środa, 16 października 2019 r.

Wapno: Barbórka i stulecie kopalni

Prymas Polski abp Józef Kowalczyk uczestniczył 4 grudnia w uroczystościach setnej rocznicy powstania kopalni soli w Wapnie. Kopalnia ta – dziś już nieistniejąca – była niegdyś drugim co do wielkości w Polsce zakładem wydobywającym sól kamienną.

Metropolita gnieźnieński przewodniczył Mszy św. sprawowanej w miejscowym kościele parafialnym pw. św. Barbary – patronki górników. W homilii wielokrotnie nawiązywał do czasu Adwentu, w którym – jak mówił „Bóg, który przychodzi, zbliża się do człowieka, ażeby człowiek spotkał się z Nim i dochował wierności temu spotkaniu; ażeby w Nim pozostał aż do końca”.

„Jesteśmy tutaj, aby wzmocnić się w naszej nadziei, a jednocześnie ciągle na nowo przygotowywać drogę dla oczekiwanego Chrystusa, dla Mesjasza. Czynimy to, usuwając z owej drogi to wszystko, co spotkanie z Nim czyni trudnym lub niemożliwym” – mówił.

Abp Kowalczyk stwierdził, że wielu ludzi owo „uprzątanie” drogi, „prostowanie ścieżek” odkłada na później. Adwent przypomina im o tym, że nawrócenie i spotkanie z Bogiem jest kwestią każdego dnia. „Każdy dzień może być dla nas, dla mnie i dla ciebie, dniem Pańskim” – mówił abp Kowalczyk.

Prymas zachęcał również wiernych, aby ich przygotowanie na przyjście Pana urzeczywistniało się w sakramencie pojednania oraz w pokornej i ufnej spowiedzi adwentowej. „Przygotujcie dla Niego drogę w waszych sercach, w waszych domach, w waszej wspólnocie parafialnej” – mówił na koniec prymas.

Wapno to wieś w województwie wielkopolskim położona 25 km od Wągrowca. W 1911 roku rozpoczęto tu budowę kopalni soli, która po kilku rozbudowach stała się drugim co do wielkości polskim zakładem wydobywającym sól kamienną. Kwitnący rozwój kopalni i miejscowości przerwała katastrofa górnicza, do której doszło w sierpniu 1977 roku. Kopalnię zalały niespodziewanie ogromne masy wody. W październiku doszło do najgroźniejszego zawału: zniszczone zostało centrum Wapna i północna część stacji kolejowej. Ewakuowano około 1,4 tysięcy mieszkańców, z których część utraciła domy i na zawsze opuściła miasteczko. Kopalnię zamknięto. Do dziś jest nieczynna.

bgk KAI

Polecamy