wtorek, 17 września 2019 r.

Odpust Miłosierdzia w Inowrocławiu

W niedzielę Miłosierdzia Bożego w parafii pw. Chrystusa Miłosiernego w Inowrocławiu przeżywano uroczystości odpustowe. Homile tego dnia głosił ks. prał. Janusz Mnichowski, obecny Ojciec Duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Bydgoszczy, wcześniej proboszcz parafii pw. Bożego Miłosierdzia w Bydgoszczy, a do 1982 r. Ojciec Duchowny PWSD w Gnieźnie. Sumę odpustową zakończyła uroczysta procesja wokół kościoła.

 

 

Rozmowa z ks. Pawłem Kowalskim, proboszczem parafii pw. Chrystusa Miłosiernego w Inowrocławiu

 

- Parafia Chrystusa Miłosiernego jest stosunkowo młoda, był ksiądz w niej od samego początku. Skąd takie właśnie wezwanie?
- Misję tworzenia tej parafii dostałem w 1993 roku. W momencie jej erygowania dowiedziałem się, że będzie nosiła wezwanie Chrystusa Miłosiernego – taka była decyzja Księdza Arcybiskupa. Kilka lat później jako proboszcz tej właśnie parafii mogłem podczas konsekracji kościoła w Łagiewnikach siedzieć bardzo blisko papieża…

 

- Jak wygląda w parafii kult Miłosierdzia Bożego?
- Każdego dnia w kościele odmawiamy Koronkę do Miłosierdzia Bożego. To mobilizacja dla parafian, ale również dla nas, księży – zawsze któryś z nas jest na modlitwie. Co roku w Wielki Piątek rozpoczynamy Nowennę do Miłosierdzia Bożego, która kończy się Niedzielą Miłosierdzia. Może też jakąś formą bliskiego związku z Bożym Miłosierdziem można nazwać fakt, że z siostra Faustyną Kowalską nosimy to samo nazwisko?

 

- Pierwszą Mszę św. w parafii Chrystusa Miłosiernego odprawiono w kaplicy zrobionej z wagonu kolejowego. Później była tu kaplica drewniana, potem murowana. W 2000 roku ruszyła budowa kościoła. Co dalej?
- Już za kilka miesięcy, w październiku, w 14. rocznicę erygowania parafii abp Henryk Muszyński dokona konsekracji kościoła. Ale oprócz budowania kościelnego budynku chcemy szerzyć kult Bożego Miłosierdzia i czyny miłosierdzia. Wszystko to są działania długofalowe, ale jednakowo ważne.

 

Polecamy