środa, 16 października 2019 r.

Na Woodstocku dla Jezusa!

Już po raz 14. obok znanego festiwalu rockowego Przystanek Woodstock odbył się Przystanek Jezus. W Kostrzynie n. Odrą zebrało się blisko ośmiuset uczestników, żeby dzielić się z rówieśnikami swoim doświadczeniem Boga. Byli wśród nich także klerycy i młodzi z archidiecezji gnieźnieńskiej.

 

Wśród uczestników Przystanku Jezus było 89 księży, 103 kleryków (w tym dwóch diakonów z Chodzieży i 4 kleryków gnieźnieńskiego seminarium), 48 sióstr zakonnych, pozostali, to osoby świeckie. Ta statystyka prowadzi do prostego wniosku – ewangelizacja jest zadaniem całego Kościoła, a nie tylko osób duchownych.

 

Czy Jezus potrzebuje reklamy? Nie chodzi o marketing, tanie chwyty reklamowe czy próbę wciśnięcia kitu. Skoro odkrywam, że Ewangelia w moim życiu jest prawdziwą wartością, a spotkanie z żywym Bogiem rzeczywiście dotyka i przemienia serce, to nie mogę milczeć! Muszę dzielić się tym z każdym napotkanym człowiekiem. Wiara nie jest jedynie moją prywatną sprawą, a to oznacza, że od tego w jaki sposób ja żyję jako katolik-chrześcijanin zależy również wiara innych osób. Życie wiarą ma być przede wszystkim świadectwem. Chrześcijanin nie jest nudnym człowiekiem. To człowiek zachwycony Bogiem! Przepełniony radością Ducha Świętego, który jest gotowy z odwagą mówić, że sensem jego życia jest Chrystus!

 

O co chodzi w Nowej Ewangelizacji? Wcale nie o nową Ewangelię… Ewangelia jest od dwóch tysięcy lat taka sama. Chodzi jednak o poszukiwanie nowych dróg dotarcia do człowieka, próbę dotarcia do tych, którzy gdzieś zagubili sens swojej wiary, wykorzystując przy tym wszystkie możliwe okazje, miejsca i środki. Orędzie Ewangelii zasługuje na zainteresowanie!

 

Co daje udział w Przystanku Jezus? Dla mnie jest to przede wszystkim piękne doświadczenie Kościoła. Kościoła – wspólnoty. Młodego, pełnego entuzjazmu i radości oraz ewangelicznego zapału. To także piękna okazja, aby podzielić się swoim doświadczeniem Boga, porozmawiać z ludźmi i posłuchać co oni mają nam – duszpasterzom do powiedzenia. Wreszcie to piękna szkoła wiary, która umacnia się, gdy jest przekazywana, jak mówił Jan Paweł II (por. Redemptoris missio). „Przystanek Jezus jest miejscem gdzie poznałam sens mojej wiary. To tutaj zobaczyłam,  co jest jedynym zadaniem Kościoła. Spotykając Jezusa zmartwychwstałego nie możemy już dłużej siedzieć w naszych domach, ale musimy wyjść i głosić. Dzielimy się naszą wiarą z ludźmi, którzy tam na Woodstocku szukają miłości” – mówi Justyna Bidzińska z Wilczyna, która 4 raz uczestniczyła w ewangelizacji podczas Przystanku Jezus. Dla Macieja Górskiego, kleryka IV roku z Częstochowy czas Przystanku Jezus był czasem oddania się na nowo Panu, uczynienia Go Królem i Panem. „Tu zobaczyłem piękno Bożego działania w ludziach na Woodstoku. Mogłem przez kilka dni żyć jak misjonarz, zapomnieć o sobie, swoich potrzebach, wygodzie i poddać się Duchowi Świętemu, stać się narzędziem w ręku Boga” – mówi Maciej.

 

Przystanek Jezus jest z całą pewnością mocnym i pięknym doświadczeniem. To ewangelizacja w praktyce. Uczenie się dzielenia swoją wiarą i swoim spotkaniem z Bogiem. Jezus prawdziwie zmartwychwstał i żyje! Niech ta prawda stanie się także dla nas okazją do rozpalenia swojego serca ogniem Ducha Świętego, aby gorliwie głosić, że – jak powiedział bp Edward Dajczak: „Całe nasze życie jest Przystankiem Jezus. Jest przystawaniem przy Jezusie”.

 

Ks. dk. Michał Szalaty

Polecamy