środa, 14 listopada 2018 r.

Pożegnanie śp. ks. prałata Romualda Biniaka


„Gdybyśmy poprzestali na uczuciach żalu i smutku, okazalibyśmy się niegodni księdza prałata i proboszcza, który uczył nas, jak przezwyciężać smutek i cierpienie mocą Ewangelii, ból rozstania nadzieją spotkania, smutek orędziem radosnej nowiny, zwątpienie wiarą" - mówił w Bydgoszczy podczas uroczystości pogrzebowych śp. ks. prałata Romualda Biniaka abp Henryk Muszyński. Mieszkańcy miasta pożegnali zasłużonego kustosza Sanktuarium Nowych Męczenników 3 grudnia.


Uroczystości rozpoczęła czwartkowa Msza św. i nabożeństwo żałobne, w którym uczestniczyli bliscy, przyjaciele, rodzina, znajomi kapłani oraz setki wiernych. Głównym punktem była zaś dzisiejsza Eucharystia pod przewodnictwem biskupa Jana Tyrawy. "Sądzę, że dla samego księdza prałata Romualda taką szczególną cezurą, zamykającą w pewnym sensie okres jego pobytu w tej parafii, było uroczyste wprowadzenie relikwii bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Niewątpliwie zamknął się pewien okres, w którym ksiądz Romuald bardzo intensywnie uczestniczył. Począwszy od budowy tego kościoła, poprzez wszystkie wydarzenia duszpasterskie i społeczne. Niech ta Eucharystia będzie dziękczynieniem za jego życie" - powiedział bp Jan Tyrawa.

Homilię podczas Mszy św. pogrzebowej wygłosił arcybiskup senior Henryk Muszyński. Jak mówił zmarły ksiądz prałat był nierozdzielnie złączony wspólnotą życia z Chrystusem od chwili chrztu świętego. "Sakrament kapłaństwa połączył go ponadto z Chrystusem niezatartym znamieniem, jakby apokaliptyczną pieczęcią nie tylko na całe życie, ale także na całą wieczność. Stąd wolno nam godzinę jego śmierci przeżywać razem z Chrystusem, jako godzinę uwielbienia i powrotu do Ojca" - podkreślił kaznodzieja.

Arcybiskup Muszyński, przedstawiając poszczególne etapy życia zmarłego kapłana podkreślił, że z godnym oddaniem i miłością pełnił on posługę proboszcza na bydgoskich Wyżynach przez prawie 35 lat. "Ukochał ludzi, Kościół i Polskę. Pomimo niezmiernie trudnych czasów zdobył szybko zaufanie swoich parafian i cieszył się ogromnym ich szacunkiem. Chyba nikt inny nie może się poszczycić tak okazałym dorobkiem. Dzięki jego osobistej zapobiegliwości, gorliwości, ale i otwartości, pokorze ducha, parafia Świętych Polskich Męczenników stała się szybko głównym ośrodkiem życia nie tylko religijnego, ale i kulturalnego w Bydgoszczy" - wspominał emerytowany metropolita gnieźnieński.

Niezwykle wzruszającym momentem było odczytanie przez abp. Muszyńskiego testamentu, który kapłan spisał w dniu Świętych Męczenników, 12 czerwca 2009 roku. „Przez całe życie starałem się być wiernym Kościołowi i Ojczyźnie i nie wchodziłem w żadne układy z władzą, przebaczam ludziom władzy komunistycznej, którzy mnie prześladowali kolegiami, ostrzeżeniami prokuratorskimi i ciągłym inwigilowaniem” – napisał ks. Biniak”. W testamencie kapłan prosi też, że aby na jego grobie nie składać kwiatów, a przeznaczone na nie pieniądze przekazać na potrzeby miejscowego hospicjum.

Ksiądz prałat Romuald Biniak przyjął święcenia kapłańskie 21 listopada 1965 roku. "Był dla mnie jak ojciec. To wzorowy kapłan i człowiek w codziennym życiu. Po ludzku przepełnia mnie ogromny smutek, ale i radość, że wciąż jest z nami "- powiedziała siostra Beata Staniszewska ze Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego w Bydgoszczy.

Ksiądz prałat Romuald Biniak był organizatorem życia religijnego nowo powstałej parafii Świętych Polskich Braci Męczenników, liczącej na początku 45 tys. mieszkańców. W grudniu 1982 roku był współzałożycielem Archikonfraterni Literackiej Domu w Bydgoszczy, a przez ostatnie 28 lat jego kapelanem.

W latach 80. ub. wieku świątynia Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy stała się jednym z głównych ośrodków modlitwy o wolną ojczyznę. Dziękując niedawno za odznaczenie go Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, ks. Biniak powiedział m.in.: „Przyjmuję to wyróżnienie w imieniu wielu cichych księży, którzy robią bardzo dużo, ale nie mają tego szczęścia, że są zauważeni w swojej działalności, w swojej pracy, w swojej służbie”.

Ksiądz prałat Romuald Biniak zmarł po ciężkiej chorobie 27 listopada w wieku 69 lat. Pracował jako wikariusz w parafiach: św. Piotra i Pawła w Toruniu (1965-1967), św. Jakuba w Barcinie (1967-1968), w Parafii Katedralnej w Gnieźnie (1968-1976) oraz św. Józefa w Bydgoszczy (1976). Od 1 września 1976 roku był proboszczem parafii Świętych Polskich Braci Męczenników.

za KAI i www.diecezja.byd.pl

Polecamy