środa, 29 stycznia 2020 r.

Śladami Zbawiciela (1)

Trwa archidiecezjalne pielgrzymowanie po Ziemi Świętej. Pątnicy z różnych stron archidiecezji gnieźnieńskiej podążają śladami Jezusa wsłuchując się w Jego słowa utrwalone na kartach Ewangelii. Ich drogę i towarzyszące jej przeżycia spisuje i zatrzymuje w kadrze ks. Krzysztof Stawski.

 

Sobota  28 września

Wylądowaliśmy około godziny 15.00 czasu miejscowego. Ziemia Święta przywitała nas słońcem i przyjemnym ciepłem. Jest nas prawie 160 osób, konieczne było zatem natychmiastowe podzielenie się na mniejsze grupy. Według wcześniejszego planu miały być cztery. I są cztery. Każdą opiekuje się ksiądz przewodnik. Towarzyszą nam w tej roli: ks. Mirosław Jasinski, ks. Arkadiusz Sietwiejuk, ks. Piotr Nowicki i franciszkanin o. Eleazer. Z lotniska ruszyliśmy do Hajfy – największego miasta północnego Izraela i trzeciego co do powierzchni w kraju. W drodze zatrzymaliśmy się w Cezarei, nad brzegiem Morza Śródziemnego, aby podziwiać starożytny akwedukt i zanurzyć dłonie w ciepłych wodach morza, które w Biblii nazywane jest Morzem Zachodnim, albo Morzem Filistynów. Kolejnym przystankiem na naszym szlaku była Góra Karmel, gdzie nawiedziliśmy kościół pw. Najświętszej Maryi Panny i  Grotę Eliasza. W Hajfie, w zapadającym szybko zmierzchu, spoglądając na panoramę oświetlonego miasta, udaliśmy się w kierunku Tyberiady, na zasłużony odpoczynek.

 

Niedziela  29 września

Niedzielę rozpoczęliśmy rejsem po Jeziorze Genezaret. Piękna panorama, łagodny wiatr i świadomość wyjątkowości miejsca sprzyjały refleksji nad wydarzeniami, których świadkiem były te wody. Lęk uczniów, uciszenie burzy, Jezus kroczący po wodzie i Piotr wołający „Panie ratuj mnie”. Wyjątkowa jest cisza tego miejsca. I wyjątkowo zabrzmiały tu słowa pieśni: „swoją barkę pozostawiam na brzegu, razem z Tobą nowy zacznę dziś łów”. Podobnie jak apostołowie dotarliśmy do Kafarnaum, gdzie mieszkał Piotr, Andrzej, Jakub Większy, Jan i celnik Mateusz. Nawiedziliśmy dom apostoła Piotra i synagogę, w której nauczał Jezus. Kulminacyjnym punktem dnia była Msza św. sprawowana na zboczu Góry Błogosławieństw pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Wętkowskiego. „Przypatrzcie się bracia powołaniu waszemu” zachęcił nas w I czytaniu św. Paweł. „Można powiedzieć, że nasza pielgrzymka do Ziemi Świętej, szczególnie teraz w Roku Wiary, jest niczym innym jak właśnie przypatrywaniem się naszemu powołaniu” – mówił w homilii bp Wętkowski. „Dziś zarówno Słowo, jak i to miejsce, w którym Jezus wygłosił osiem błogosławieństw, przychodzi nam z pomocą. Błogosławieństwa te po ludzku przeczą naszemu doświadczeniu – bo jak można nazwać szczęśliwym człowieka smutnego czy ubogiego? Gdybyśmy mieli opisać człowieka błogosławionego czyli szczęśliwego, zapewne użylibyśmy innych określeń, odnoszących się bardziej do wymiaru doczesnego. Jeśli jednak człowiek spogląda dalej, poza ową doczesność, to inaczej rozumie Jezusowe błogosławieństwa – mówił bp Wętkowski. Przypomniał również, że wiara jest niczym innym jak zaufaniem Bogu i Bożemu Słowu. Słowu, które przeczy osobistemu doświadczeniu człowieka.
Po wspólnej modlitwie i pamiątkowym zdjęciu, posileni żyjącą tylko w tych wodach Rybą św. Piotra, udaliśmy się na Górę Tabor. Orzeźwiający chłód i panująca tu cisza były niezwykłym doświadczeniem. To tutaj Jezus żegnał się z ojczystą Galileą przed pójściem do Jerozolimy na święto Paschy. Miał przed oczami taki sam widok. Spoglądał w dal na rodzinny Nazaret i ukochane Kafarnaum, na brzeg Jeziora Genezaret i zieleń pól. W tym miejscu odsłonił przez apostołami swoje bóstwo. Słuchaliśmy ewangelicznego opisu Przemienienia doświadczając niemal namacalnie wyjątkowości tego miejsca. To był ostatni punkt drugiego dnia naszego pielgrzymowania po Ziemi Zbawiciela. Cdn…

 

Ks. Krzysztof Stawski

Polecamy