czwartek, 24 października 2019 r.

Pielgrzymka do Karoliny

Ponad 150 młodych ludzi z różnych parafii archidiecezji gnieźnieńskiej wraz z duszpasterzami uczestniczyło 19 listopada w dorocznej pielgrzymce do Dąbrówki k. Mogilna, gdzie znajdują się jedyne w tej części Polski relikwie bł. Karoliny Kózkówny. W drodze towarzyszyło im hasło „Mocni w wierze”.


Do Dąbrówki pielgrzymowała młodzież z Inowrocławia, Gniezna, Zagórowa, Miłosławia, Pobiedzisk, Wągrowca, Kłecka, Trzemeszna i Palędzia Kościelnego. Pielgrzymka rozpoczęła się tradycyjnie w mogileńskim klasztorze, liturgią pokutną, którą poprowadziła wspólnota neokatechumenalna. Po jej zakończeniu młodzi z modlitwą i śpiewem na ustach wyruszyli w drogę zatrzymując się jak zawsze w Szczyglinie, gdzie w czasie II wojny światowej znajdował się przejściowy obóz koncentracyjny. Więziono w nim wielu duchownych, między innych ośmiu męczenników wyniesionych na ołtarze przez bł. Jana Pawła II. Centralnym punktem pielgrzymki była Msza św. sprawowana w Dąbrówce przy relikwiach bł. Karoliny. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. Wojciech Orzechowski z inowrocławskiej parafii pw. św. Jadwigi Królowej. W homilii duszpasterz młodzieży zachęcał młodych, by chronili w sobie to, co czyste i piękne. – Wydaje się czymś oczywistym, że nie lubimy być brudni. Myjemy się, używamy coraz lepszych pralek, dobrych perfum, jednak nie zawsze z takim pietyzmem dbamy o nasze wnętrze. Skoro tutaj jesteśmy, skoro przywiodła nas tutaj bł. Karolina to znaczy, że jest w nas głębokie pragnienie czystości i piękna. Dlatego nie pozwólmy wmówić sobie przez otaczający nas świat, przez kulturę hołdującą niskim gustom, że jest inaczej. Chrońmy to, co jest w nas czyste i piękne – mówił ks. Orzechowski. Uczestników pielgrzymki – jak zawsze – ugościli mieszkańcy Dąbrówki. Młodzi bawili się również przy muzyce zespołu ICHTYS z Chodzieży, a później spotkali się z Japończykiem prof. Kyutaro Francisco Xaveiro Hashimoto, który zachęcał ich do pracy nad sobą i samodyscypliny.

 

 

Karolina Kózka urodziła się w podtarnowskiej wsi Wał-Ruda 2 sierpnia 1898 r. jako czwarte z jedenaściorga dzieci. Wzrastała w atmosferze żywej i autentycznej wiary. Duży wpływ na jej duchowy rozwój miał wuj, Franciszek Borzęcki, któremu pomagała w prowadzeniu świetlicy i biblioteki, do której przychodziły często osoby dorosłe i młodzież.

 

18 listopada 1914 roku carski żołnierz uprowadził ją przemocą i bestialsko zamordował, gdy broniła się pragnąc zachować dziewictwo. Zmasakrowane ciało znaleziono 4 grudnia w pobliskim lesie. Pogrzeb Karoliny był wielką manifestacją okolicznej ludności, która z wielkim przekonaniem mówiła, że uczestniczy w pogrzebie męczennicy. Pochowano ją w kościele we wsi Zabawa.

Polecamy