niedziela, 15 września 2019 r.

Poznajmy się…

„Darmo otrzymaliśmy – darmo dajemy” – to hasło towarzyszyło odbywającej się w Domu Pomocy Społecznej w Mielżynie wizycie wolontariuszy i opiekunów osób niepełnosprawnych. Przyjechali oni z Instytutu Hartheim w Górnej Austrii. Trwające w dniach 23 marca – 2 kwietnia br. spotkanie odbyło się w ramach Europejskiego Programu Młodzież.

Zakończone kilka dni temu spotkanie wolontariuszy oraz osób niepełnosprawnych było już piątym projektem, jaki został przygotowany przez mielżyński DPS. Tym razem mury ośrodka odwiedziło ośmioro młodych ludzi – cztery osoby niepełnosprawne, trzech wolontariuszy oraz opiekun. Przyjechali oni z Instytutu Hartheim położonego w miejscowości Alkoven w Górnej Austrii. W założonym w 1965 roku ośrodku przebywa obecnie ponad 230 osób niepełnosprawnych, którymi opiekuje się około 300 stałych pracowników i wolontariuszy. Ze strony Polskiej w projekcie wzięło udział osiemnaście osób.

Wymiary spotkania
- Kolorowe obrazki z napisami w języku polskim i niemieckim oraz znaki i gesty w dużej mierze pomagały nam w komunikacji z naszymi austriackimi przyjaciółmi, choć do pomocy zawsze mieliśmy dwóch tłumaczy – mówi Anna Skowrońska, wolontariuszka z DPS w Mielżynie. – Długie dyskusje i niekończące się rozmowy wypełniły jednak tylko część precyzyjnie zaplanowanego harmonogramu międzynarodowego spotkania. Radosne i niezwykle ciekawe zabawy edukacyjne oraz sportowe, w których uczestniczyli zarówno wolontariusze jak i podopieczni Domu w Mielżynie i Alkoven, pozwoliły poznać i skutecznie promować oba kraje. Krótkie przedstawienia teatralne pokazały natomiast, że mimo różnic łączy nas niesamowita inwencja twórcza.
Goszczący w Mielżynie Austriacy zwiedzili również Gniezno, Lednicę oraz Kurnik. Obejrzeli także Misterium Męki Pańskiej na poznańskiej Cytadeli, i uczestniczyli w Drodze Krzyżowej we Wrześni. W Niedzielę Palmową, w ramach obchodów Dnia Młodzieży uroczyście przemaszerowali z Doliny Pojednania do Katedry Gnieźnieńskiej. – Chcieliśmy, aby nasze spotkanie nie miało wyłącznie charakteru integracyjno-zabawowego, ale było pogłębione o wymiar duchowy – tłumaczy Danuta Pocha, wolontariuszka z Mielżyna. – Szczególnie nasze krótkie modlitwy, które odmawialiśmy na przykład przed posiłkami pokazały, że nie trzeba „wielkich” słów, by rozmawiać z Panem Bogiem, a bariera językowa nie jest żadną przeszkodą.

Trzeba chcieć
Spotkanie wolontariuszy z Polski i Austrii było także doskonałą okazją do wymiany doświadczeń. – Idea pomocy w ramach wolontariatu w Polsce czy w Austrii jest taka sama – mówi Magdalena Grzonka z Instytutu Hartheim w Alkoven. – Różnią nas jedynie uregulowania prawne dotyczące wolontariatu oraz zasady pracy w specjalistycznych ośrodkach. Najważniejsze jest jednak, aby służyć drugiemu człowiekowi, i robić to jak najlepiej.

Marcin Makohoński

Polecamy