piątek, 18 września 2020 r.

Kondolencje prymasa po śmierci prof. Stuligrosza

Prymas Polski abp Józef Kowalczyk złożył kondolencje rodzinie śp. prof. Stefana Stuligrosza. „Zmarły Profesor był człowiekiem o nadzwyczajnej, bogatej osobowości. Na trwałe zapisał się w historii jako twórca Chóru Poznańskich Słowików, którym kierował przez prawie 73 lata” – napisał w liście kondolencyjnym metropolita gnieźnieński.

Abp Kowalczyk przyznał, że ze smutkiem przyjął wiadomość o śmierci prof. Stefana Stuligrosza „szlachetnego, mądrego człowieka, wychowawcy wielu pokoleń miłośników muzyki sakralnej i śpiewu”. Zapewnił również o duchowej łączności i wdzięczności wobec Boga za „bogate owoce jego chrześcijańskiego życia, które wypełnił do końca”.

Zmarły Profesor to człowiek o nadzwyczajnej, bogatej osobowości. Na trwałe zapisał się w historii jako twórca Chóru Poznańskich Słowików, którym kierował przez prawie 73 lata.

"Przyszedł na świat w tym samym roku co błogosławiony Jan Paweł II, w święto Matki Bożej Częstochowskiej i często o tym mówił. Głęboko przeżywał występy dedykowane Ojcu Świętemu, zarówno te w Watykanie, jak i te podczas wizyt apostolskich Papieża w Ojczyźnie. Łączyła ich niezwykła pasja w pełnieniu misji życiowej, pokonywaniu trudności jakże niełatwego życia” – napisał abp Kowalczyk.

Prymas podkreślił również, że muzyka sakralna i kontakt z Bogiem poprzez modlitwę dodawały wybitnemu kompozytorowi siły. Na potwierdzenie tego przypomniał słowa wypowiedziane przez prof. Stuligrosza w odpowiedzi na pytanie, czym jest dla niego modlitwa? Zmarły muzyk powiedział wówczas: „Jest mi potrzebna jak powietrze, którym oddycham. Jak chleb powszedni, którym się posilam. Stanowi dla mnie niewyczerpane źródło duchowej mocy i twórczej energii. Umacnia mnie w wierze, nadziei i miłości. Pozwala mi przezwyciężać wszelkie cierpienia, smutki i dolegliwości, a nawet pokonywać niechęć do nieprzyjaznych mi ludzi. W moim odczuciu jest przede wszystkim wzniosłym aktem wielbienia Boga. Gorącą wdzięcznością za niezliczone łaski, jakich codziennie doznaję. (…) Choćbym tego jak najbardziej pragnął, nie potrafię słowami określić, jak potężną i pokrzepiającą moc posiada dla mnie modlitwa” – przypomniał słowa prof. Stuligrosza prymas.

W liście kondolencyjnym abp Kowalczyk zacytował również inną wypowiedź kompozytora, którą – jak dodał – warto w dniu pogrzebu przywołać. „Muzyka była moją modlitwą, choć nie myślałem, że tak wzniosłą rolę w mym życiu ona rzeczywiście spełnia (…). Wierzę, że po wieczorze mego życia zajaśnieje nade mną dzień wiecznej radości wypełniony śpiewem i niebiańską muzyką tak piękną, o jakiej ja, nieudolny Twój muzyczny sługa pielgrzymujący po ziemskim padole nie mam najmniejszego pojęcia. I wówczas Ty, Panie, pozostaniesz na zawsze ze wszystkimi, którzy Tobie z pokorą i miłością służyli. Pozwól mi, Panie, znaleźć się między nimi i zamieszkać w twym ojcowskim domu z moimi najdroższymi, którzy już cieszą się oglądaniem Twego ojcowskiego oblicza. Za nimi tęsknię niekiedy bardzo boleśnie, choć wierzę w ich duchową przy mnie obecność” – przypomniał prymas.

Na koniec zapewnił o modlitewnej pamięci i duchowej łączności:

Prof. Stuligrosz „Odszedł do Domu Ojca w dniu, w którym cały Kościół czci Najświętsze Serce Jezusowe. Niech zatem, po długim, pięknym życiu, spocznie w boskim Sercu, które jest miłością miłosierną i dozna chwały zmartwychwstania. Polecam Bogu w modlitwie także tych wszystkich, którzy wspomagali go w radosnych i bolesnych chwilach życia, szczególnie w ostatnich dniach ziemskiego pielgrzymowania” – napisał prymas. Polecił również Bożemu Miłosierdziu uczestników liturgii pogrzebowej i wszystkich, których śmierć kompozytora napełniła smutkiem i żałobą, zwłaszcza najbliższą rodzinę.

Zmary 15 czerwca śp. prof. Stefan Stuligrosz został pochowany 23 czerwca w rodzinnym grobie na poznańskim cmentarzu junikowskim.

bgk KAI

Polecamy