środa, 3 czerwca 2020 r.

Święty patron wzorem

„Święty Wojciech jest dla wierzących wzorem i przykładem, jak przejść przez życie z miłością i odwagą w wyznawaniu wiary. Dla wszystkich zaś Polaków jest lekarstwem na kompleksy, które być może mają wobec innych narodów” – mówił bp Krzysztof Wętkowski podczas Mszy św. sprawowanej 23 kwietnia u grobu i relikwii św. Wojciecha w katedrze w Gnieźnie.

 

W homilii gnieźnieński biskup pomocniczy przypomniał krótko osobę świętego męczennika. Jak podkreślił, często mówi się o jego życiu, że było naznaczone klęską, że dopiero po śmierci zaowocowało. Tymczasem życie św. Wojciecha – gdyby rozpatrywać je w kategoriach sukcesu – miało wszelkie szanse na powodzenie i spełnienie.

 

„Święty Wojciech pochodził z możnego rodu, co z pewnością ułatwiło mu dalszą drogę, otrzymał gruntowne wykształcenie, a później zaszczytne funkcje, wreszcie miał dobre relacje z cesarzem niemieckim i papieżem, z którymi chciał budować wspólną Europę. Dlaczego zatem z taką determinacją podejmował nowe, trudne zadania? Bo sukces nie jest imieniem Boga” – mówił bp Wętkowski. „Święty Wojciech – tłumaczył dalej – uważał, że dobre i dostatnie życie jest niewystarczające, że trzeba czegoś więcej, że miłość do Boga i drugiego człowieka domaga się od niego ofiary, także tej ostatecznej. To są motywy, którymi się kierował. Czynił to do tego stopnia, że poszedł do pogan bez wojska, uzbrojony tylko w Słowo Boże. Nikt przed nim i długo po nim w taki sposób nie szedł głosić Ewangelii” – stwierdził biskup pomocniczy gnieźnieński.

 

Podkreślił również, że obok miłości, wyróżniała św. Wojciecha odwaga. „To był odważny człowiek. Jako biskup potrafił przeciwstawić się możnowładcom, a nawet piętnować nadużycia wiernych i duchowieństwa. Zapłacił za to wygnaniem ze stolicy biskupiej. Nie zniechęcił się jednak, rozumiał, że musi być wierny przede wszystkim Bogu. I ta odwaga towarzyszyła mu później w odkrywaniu i wypełnianiu nowych zadań, jakie Bóg przed nim stawiał, aż po to ostatnie” – tłumaczył bp Wętkowski dodając, że św. Wojciech jest dla wierzących przykładem wiary pełnej miłości i odwagi, dla wszystkich zaś Polaków jest lekarstwem na kompleksy, które być może mają wobec innych narodów, a których mieć nie powinni. „Ci, którzy je mają, niech przyjadą do Gniezna, do świętego Wojciecha. Niech poznają historię swojej Ojczyzny tutaj zapoczątkowaną i życie jej patrona, a także to wszystko, co uczynił i co w tym miejscu trwa do dzisiaj” – mówił na koniec biskup pomocniczy gnieźnieński.

 

W Mszy św. uczestniczyli licznie gnieźnieńscy duchowni, przedstawiciele lokalnych władz z goszczącymi w Gnieźnie gośćmi z Azerbejdżanu oraz społeczność gnieźnieńskiej Szkoły Podstawowej nr 3 im. Świętego Wojciecha, która wcześniej uczciła swojego patrona. Przy grobie biskupa męczennika modlili się także wierni z parafii pw. św. Wojciecha w Sadkach, którzy otrzymali cząstkę relikwii patrona.

 

Główne uroczystości świętowojciechowe odbędą się w Gnieźnie w najbliższą sobotę i niedzielę. Udział w nich zapowiedziało przeszło 30 biskupów. Niedzielnej sumie odpustowej przewodniczyć będzie kard. Dominik Duka OP – arcybiskup metropolita Pragi i prymas Czech, a homilię wygłosi abp Wiktor Skworc – metropolita katowicki. W czasie Eucharystii nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Mgliore nałoży krzyże misyjne 28 misjonarzom, którzy wzorem św. Wojciecha pójdą głosić Ewangelię w najdalszych zakątkach świata.

 

bgk KAI
Fot. J. Andrzejewski

Polecamy