wtorek, 25 czerwca 2019 r.

Pamięć o ks. Nikodemie Siegu

 4 listopada br. zostały sprowadzone do Orchowa prochy ks. Nikodema Siega. Ks. Nikodem przez długie lata pochowany był na cmentarzu w Piaskach, niedaleko Gostynia Wielkopolskiego. Dopiero dociekliwość mieszkających tam ojców bonifratrów sprawiła, że orchowski proboszcz po długich latach mógł powrócić do swojej parafii. W uroczystościach wziął udział bp Wojciech Polak. 
Ks. Nikodem Sieg opuścił swoją parafię w 1874 roku, skazany przez władze pruskie na banicję. Przez 35 lat był proboszczem w Orchowie Dolnym. Aresztowano go za sprzyjanie powstaniu styczniowemu, karano żołnierzy, którzy przychodzili na odprawiane przez niego nabożeństwa. Wyrazem odwagi i mądrości Księdza była troska o gospodarczy rozwój społeczeństwa.
Po upadku powstania styczniowego zaborcy obsadzali część parafii swoimi kandydatami, z którymi wierni zwykle odmawiali współpracy. Opiekę duszpasterską nad osieroconą parafią przejmowali potajemnie księża z parafii sąsiednich, również ks. Nikodem. W prowizorycznej kaplicy w Powidzu odprawiał nabożeństwa i udzielał sakramentów. Takie zachowania były szczególnie zaciekle tępione przez zaborcę, więc posługiwanie w Powidzu musiał zakończyć się banicją. Ks. Nikodem Sieg opuścił swoją parafię i  zamieszkał u siostry w pobliżu Gostynia. Kiedy zmarł, pochowano go na cmentarzu przy klasztorze ojców bonifratrów. Parafianom w Orchowie nie było znane miejsce jego spoczynku – przetrwała tylko pamięć. Tajemnica grobu wyjaśniła się, gdy bonifratrzy, chcąc dowiedzieć się, kim jest pochowany przy ich klasztorze kapłan, przyjechali do Orchowa.
Przewodniczący uroczystościom bp Wojciech Polak mówił: - Nie kroczymy za jakimiś wymyślonymi mitami, ale jesteśmy powołani do tego, aby przez swoje zaangażowanie odpowiadać na dar i łaskę, dane nam przez Boga. Postać i dzieło ks. Nikodema Siega przypomina nam o miłości i odpowiedzialności za Ojczyznę oraz wzywa do konkretnej troski o naszą ojczystą ziemię.

Polecamy