. rektora KUL ks. prof. Andrzeja Szostka, humanizm należy przeciwstawić nie jakiemuś „innemu” humanizmowi, lecz antyhumanizmowi. W humanizmie "człowiek jest postrzegany jako istota fascynująca z natury, jako ktoś, o kogo rozwój szczególnie nam chodzi". Powiedział, że "w dużym uproszczeniu postawę humanistyczną reprezentują np. artyści, wydobywający z natury ludzkiej to, co twórcze". Antyhumanizm natomiast - argumentował ks. Szostek - dowodzi, że człowiek nikim szczególnym nie jest.

Podczas debaty "Kim jest człowiek: chrześcijaństwo, judaizm, islam" islamski teolog Tariq Ramadan zapewnił, że muzułmanie potrzebują żydów i chrześcijan. „Ryzyko konfrontacji jest potrzebne, by uniknąć arogancji wiary" - stwierdził.

Ramadan przypomniał, że prawdziwe przesłanie islamu kontrastuje z przekazem medialnym, który często ukazuje tę religię przez pryzmat ludzi, którzy gwałcą jej prawa. "Istniejemy w różnorodności religii i wyznań, bo Bóg tak chciał. Ta wola Boga pomaga nam stać się ludźmi pozbawionymi pychy" - wyjaśniał były członek grupy doradczej ds. kontaktów z muzułmanami w rządzie brytyjskim.

Po doświadczeniach zbrodniczych ideologii XX wieku ludzie różnych kultur i religii muszą pilniej wsłuchiwać się w siebie nawzajem - mówili z kolei uczestnicy debaty o "Człowieku po Auschwitz i Kołymie". Apelowali o pielgrzymowanie do miejsc ważnych dla innych religii i edukację młodych pokoleń oraz głośne piętnowanie ludzkiej krzywdy, niezależnie od tego, kogo dotyczy.

Zdaniem ks. Manfreda Desaelersa, niemieckiego duszpasterza pracującego na terenie b. obozu Auschwitz, po doświadczeniach ludobójstwa, współcześni muszą zastanowić się, dlaczego człowiek wykorzystywał drugiego jak towar. Przypomniał, że w Auschwitz nie było grobów, bo wszystko służyło produkcji: włosy do wyrobu materacy, ludzka skóra do wytwarzania abażurów, a prochy do użyźniania pól.

Ewangelicki myśliciel Krzysztof Dorosz zwrócił uwagę, że po doświadczeniach Auschwitz i Kołymy nowego namysłu wymaga sprawa miłości Boga do człowieka, bo przecież naród wybrany przez Boga uległ zagładzie. Po zbrodniczych doświadczeniach XX wieku także dla chrześcijan sprawa miłości Boga została wystawiona na ciężką próbę. "Musimy przemyśleć to jakoś na nowo, musimy myśleć o tym razem z Żydami i czerpać z ich doświadczeń, przemyśleń, pism" - uznał Dorosz.

"Powinniśmy więcej słuchać siebie nawzajem, odbywać podróże, pielgrzymki do miejsc ważnych dla bliźnich z innych religii i kultur, opuszczać swoje miejsca, chcąc poznać to, co istotne dla innych" - apelował ks. prof. Borys Gudziak, rektor Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie.

"Po Auschwitz wciąż rodzą się dzieci - to jest żydowska odpowiedź na pytanie o człowieka po zbrodniach XX wieku" - mówił Greenberg. Wobec przemocy na świecie religie nie mogą występować odrębnie jako żydzi czy chrześcijanie, zależnie od tego, kto cierpi. "Musimy mówić wspólnym głosem, upominać się o siebie nawzajem i w ten sposób doprowadzić do duchowego odrodzenia świata" - apelował rabin.

Krzysztof Dorosz przypomniał na zakończenie, że wielokrotnie już zadawano pytanie gdzie był Bóg w Auschwitz. I przywołał stare chasydzkie powiedzenie: "Bóg jest tam, gdzie Go wpuszczono".

Podczas pierwszego dnia Zjazdu nie zabrakło też dyskusji o politycznych, prawnych i cywilizacyjnych szansach i zagrożeniach współczesnej bioetyki.

Zdaniem prof. Jana Hartmana, z Uniwersytetu Jagiellońskiego, "stoimy u progu gigantycznej rewolucji biologicznej i z pewnością potoczy się ona własnym trybem, którego żadne gremium ludzkie nie będzie w stanie kontrolować". - Jest to przyszłość nieznana, ale nie znaczy to, że nie powinniśmy brać za nią odpowiedzialności - powiedział Hartman.

Siostra Barbara Chyrowicz, profesor KUL, stwierdziła, że bioetyka może się obyć bez światopoglądowego fundamentu. Uznała natomiast, że w dyskusji nad przyszłością bioetyki nie da się uciec od kwestii antropologicznych. - Te wszystkie złożone problemy dotyczą człowieka - mówiła. - Jeżeli zastanawiamy się nad tym, czy dana ingerencja natury biotechnologicznej jest możliwa, to siłą rzeczy wracamy do fundamentalnego pytania: kim jest człowiek, na czym polega człowieczeństwo? - powiedziała s. prof. Chyrowicz.

Dla dr. Jerzego Umiastowskiego, członka Papieskiej Akademii „Pro Vita” jednym z najistotniejszych problemów jest ingerencja terapeutyczna w sztuczne wytwarzanie człowieka w probówce. - Tutaj należy szukać prawdy, raczej przez stawianie pytań etycznych, niż przez narzucanie odpowiedzi - w nadziei, że w sumienie każdego człowieka jest wbudowany szacunek dla prawdy - powiedział Umiastowski.

Zdaniem ewangelickiego teologa i etyka z Bonn prof. Martina Honeckera istotnym problemem w ogólnoeuropejskiej debacie nad problemami bioetycznymi są różnice kulturowe, które wielokrotnie nie pozwalają na wypracowanie wspólnego stanowiska.

Profesor Marek Safjan, b. Prezes Trybunału Konstytucyjnego, wyraził obawy, że w Polsce jedynym dyskutowanym problemem etycznym jest kwestia aborcji. Jego zdaniem taka sytuacja uniemożliwia uruchomienie rzetelnej debaty publicznej, poprzez którą społeczeństwo zostałoby uświadomione o wciąż nowych problemach bioetycznych.

Konrad Szymański, europoseł PiS powiedział, że zakres dziedzin wchodzących w pole zainteresowań bioetyki tak szybko się rozszerza, że prawo nie nadąża nad dostosowywaniem się do rzeczywistości.

Pierwszy dzień Zjazdu zakończył się ekumenicznym nabożeństwem Drogą Światłą ze Zmartwychwstałym na ulicach Gniezna. W modlitwie uczestniczyli przedstawiciele 11 Kościołów chrześcijańskich i setki wiernych.

za KAI

Polecamy