wtorek, 18 lutego 2020 r.

Kard. Wyszyński w spektaklu kleryków i wspomnieniach księży

W Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie odbyło się 27 maja spotkanie poświęcone osobie kard. Stefana Wyszyńskiego. Okazją do wspomnień i przybliżenia życia i dzieła Prymasa Tysiąclecia była przypadająca 28. maja 30. rocznica jego śmierci.

Spotkanie rozpoczął spektakl przygotowany i wyreżyserowany przez alumnów gnieźnieńskiego seminarium duchownego. Wcielając się w postaci komunistycznych decydentów z Bolesławem Bierutem na czele przypomnieli okoliczności aresztowania i internowania kard. Wyszyńskiego.

 

„Przemówił” także sam Prymas, w którego roli wystąpił kleryk Michał Bubacz z IV roku. Przypominając fragmenty zapisków więziennych Prymasa Tysiąclecia ukazał jego niezłomną postawę wobec PRL-owskich władz i jednocześnie wielkie zatroskanie o Kościół i Ojczyznę. Słowu towarzyszył dźwięk i obraz. Klerycy, dzięki uprzejmości abp. Henryka Muszyńskiego oraz Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej i Archiwum Archidiecezjalnemu wykorzystali w spektaklu wiele historycznych pamiątek m.in. oryginalną piuskę noszoną przez kard. Wyszyńskiego.W spektaklu wystąpili także: kl. Michał Szalaty, kl. Remigiusz Malewicz, kl. Jakub Sobecki, kl. Jarosław Wesołowski, kl. Radosław Nowakowski, kl. Piotr Szcześniak, kl. Daniel Leszczyński, kl.Łukasz Jaworski i kl. Julian Wawrzyniak.

 

Podczas spotkania nie zabrakło także wspomnień, którymi dzieli się kapłani wyświęceni przez Prymasa Tysiąclecia i pamiętający jego posługiwanie na stolicy arcybiskupiej w Gnieźnie. Jak mówił ks. kan. Kazimierz Głów, kard. Wyszyński był człowiekiem, który z taką samą serdecznością traktował zarówno kleryków, jak i kapłanów z tytułami.

 

Opinię tę potwierdził ks. kan. Benon Kaczmarek, który przyznał, że jeszcze jako diakon wielokrotnie gościł u Prymasa Wyszyńskiego na śniadaniu. Kardynał zawsze zapraszał na posiłek tych, którzy służyli w czasie Mszy św. „Pewnego razu mówi do mnie, że przeprasza, ale dziś nie możemy przyjść, bo ma ważnego gościa. Mnie, takiego szaraczka przeprosił, w tym objawiała się jego wielkość” – wspominał ks. Kaczmarek.

 

Prymasa Tysiąclecia wspominał także obecny proboszcz i kustosz katedry gnieźnieńskiej ks. kan. Jan Kasprowicz. Jak mówił, to dzięki Prymasowi zaczął studiować historię sztuki.

 

„Prymas zawsze bardzo się troszczył o przyszłych kapłanów. Kiedyś – byłem tego świadkiem – podszedł do jednego z kleryków mających przyjąć święcenia kapłańskie i pyta, czy ten ma już nową sutannę. Kleryk na to, że nie ma. A czy ma możliwości, żeby ją kupić. Kleryk, że jeszcze o tym nie myślał. Wtedy Prymas powiedział mu, gdzie ma się zgłosić po kupon na sutannę” – wspominał ks. Kasprowicz.

 

Dodał również, że owa równość z jaką traktował wszystkich była dla kard. Wyszyńskiego bardzo charakterystyczna. „Potrafił uniżyć się do każdego, choć był tak wielki, że noszono nad nim baldachim” – zakończył ks. Kasprowicz.

 

Spotkanie w PWSD przygotowano w ramach obchodów Roku Prymasa Tysiąclecia w archidiecezji gnieźnieńskiej. Uczestniczyli w nim także bp. Bogdan Wojtuś i bp Wojciech Polak. 

 

bgk/KAI

Polecamy