niedziela, 23 lutego 2020 r.

Gniezno: wokół książki kpt. Hosenfelda

Polsko-niemiecka debata, dla której pretekstem i tematem była książka kpt. Wilma Hosenfelda, oficera Wehrmachtu, który uratował m.in. Władysława Szpilmana, odbyła się 26 października w I Liceum Ogólnokształcącym w Gnieźnie. Gośćmi spotkania byli m.in.: prymas Polski abp Józef Kowalczyk oraz Halina Szpilman, żona uratowanego pianisty.

 

Jak mówił we wprowadzeniu prof. dr hab. Eugeniusz Cezary Król z Instytutu Studiów Politycznych PAN, współredaktor naukowy polskiego wydania książki, zarówno publikacja, jak i zorganizowana wokół niej dyskusja mają na celu zróżnicowanie obrazu niemieckiego okupanta po obu stronach naszej zachodniej granicy. Trzeba przy tym zastrzec – tłumaczył prof. Król – że nie chodzi o zmianę oceny zachowania Niemców podczas II wojny światowej, ale raczej o „wycieniowanie obrazu, jaki funkcjonuje w Polsce i w Niemczech, tak by nie był on wyłącznie czarny”. Prof. Król dodał jednocześnie, że postawa Wilma Hosenfelda, choć nie była odosobniona, należała jednak do rzadkich wyjątków. „Ta książka pokazuje ewolucję poglądów człowieka, który od entuzjazmu dla narodowego socjalizmu, stał się z czasem jego krytykiem, a później zdecydowanym przeciwnikiem i co więcej dawał temu wyraz ryzykując własnym życiem” – mówił naukowiec.

 

Na wyjątkowość postawy Wilma Hosenfelda zwrócił także uwagę w swoim wystąpieniu abp Józef Kowalczyk, który przypominając sylwetkę oficera podkreślił, że człowiek ten „mimo niemieckiego munduru Wehrmachtu, a także wbrew wszystkiemu, co ten mundur symbolizował, pozostał człowiekiem wiernym swoim przekonaniom, pozostał wierny chrześcijańskim wartościom wyniesionym z domu rodzinnego”. „Dziękuję organizatorom za to spotkanie. Za przypomnienie człowieka, który napisał: Nie ma religii bez świadectwa i który świadectwo to dawał swoim życiem” – mówił abp Kowalczyk.

 

Film o Wilmie Hosenfeldzie "Dzięki niemu żyjemy"

 

W dyskusji wziął udział także Winfried Lipscher, teolog i współautor naukowy publikacji. Jego zdaniem książka i przybliżające ją spotkanie to kolejny krok na drodze polsko-niemieckiego pojednania. Gościem specjalnym debaty była także dr Halina Szpilman, żona Władysława Szpilmana, polskiego kompozytora i pianisty żydowskiego pochodzenia, któremu Hosenfeld pomógł przetrwać wojnę. „On pomógł nie tylko mojemu mężowi, pomógł wielu ludziom, w tym kapłanowi katolickiemu, którego zatrudnił na fałszywych papierach. Nie ma wątpliwości, że na to, co robił ogromny wpływ miała wiara i wartości, które wyznawał” – przyznała Halina Szpilman. Dodała również, że jej mąż miał okazję spotkać się z dziećmi Wilma Hosenfelda, ona sama zaś utrzymuje serdeczne kontakty z nimi do dziś.

 

Słuchaczami debaty była głównie młodzież z liceów i szkół ponadgimnazjalnych z Gniezna i Witkowa. W czasie spotkania miała okazję nie tylko wysłuchać świadectw i fragmentów książki, ale także obejrzeć film poświęcony Wilmowi Hosenfeldowi. Spotkanie zorganizowali: gnieźnieński oddział Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” i Fundacja Konrada Adenauera w Polsce. Patronat honorowy nad przedsięwzięciem objął prymas Polski.

 

Wilm (Wilhelm) Hosenfeld urodził się 2 maja 1895 r. w Mackenzell, w rodzinie praktykujących katolików. W latach trzydziestych, kiedy Hitler doszedł do władzy i został kanclerzem Rzeszy, zaczął sympatyzować z ruchem narodowosocjalistycznym, a później wstąpił do NSDAP. Po dwóch latach, gdy partia zaangażowała się w walkę z Kościołem, zaczął mieć wątpliwości, co do słuszności swojej decyzji. Po wybuchu II wojny światowej został zmobilizowany i jako oficer Wehrmachtu, od końca września 1939, pełnił funkcję komendanta oficerskiego obozu jenieckiego w Pabianicach. Tam, w mundurze wojskowym, chodził do kościoła – tego samego, w którym jako młody chłopak modlił się przyszły święty Maksymilian Maria Kolbe. W czerwcu 1940 roku przeniesiono go do warszawskiej komendy Wehrmachtu. Jeśli tylko mógł pomagał Polakom i Żydom. Pod koniec wojny, 17 stycznia 1945 roku, trafił do niewoli sowieckiej. Zmarł siedem lat później, 13 sierpnia 1952 roku, w łagrze pod Stalingradem. Poświęcona mu książka „Staram się ratować każdego. Życie niemieckiego oficera w listach i dziennikach” to zbiór zapisków z dziennika i listów do żony, w których nie krył swojego przerażenia i oburzenia zbrodniczą działalnością nazistów.

 

bgk KAI

 

Polecamy