środa, 23 października 2019 r.

Prymas: kapłan ikoną Chrystusa

„Jesteśmy ikoną Jezusa Chrystusa. Nasze miejsce jest w Jego bezpośredniej bliskości, także w sensie fizycznym” – mówił Prymas Polski abp Henryk Muszyński podczas Mszy św. Krzyżma, sprawowanej w Wielki Czwartek w katedrze gnieźnieńskiej. W Eucharystii uczestniczyło ponad 300 kapłanów z archidiecezji gnieźnieńskiej.

W homilii metropolita gnieźnieński nawiązał do trwającego właśnie Roku Kapłańskiego. Jak mówił, papież Benedykt XVI nieprzypadkowo rozpoczął duchową odnowę od odnowy kapłanów. Bez tej odnowy bowiem nie odrodzi się ani rodzina, ani Kościół.

„Chrystus nas powołał i dał nam moc, abyśmy łamali chleb Jego miłości, abyśmy w Jego imieniu prowadzili owczarnię i przygarniali zagubionych. Byśmy jednali ludzi z Bogiem i między sobą. On pragnie byśmy kochali ludzi Jego miłością, byśmy kochali i uczyli kochać tych wszystkich, do których zostaliśmy posłani. Jednak abyśmy byli do tego zdolni, musimy czerpać nieustannie ze źródła, którym jest boskie serce Jezusa Chrystusa, symbol Jego nieskończonej miłości” – mówił Prymas Polski.

Dodał również, że na wzór tego serca, jednocześnie przebitego i otwartego, ma być serce kapłańskie. Musi takie być z powodu cierpienia. „Tak wiele jest zła i słabości na świecie, że każdy kapłan, który kocha tych, do których został posłany musi cierpieć, bo takie jest nasze powołanie. Takie było powołanie Chrystusa” – stwierdził abp Muszyński.

W swoim słowie przywołał także fragment niedawnego orędzia papieża Benedykta XVI do kapłanów, w którym Ojciec Święty podkreślił, iż swoją przynależność do Boga kapłan musi potwierdzać jasnym świadectwem.

„W swoim sposobie myślenia, mówienia, oceniania zachodzących w świecie faktów, posłudze i miłowaniu, w kontaktach z innymi ludźmi, także w sposobie ubierania się, kapłan musi czerpać siłę proroczą ze swej sakramentalnej przynależności, z głębi swej istoty. Nasze ograniczenia i słabości winny nas skłaniać, byśmy przeżywali i strzegli z głęboką wiarą daru powołania, którym Chrystus czyni nas uczestnikami swej zbawczej misji. Ludzie naszych czasów pragną tylko, byśmy byli do głębi kapłanami i niczym więcej. Wierni świeccy u wielu innych osób znajdą ludzką pomoc, ale tę, którą daje Słowo Boże, tylko u księdza” – cytował słowa papieża abp Muszyński.

Dodał również, że w ostatnich dniach Kościół przeżywa bolesne niewierności i upadki niektórych kapłanów, które papież Benedykt XVI nazywa nie tylko złem i ciężkim grzechem, ale także odrażającym przestępstwem i pogwałceniem godności niewinnych ludzi.

„Te bolesne wydarzenia i upadki godzą w świętość Chrystusowego Kościoła. Z tego czyni się już zarzut. Mówi się o grzesznym Kościele. Kiedy młodzi ludzie to słyszą, to jest to dla nich bardzo często zaprzeczenie wyznania naszej wiary. Przecież my wyznajemy: jeden święty, katolicki i powszechny Kościół. Nie ulega wątpliwości, że grzech jest zdradą Kościoła, ale to wcale nie oznacza, że grzesznicy czynią Kościół grzesznym. Święty Kościół grzesznych, ułomnych ludzi. On jest święty nie dlatego, że ludzie są święci. On jest święty dlatego, że w nim mieszka święty Bóg. On jest święty dlatego, że w nim żyje uwielbiony Jezus Chrystus i my jesteśmy znakiem tej świętości” – podkreślił Prymas Polski.

Dodał również, że nie dzięki Bogu nie brakuje świętych kapłanów. Jednym z nich jest ten, o którym w dniu jego śmierci wołano Santo subito. Jak mówił abp Muszyński, Jan Paweł II nie został nam zabrany. Teraz może uczynić, dla nas więcej niż za życia.


bgk KAI

 

Treść homilii tutaj: http://www.prymaspolski.pl/index.php?action=fullnews&id=62

Polecamy