piątek, 13 grudnia 2019 r.

PWSD patriotycznie

W gnieźnieńskim seminarium duchownym odbyła się 14 grudnia wieczornica patriotyczna poświęcona bł. ks. Jerzemu Popiełuszce. Z okazji 33. rocznicy stanu wojennego klerycy przypomnieli życie i słowa kapelana „Solidarności”. Męczennika wspominał także jego przyjaciel ks. kan. Czesław Banaszkiewicz.


„To był kapłan autentyczny, prawdziwy, kapłan wielkiej wiary i wielkiej odwagi, a przy tym człowiek skromny i zwykły” – mówił ks. kan. Banaszkewicz. Blisko 80-letni dziś kapłan był przyjacielem i spowiednikiem ks. Jerzego. Z bliska obserwował jego codzienną posługę, był bezpośrednim świadkiem wydarzeń, o których dziś przeczytać można w książkach i które przypominane są w filmach. „On mówił często, że przez krzyż, przez cierpienie idzie się do zbawienia. Tak było z nim, tak jest z każdym z nas” – podkreślił kapłan. Przypomniał również ostatnie chwile życia ks. Jerzego. Ze wzruszeniem opowiadał, jak ten drobny, skromny ksiądz nie dał się zastraszyć i mimo, że go ostrzegano, pojechał do Bydgoszczy, w swoją ostatnią, jak się okazało, drogę. I z jak wielką żarliwością modlono się później o jego powrót. „Wszyscy byli przekonani, że wróci cały i zdrowy. A wrócił w trumnie. Skatowany i bestialsko zamordowany. Tylko dlatego, że głosił Ewangelię” - dodał.


Wspomnieniami związanymi z ks. Jerzym podzielił się także obecny na wieczornicy Prymas Polski abp Wojciech Polak. Jak mówił, w październiku 1984 roku, gdy kapelana „Solidarności” zamordowano, rozpoczynał drugi rok formacji seminaryjnej. Pamięta informacje, które i do Gniezna docierały, że w drodze z Bydgoszczy, która wówczas leżała w granicach archidiecezji gnieźnieńskiej, uprowadzono kapłana. I późniejsze, gdy znaleziono jego ciało. „Myślę, że rozumieliśmy wtedy dobrze, jak ważną rzeczą jest umiłowanie kapłaństwa” – podkreślił. Przyznał również, że gdy później zaczął wczytywać się w kazania ks. Popiełuszki – odbijane wówczas na zwykłym powielaczu – nie znalazł w nich nic rewolucyjnego. „Pomyślałem wtedy, ale kiepski rewolucjonista. To tylko Ewangelia, Jan Paweł II i kard. Wyszyński. Ale później Pan Bóg dał mi światło i zrozumiałem, że to wielki rewolucjonista Boży. Mówił, wierzył i pokazał nam wszystkim, że przez krzyż idzie się do zwycięstwa i my dziś z tego zwycięstwa korzystamy” – podkreślił abp Polak.


Wieczornicę przygotowali klerycy III roku. Specjalnie z okazji spotkania w seminaryjnej auli zawisły flagi i transparenty znane z filmowych obrazów lat 80-tych i późniejszych, z logo „Solidarności” i hasłami jedności z Kościołem i ks. Jerzym Popiełuszko. Kanwą do przypomnienia jego postaci była współczesna lekcja religii ze sceptycznie nastawionymi młodymi ludźmi, którzy o najnowszej historii Polski wiedzą niewiele i których ona specjalnie nie interesuje. Z czasem, słuchając księdza prowadzącego katechezę, przekonują się, jak ważna dla przyszłości jest pamięć o przeszłości, a zwłaszcza o ludziach, dzięki którym dziś mogą bez konsekwencji wypowiadać swoje często niemądre sądy. Inscenizacja była przeplatana fragmentami kazań i wystąpień ks. Jerzego, obrazami teatru cieni oraz krótkim filmem o błogosławionym i ofiarach stanu wojennego, za które na końcu przedstawienia się pomodlono.

BK KAI
Fot. B. Kruszyk

Polecamy