piątek, 28 lutego 2020 r.

Prymas na Pasterce: zobaczmy w sobie to Słowo, które stało się Ciałem

„Chrześcijańskie przeżywanie Świąt Bożego Narodze­nia wymaga podróży do własnego serca, do tego Betlejem, które nosimy w sobie. Zapraszam Was, abyście wyruszyli w tę drogę i dostrzegli w sobie to Słowo, które stało się Cia­łem. Zachęcam Was, abyście sobie przypomnieli, jakie miejsce dla Chrystusa przygotowaliście dotąd w Betlejem swego serca” – mówił Prymas Polski abp Józef Kowalczyk podczas uroczystej Pasterki sprawowanej w Bazylice Prymasowskiej w Gnieźnie.

 

W homilii metropolita gnieźnieński przypomniał, że Boże Narodzenie nie jest sielankowym obrazkiem, ale czasem, w którym rozegrała się scena naszego zbawienia. Jak podkreślił, w tę świętą noc narodził się nasz Zbawiciel. Dlatego gromadząc się w świątyni i oddając hołd Bogu-Człowiekowi, który stał się naszym Bratem jesteśmy wezwani do rozważania tych szczególnych słów Ewangelii: „Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił.”

 

„Uznajmy te słowa za za­proszenie skierowane do nas wszystkich i do każdego z osobna. Zaproszeni tymi słowami zechciejmy odbyć pielgrzymkę do żłóbka Chrystusowego w naszych własnych sercach. Podejmijmy tę pielgrzymkę nie tylko z racji świątecznego nastroju, wzajemnie składanych sobie życzeń, uniesieni śpiewem kolęd, wzruszeniem z racji powtarzanych co roku tradycji narodowych i religijnych. Podejmijmy tę pielgrzym­kę na serio, by odczytać pełną prawdę o Bożym Narodzeniu” – apelował Prymas.

 

Stwierdził również, że trzeba, abyśmy zapytali siebie, po co Chrystus się narodził? Dlaczego Betlejem było tak ważne, że przyćmiło historię, piękno, sławę i bogactwa wszystkich stolic świata? Dlaczego żłóbek zadomowił się na zawsze w pamięci ludzkości? Jak dodał, są to trudne pytania, które przedzierają się przez ujmującą melodię kolęd, dekoracje choinek, życzenia i podarunki. Te pytania – podkreślił Prymas – domagają się odpowiedzi, która by nadała prawdziwy sens Świętu Bożego Narodzenia.

 

„Ów sens nie może zagubić się w potoku dobrych i życzliwych słów. Nie może sprowadzić się do tego, że to wesołe, przyjemne i spokojne święta. Dziś trzeba pytać o to Betlejem, które dał nam Chrystus, gdy powiedział: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął ale miał życie wieczne” – podkreślił abp Kowalczyk dodając, że  w tych słowach jawi się zbawcza miłość okazana nam przez Nowonarodzonego Jezusa.

 

„Betlejem to Miłość, która zbawia! Do Betlejem trzeba nam więc iść jak do źródła owej miłości, trzeba starać się tę miłość zrozumieć, choć na drodze napotkamy wiele trudności” – tłumaczył Prymas.

 

Przyznał również, że żłóbek jest sympatyczny, ale jeśli w pełni rozumiemy jego treść, jest także wymagający. Wymaga bowiem wejścia w siebie i rozwiązywania trudnych problemów naszego sumienia. Takiego wejścia w siebie, podróży do własnego serca, do tego Betlejem, które nosimy w sobie domaga się chrześcijańskie przeżywanie Świąt Bożego Narodzenia.

 

„Jeśli ktoś przyszedł dziś tutaj tylko w imię romantyzmu wigilijnej nocy, albo w imię narodowej tradycji, albo dlatego tylko, że inni przyszli, to niech teraz postara się nadać właści­wą treść swojej intencji. Obecna tu wspólnota liturgiczna mówi nam, że przypro­wadziła nas tu miłość płynąca z serca, miłość bezinteresowna, miłość wyrastająca z wiary” – tłumaczył abp Kowalczyk.

Na koniec prosił: „Zechciejmy ubogacić się tą wspólną wiarą. Swoją radość, umocnioną wiarą i miłością dla Nowonarodzonego Dziecięcia, wyśpiewajmy słowami kolęd albo duchowym milczeniem. Milczące Dziecko narodzone w dzisiejszą noc doskonale rozumie zarówno modlitwę śpiewu, jak i modlitwę milczenia”.


bgk KAI

 

Homilia Prymasa

Polecamy