wtorek, 28 stycznia 2020 r.

Nie dajmy się zmanipulować

„Pedofilia jest wielkim złem, jest grzechem i jest zbrodnią, dla której nie ma usprawiedliwienia. Naszym obowiązkiem – nie tylko Kościoła, ale wszystkich instytucji i środowisk zajmujących się dziećmi i młodzieżą – jest troska o ich bezpieczeństwo, podjęcie takich działań, aby zło jakim jest pedofilia nie tylko zwalczać, ale mu przeciwdziałać" - powiedział Prymas Polski abp Józef Kowalczyk w najnowszym numerze Przewodnika Katolickiego (edycja gnieźnieńska). 

 

Publikujemy pełną treś wywiadu:

 

Po ostatniej burzy medialnej wokół pedofilii wierni mogą czuć się zniesmaczeni, zdezorientowani, zniechęceni. Co Ksiądz Prymas chciałby im powiedzieć?

Chcę powiedzieć – nie dajmy się zmanipulować i sprowokować. Nie ulegajmy tej medialnej histerii. Kościół nie jest siedliskiem pedofilii, jak chciałyby to pokazać niektóre media i środowiska polityczne. Odsetek księży skazanych za ten proceder jest naprawdę niewielki. Nie brakuje za to wspaniałych duszpasterzy, całym sercem oddanych pracy z dziećmi i młodzieżą. O nich się jednak w mediach nie mówi. I takie zawoalowane bądź jawne uogólnienia, wrzucanie wszystkich do jednego worka, jest krzywdzące i niesprawiedliwe przede wszystkich względem nich. Chcę tu jasno i z całą mocą powiedzieć – pedofilia jest wielkim złem, jest grzechem i jest zbrodnią, dla której nie ma usprawiedliwienia. Naszym obowiązkiem – nie tylko Kościoła, ale wszystkich instytucji i środowisk zajmujących się dziećmi i młodzieżą – jest troska o ich bezpieczeństwo, podjęcie takich działań, aby zło jakim jest pedofilia nie tylko zwalczać, ale mu przeciwdziałać. Kościół podejmuje te działania. Opracowane zostały specjalne wytyczne, jak postępować z księżmi, którzy popełnili takie przestępstwo lub mają skłonności pedofilskie. Podczas ostatniego zebrania plenarnego Episkopatu Polski biskupi przyjęli dodatkowo trzy aneksy do tych wytycznych, które mają pomóc rozwiązywać problem w sposób radykalny. Naprawdę nie chciałbym nikogo obrazić, ale życzyłbym sobie, aby inne środowiska, w których ten problem istnieje – a dotyczy on przecież także obszarów oświaty, kultury, sportu itp. – aby te środowiska podjęły go i rozwiązywały na wzór Kościoła.

 

Zero tolerancji dla pedofilii…

Tak. Zero tolerancji dla pedofilii. Jeśli ktoś popełni tego typu przestępstwo musi za to odpowiedzieć. Jeśli kapłanowi zostanie ono udowodnione, musi on ponieść konsekwencje kanoniczne – łącznie z przeniesieniem do stanu świeckiego – i poddać się karze wymiaru sprawiedliwości. Ofiara natomiast ma zostać objęta opieką psychologiczną i duchową. Regulują to szczegółowo wspomniane wytyczne.

 

Ale ofiary domagają się od Kościoła także zadośćuczynienia finansowego. Kościół mówi, nie ma odpowiedzialności zbiorowej. Jak Ksiądz Prymas jako prawnik to wyjaśni.

Polskie prawo karne i cywilne, a także kościelne prawo kanoniczne nie znają odpowiedzialności zbiorowej za czyny przestępcze konkretnych osób fizycznych. Odpowiedzialności karnej podlega tylko ten, kto dopuścił się czynu zabronionego. Każdy pełnoletni człowiek posiadający zdolność prawną, niezależnie od tego, czy jest duchownym, czy świeckim, za popełnione przestępstwo odpowiada osobiście. Nie odpowiada za nie jego rodzina, zakład pracy, organizacja, do której należy. W Kościele ta zasada również jest respektowana. Nie rozumiem skąd to przekonanie, że za czyny przestępcze ścigane przez prawo odpowiadać ma nie tylko ten, kto to prawo złamał, ale także jego wspólnota, parafia, zakon, diecezja. Czy gdy skażą nauczyciela konsekwencje ponosi szkoła, w której uczył? Zatem raz jeszcze powtórzę, nie ma odpowiedzialności zbiorowej. Jest odpowiedzialność indywidualna. Oczywiście osoba należąca do konkretnej wspólnoty, popełniając czyn zabroniony, szarga dobre imię tej wspólnoty. Jeśli wspólnota za to przeprasza, czyni to w trosce o pokrzywdzonych, ale także dlatego, że wstydzi się za tego człowieka i odcina od jego czynów. Nie ma to jednak nic wspólnego z usprawiedliwianiem czy łagodzeniem tego czynu.

 

Pojawiają się głosy, że pedofilia to kolejny sposób walki z Kościołem. Zgadza się Ksiądz Prymas z tą tezą?

Tak, jak prawdą jest, że wśród księży zdarzają się osoby o skłonnościach pedofilskich, tak prawdą jest, że istnieją media i środowiska polityczne, także w strukturach Unii Europejskiej, którym zależy na osłabieniu Kościoła i podważeniu jego autorytetu. Środowiska te w sposób mniej lub bardziej zawoalowany, walczą nie tylko z Kościołem jako instytucją, ale także z wartościami, których Kościół strzeże i których jest głosicielem. Jest to więc nie tylko walka z konkretnymi kapłanami, biskupami, ale przede wszystkim walka o to, w jakim kierunku pójdzie świat, co w nim będzie dominować. I ta walka trwa od lat. Chciałbym prosić wszystkich, abyśmy nie ulegali emocjom, abyśmy broniąc Kościoła używali argumentów merytorycznych, poprawnego języka i nie zapominali o modlitwie w jego intencji.

 

Bernadeta Kruszyk Przewodnik Katolicki  

Polecamy