niedziela, 23 lutego 2020 r.

Dzień Życia Konsekrowanego

„Każdy chrześcijanin i cała wspólnota Kościoła musi być znakiem, któremu sprzeciwiać się będą. Jeśli by tak nie było, jeśli nie sprzeciwiano by się temu wszystkiemu, o czym mówi Kościół wierny Pismu Świętemu i tradycji, byłoby coś niezrozumiałego w misji Kościoła” – mówił bp Krzysztof Wętkowski podczas Mszy św. sprawowanej 2 lutego w katedrze gnieźnieńskiej z okazji Dnia Życia Konsekrowanego.  

 

W homilii gnieźnieński biskup pomocniczy podkreślił, że każdy wierzący, przyjmując chrzest święty, włączony został do wspólnoty Kościoła. W tej wspólnocie odnajduje życie wiary i odpowiada na Boże powołanie, także na powołanie do życia zakonnego. Nie może żyć i realizować tego powołania poza wspólnotą Kościoła. „Nikt nie bierze życia zakonnego, w jakiejkolwiek jego formie, dla siebie. Nie może żyć poza wspólnotą Kościoła. Żyje w Kościele i dla Kościoła. Powołanie weryfikuje się nieustannie we wspólnocie Kościoła. Musimy o tym pamiętać, abyśmy na drogach naszego powołania i życia nie wkraczali na ścieżki, które będą nas prowadziły drogą źle pojętego indywidualizmu, odcięcia się od tego, co jest źródłem życia, a także lekceważenia tego, że żyjemy we wspólnocie większej niż nasz dom zakonny czy rodzina zakonna” – mówił bp Wętkowski.

 

Nawiązując do Ewangelii i zawartego w niej proroctwa o Chrystusie, który „przeznaczony jest (…) na znak, któremu sprzeciwiać się będą”, bp Wętkowski podkreślił, że takim znakiem ma być każdy chrześcijanin, każdy wierzący i cała wspólnota Kościoła. „Musimy wiedzieć, co oznacza ten znak i czemu się mają sprzeciwiać. Otóż sprzeciwiać się mają temu, że ludzie wierzący, chrześcijanie są wierni prawu Bożemu. Jeśli jesteśmy wierni prawu Bożemu sprzeciwiać nam się będą, a to oznacza, że Kościół idzie dobrą drogą” – podkreślił gnieźnieński biskup pomocniczy.

 

Dodał również, że potrzeba czujności, pojawia się bowiem pokusa, aby „przenosić na to doświadczenie osobiste słabości i mówić, broniąc się, że jest to atak na wspólnotę Kościoła”. „Musimy rozróżnić te rzeczy. Nie możemy słabości człowieka i jego grzechów ukazywać jako czegoś, co jest wymiarem, któremu inni się sprzeciwiają. Nie będziemy wtedy wierni duchowi Ewangelii” – tłumaczył. Na koniec podziękował osobom konsekrowanym za ich świadectwo wiary i codzienną pracę. Jak mówił, wspólnoty zakonne są wielkim bogactwem Kościoła, a także znakiem jego żywotności i różnorodności.

 

W archidiecezji gnieźnieńskiej istnieje ponad 20 zgromadzeń zakonnych. Prowadzą one łącznie 43 domy zakonne – 9 męskich i 34 żeńskie. Łącznie w archidiecezji gnieźnieńskiej mieszka i posługuje ponad 50 księży i braci zakonnych oraz przeszło 230 sióstr zakonnych. Najliczniejszą grupę wśród żeńskich wspólnot stanowią elżbietanki i siostry służebniczki Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. W archidiecezji gnieźnieńskiej obecne są również: szarytki, pallotynki, dominikanki, sercanki, urszulanki, salezjanki, benedyktynki, siostry Opatrzności Bożej, siostry Sacre Coeur, służebniczki śląskie, siostry Wynagrodzicielki Najświętszego Oblicza oraz siostry Wspólnej Pracy Niepokalanej Maryi. W Gnieźnie swój klasztor mają także Karmelitanki Bose. Męskich wspólnot zakonnych jest mniej. W Gnieźnie posługują Bracia Serca Jezusowego, michalici i franciszkanie konwentualni, w Kawnicach i w Lądzie n. Wartą - salezjanie, w Markowicach - oblaci, w Biechowie paulini, w Pakości franciszkanie, w Inowrocławiu Bracia Pocieszyciele z Getsemani.

 

bgk KAI
Fot. B. Kruszyk

 

 

Polecamy