niedziela, 21 kwietnia 2019 r.

Biskupi: in vitro nie do pogodzenia z nauką i Dekalogiem


Najważniejsze osoby w państwie oraz przewodniczący klubów parlamentarnych i kilku sejmowych komisji otrzymały list biskupów w sprawie regulacji prawnych dotyczących in vitro. Biskupi przestrzegają w nim przed ustawami, które są nie do pogodzenia z racjami naukowymi i Dekalogiem.

List podpisali: przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Józef Michalik, przewodniczącego Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych, abp Henryk Hoser i przewodniczący Rady Episkopatu ds. Rodziny, bp Kazimierzy Górny. Składa się z sześciu punktów, w których biskupi przedstawiają argumentację przeciwko in vitro.

W pierwszym wskazują, iż „metoda in vitro powoduje ogromne koszty ludzkie, jakie są z nią związane, dla urodzenia jednego dziecka”. „Na różnych etapach tej procedury medycznej, w każdym przypadku dochodzi do śmierci wielu istnień ludzkich. Jest jeszcze więcej zarodków, które są poddawane zamrożeniu” – piszą biskupi.

W drugim punkcie zwracają uwagę, iż „metoda in vitro ma wciąż nie do końca zbadane skutki dla dzieci poczętych tą metodą” „Coraz liczniejsze badania pokazują, że skutkiem tej procedury jest mniejsza odporność, wcześniactwo, niedowaga, powikłania a także częstsza zapadalność na rozmaite schorzenia genetyczne. Metoda ta jest niebezpieczna dla dzieci poczętych przy jej pomocy” – czytamy w dokumencie.

Trzeci punkt mówi o tym, że zapłodnienie in vitro to „młodsza siostra eugeniki  rzekomej procedury medycznej o najgorszych skojarzeniach z nie tak odległej historii”. Biskupi przypominają, że Jan Paweł II i inne autorytety moralne wielokrotnie sprzeciwiali się eliminacji ludzkich zarodków i piętnowali taką metodę.

W czwartym punkcie biskupi przestrzegają przed „nieobliczalnymi skutkami społecznymi, jakie wywołać może rozpowszechnienie metody in vitro”. „Tak poczęte dziecko może mieć trzy matki: genetyczną – czyli dawczynię materiału genetycznego, biologiczną – która je urodziła i społeczną – która to dziecko wychowuje. Ojcostwo w twoim przypadku jest jeszcze trudniejsze do ustalenia” – alarmują biskupi.

Według biskupów, „pilną koniecznością jest uruchomienie programów zapobiegania niepłodności, których przyczyny są znane i uzależnione od ludzkich, świadomych działań”. Piszą o tym w punkcie piątym, apelując, by niepłodność rzeczywiście leczyć.Autorzy listu współczują rodzinom cierpiącym z powodu braku potomstwa. Wyrażają uznanie „tym wszystkim, którzy mimo osobistego dramatu starają się zachować wierność zasadom chrześcijańskiej etyki i otwierają się na przyjęcie dzieci przez adopcję”.

Pod koniec listu biskupi wyrażają nadzieję, że „przedstawione przez nich racje staną się przedmiotem refleksji i zachęcą do obiektywizmu tych, których naród obdarzył szacunkiem i zaufaniem na aktualnym etapie polskiej historii”. Adresatami listu są: prezydent, marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, przewodniczący klubów parlamentarnych oraz sejmowych komisji: zdrowia polityki społecznej i rodziny. Projekty ustaw o in vitro trafią w tym tygodniu pod obrady parlamentu.

Więcej na ten temat na ekai.pl

Polecamy