niedziela, 23 lutego 2020 r.

Ku czci Pani Kujaw

W sanktuarium w Markowicach rozpoczął się 1 lipca doroczny odpust ku czci Matki Bożej Królowej Miłości i Pokoju Pani Kujaw. Uroczystości patronalne potrwają do niedzieli 8 lipca.

 

Uroczystej Sumie odpustowej sprawowanej przy ołtarzu polowym usytuowanym w pobliżu markowickiej świątyni przewodniczył bp Bogdan Wojtuś. W homilii zachęcał do dawania odważnego świadectwa Chrystusowi i wzorem Maryi niesienia Jego nauki innym ludziom. Jak podkreślił, Maryja staje się wzorem dla tych członków Kościoła, którzy wyruszają w drogę, aby nieść światło Ewangelii, nieść Chrystusa ludziom wszystkich krajów i czasów. Zarówno w naszej ojczyźnie, jak i na misjach, aż po krańce ziemi.

 

„My też mamy naśladować Maryję i Jej sposób głoszenia Dobrej Nowiny. Bowiem przez chrzest staliśmy się dziećmi bożymi, żyje w nas Chrystus i napełnia Duch Święty. Doświadczenie i przeżywanie tej prawdy powinno nas pobudzać do ewangelizacji, by podobnie jak Maryja, w pośpiechu i z radością nieść światu Dobrą Nowinę i śmiało głosić drugiemu człowiekowi Chrystusa Zbawiciela” – podkreślił biskup Wojtuś. Nawiązując do słów papieża Jana Pawła II wypowiedzianych w Polsce w 1987 roku, biskup pomocniczy podkreślił, że Polska i Europa potrzebują nowej ewangelizacji. „Nowa ewangelizacja – dodał – to powrót do pierwszej gorliwości z początków Kościoła. To głoszenie Ewangelii w rodzinie i w życiu publicznym.

 

Uroczystości odpustowe połączone były z obchodami 50-lecia obecności w Markowicach Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej. W Eucharystii prócz licznie przybyłych pielgrzymów uczestniczyli także przedstawiciele lokalnych władz oraz duchowni z dekanatów inowrocławskich i ościennych. Obecna była także liczna reprezentacja braci z Towarzystwa św. Wojciecha. Msza św. była transmitowana przez TV Polonia.

 

Wzorem lat ubiegłych odpust w Markowicach potrwa tydzień. Uroczystości zakończą się w niedzielę, 8 lipca, Mszą św. sprawowaną w intencji chorych, samotnych i potrzebujących. Eucharystii przewodniczyć będzie bp Teofil Wilski z Kalisza.

 

Łaskami słynąca figura Matki Bożej Markowickiej pochodzi najprawdopodobniej z końca XV wieku. Zanim trafiła do Markowic należała do sióstr boromeuszek z Trzebnicy k. Wrocławia. Później trafiła do klasztoru sióstr norbertanek w Strzelnie, które przekazały ją swojemu spowiednikowi ks. Michałowi Widzińskiemu, a ten przywiózł rzeźbę do Markowic i ulokował ją w kaplicy pałacu właścicieli wsi, państwa Bardzkich. Tam zasłynęła jako cudowna, modlący się przed nią właściciele Markowic wyprosili bowiem zdrowie dla swojej córki.

 

Wieść o uzdrowieniu ściągnęła do Markowic rzesze proszących. Biskup powołał specjalną komisje do ich zbadania. Komisja przybyła na miejsce i pod przysięgą przesłuchała uzdrowione osoby i świadków cudownych wydarzeń. Na tej podstawie biskup wydał dekret uznający 32 wydarzenia za cudowne, wyproszone przez wstawiennictwo Matki Bożej. Tak zaistniało sanktuarium maryjne w Markowicach na Kujawach. Staraniem właścicieli miejscowości w 1642 roku sprowadzono do Markowic Karmelitów Trzewiczkowych, którzy rozsławiali kult maryjny i opiekowali się pielgrzymami. W 1660 roku powiększono drewniany klasztor. W 1710 roku na miejscu drewnianego kościoła poczęto wznosić nowy, murowany, który stoi do dziś.

 

W czasie II wojny światowej kościół i klasztor, nad którym pieczę, od czasów międzywojnia, sprawowali misjonarze oblaci Maryi Niepokalanej, zajęli Niemcy. W pierwszym urządzono magazyn, w drugim szkołę dla „Hitler Jugend”. Cudowną figurę okupanci chcieli przewieźć do muzeum w Berlinie. Uratowało ją dwóch braci zakonnych, którzy z narażeniem życia ukryli rzeźbę najpierw na strychu, a potem w wiosce, gdzie przechowywana była w piwnicach, kopcach ziemniaków, pod węglem i słomą.

 

Po wyzwoleniu oblaci powrócili do klasztoru i z zapałem zabrali się za usuwanie zniszczeń. Do sanktuarium ściągały rzesze wiernych. Pierwszy powojenny odpust zgromadził blisko 25 tysięcy pielgrzymów. W 1957 roku przy klasztorze utworzono Niższe Seminarium Misjonarzy Oblatów, którego wychowankowie pracują dziś w najbardziej odległych zakątkach świata m.in.: na Madagaskarze i w Kamerunie. Kwitł także kult Matki Bożej.

 

W czerwcu 1965 roku, na mocy decyzji papieża Pawła VI, Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński dokonał koronacji markowickiej Madonny i nadał Jej tytuł Królowej Miłości i Pokoju. W uroczystości uczestniczyło ponad 30 tysięcy wiernych i wielu dostojników kościelnych, wśród których znajdował się także syn kujawskiej ziemi, przyszły Prymas i kardynał, ks. Józef Glemp.

 

mk, bgk
Fot. ks. P. Kowalski

Polecamy