poniedziałek, 27 stycznia 2020 r.

Prymas w "Sygnałach dnia"

„Kościół nie jest wylęgarnią pedofilów, jak to się czasami słyszy i chciałoby się taki obraz stworzyć. Duchowni to ludzie, którzy wychowują do czystości, do godnego poszanowania każdej osoby ludzkiej” – powiedział dziś rano w radiowej „Jedynce” abp Józef Kowalczyk. Prymas z mocą podkreślił, że kapłan, który dopuścił się tego rodzaju przestępstwa musi być ze stanu duchownego wydalony.

 

W wypowiedzi dla „Sygnałów dnia” abp Józef Kowalczyk przyznał, że pedofilia jest sprawą niezwykle bolesną, która dotyczy całego społeczeństwa. Jak mówił, badania pokazują, że zjawisko to występuje w szkołach, placówkach opiekuńczych i wychowawczych, w klubach sportowych i rodzinach, co jest bardzo bolesne.  „Oczywiście zdarzają się także przypadki w środowiskach kościelnych. My z tego bierzemy ogromny temat do dyskusji i do podejmowania działań” – podkreślił.

 

Przypomniał również, że w Kościele opracowane zostały specjalne wytyczne, jak postępować z duchownymi pedofilami. Konferencja Episkopatu Polski podczas ostatniego zebrania plenarnego przyjęła dodatkowo trzy aneksy do tych wytycznych, które – jak dodał – „mają pomóc zmierzyć się z tym zjawiskiem w sposób radykalny”.

 

„Zero tolerancji dla ludzi, którzy uprawiają tego rodzaju przestępstwo i popełniają tego rodzaju grzech. Nie będziemy takich rzeczy tolerować. Jeżeli jest fakt udowodniony, to taki kapłan musi odejść do stanu świeckiego i musi poddać się terapii – to gdy chodzi o sprawcę. A gdy chodzi o ofiary – one mają być otoczone szczególną troską i wspomniane wytyczne wskazują jaką troską – pomocą wieloraką psychologów i duchownych. Duchowni w Polsce to nie wylęgarnia pedofilów, jak to się czasem słyszy i chciałoby się taki obraz stworzyć. To ludzie, którzy wychowują do czystości, do godnego poszanowania każdej osoby ludzkiej, do poszanowania męskości i kobiecości” – mówił abp Kowalczyk.

 

Prymas wyraził również nadzieję, że wspomniane wytyczne przyniosą pozytywne owoce. „Nie chciałbym nikogo obrazić, ale bardzo bym sobie życzył, żeby inne środowiska, w których ten problem istnieje, podjęły go i rozwiązały na wzór Kościoła i żebyśmy wspólnie z tym zjawiskiem walczyli, a nie wykorzystywali je do walki z jedną tylko instytucją jaką jest Kościół” – stwierdził abp Kowalczyk. Dodał również, że aneksy przyjęte przez Konferencję Episkopatu Polski będą udostępnione opinii publicznej po zatwierdzeniu przez Stolicę Apostolską.

 

Prymas przyznał również, że dla niego, wychowanego w rodzinie głęboko wierzącej, poszanowanie dla bliskich, dla rodzeństwa, dla płciowości było czymś świętym. „Dla mnie to szok, gdy słyszę o takich czynach. Nie wiem, jak to się stało, że kapłan dopuszcza się takich zbrodni, bo to jest zbrodnia w stosunku do dziecka, do młodego człowieka, który temu kapłanowi zaufał. Nie będzie tolerancji dla ludzi, którzy przyjęli sakrament kapłaństwa w zakłamaniu” – podkreślił.

 

bgk KAI

 

Wypowiedź Prymasa Polski

 

 

Polecamy